Wałbrzyskie ślady Komedy

Artur SzałkowskiZaktualizowano 
Krzysztof Komeda Trzciński przy pianinie, które zostało kupione przez jego rodziców w Wałbrzychu
Krzysztof Komeda Trzciński przy pianinie, które zostało kupione przez jego rodziców w Wałbrzychu www.komeda.pl
Słynny kompozytor, pianista oraz twórca znanej na całym świecie muzyki filmowej zapałał miłością do jazzu, kiedy mieszkał w Wałbrzychu - pisze Artur Szałkowski

Okazała kamienica przy ul. Słowackiego 23a w Wałbrzychu jest kojarzona jako siedziba delegatury Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. Tablica na ścianie gmachu przypomina, że w latach 1945-2003 mieściła się tu siedziba delegatury Narodowego Banku Polskiego.

Do niedawna tylko wąskie grono osób wiedziało, że historia kamienicy kryje jeszcze jedną tajemnicę. W domu tym w latach 1946-1947 mieszkał z rodziną nastoletni wówczas Krzysztof Komeda Trzciński. Tu również zrodziła się w nim wielka miłość do jazzu, która przyniosła mu światową sławę.

Z głową w chmurach
Sensacyjne informacje dotyczące wałbrzyskich wątków z życiorysu Krzysztofa Komedy Trzcińskiego, które miały niewątpliwy wpływ na jego twórczość, ujrzały światło dzienne dzięki Marcinowi Kuleszy. To pracownik Parku Wielokulturowego Stara Kopalnia w Wałbrzychu, a prywatnie wielkimiłośnik jazzu ze szczególnym uwzględnieniem twórczości Krzysztofa Komedy Trzcińskiego.

- Kilka lat temu w jednej z publikacji poświęconych Komedzie natrafiłem na krótką informację dotyczącą jego pobytu w Wałbrzychu - mówi Marcin Kuleszo. - Zaintrygowało mnie to. Postanowiłem drążyć ten wątek, by ustalić więcej szczegółów.

Najpierw wałbrzyszanin nawiązał kontakt z Krzysztofem Balkiewiczem, administratorem oficjalnej strony inter-netowej poświęconej Komedzie. Następnie dzięki jego życzliwości dotarł do IrenyOrłowskiej, siostry muzyka.

Do Wałbrzycha rodzina Trzcińskich przyjechała w 1946 roku. Mieczysław Trzciński, ojciec Krzysztofa, został mianowany dyrektorem miejscowej placówki NBP. Na górnych kondygnacjach gmachu, w którym pracował, otrzymał służbowy lokal. Zamieszkał w nim z żoną Zenobią oraz dziećmi: synem Krzysztofem i córką Ireną.15-letni wówczas Krzysztof został uczniem ostatniej, trzeciej klasy gimnazjalnej w I Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym imienia Bolesława Li-manowskiego w Wałbrzychu. Szkoła ta funkcjonuje do dziś pod nazwą Zespół Szkół nr 1 im. I.J. Paderewskiego w Wałbrzychu.

- O tym, że Komeda był naszym uczniem, dowiedzieliśmy się dopiero w 1996 roku. Wzmianka na ten temat ukazała się w publikacji wydanej z okazji 50-lecia szkoły - wyjaśnia Oksana Citak, dyrektor ZS nr 1 w Wałbrzychu. - Niestety, nie zachowały się żadne dokumenty z tamtych czasów.

Gimnazjum, do którego chodził Komeda, podobnie jak ca-ły Wałbrzych, było wówczaswielkim tyglem narodowościowym. W mieście mieszkali między innymi Niemcy, Polacy, Żydzi, stacjonował tu również kilkudziesięciotysięczny garnizon Armii Radzieckiej. Dlatego zajęcia w szkole były dwujęzyczne. Prowadzono je w językach polskim i niemieckim. Nikłe informacje o szkolnych dokonaniach Komedy Marcin Kuleszo uzyskał od żyjących jeszcze koleżanek i kolegów muzyka.

- W ich pamięci pozostał jako spokojny, małomówny, zamknięty w sobie chłopak żyjący troszkę "z głową w chmurach" - wyjaśnia Marcin Kuleszo. - W każdej wolnej chwili stukał w klawisze szkolnego pianina i w związku z tym nauczyciele angażowali go, by akompaniował na różnego rodzaju uroczystościach szkolnych. Komeda nie robił tego jednak z wielkim entuzjazmem.
Bandyci, radio i pianino
Początek pobytu rodziny Trzcińskich w Wałbrzychu nie należał do najprzyjemniejszych.
Jesienią 1946 roku miejscowa placówka NBP, której dyrek-torował Mieczysław Trzciński, została napadnięta przez uzbrojonych bandytów. Z relacji siostry Komedy wynika, że sytuacja była dramatyczna. Bandyci żądali wydania pieniędzy, grożąc w przypadku odmowy zabiciem przebywających wewnątrz banku osób.

Z odsieczą napadniętym mieli przyjść funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Milicji Obywatelskiej oraz żołnierze Armii Radzieckiej ze stacjonującego w mieście garnizonu. Co najmniej jeden z bandytów miał zginąć na miejscu, pozostali zostani schwytani i odpowiadali za popełnione przestępstwo przed sądem we Wrocławiu. Podobno w procesie zapadło kilka wyroków śmierci. Informacje na temat napadu na wałbrzyską placówkę NBP trudno zweryfikować: nie ma po niej śladu w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej.

- W tamtym okresie na terenie Wałbrzycha i okolic grasowało wiele band. Niektóre powoływały się np. na przynależność do Armii Krajowej - wy-jaśnia Sebastian Ligarski, pracownik naukowy IPN w Szczecinie, który w przeszłości zajmował się tym tematem. Dodaje, że jedną z najbardziej niebezpiecznych była grupa Eugeniusza Kulwickiego, którą zatrzymano w trakcie napadu na stację benzynową w Wałbrzychu. W aktach IPN Ligarski nie natrafił jednak na sprawę napadu na wałbrzyski oddział NBP. Nie wyklucza, że mogła o nim pisać lokalna prasa, np. "Słowo Polskie".

Nie licząc sprawy napadu, pozostałe wspomnienia siostry Komedy z pobytu w Wałbrzychu nie są już tak dramatyczne.

- W Wałbrzychu rodzice kupili odbiornik radiowy i Krzysztof, nasłuchując fal radiowych, zaczął wyłapywać dźwięki muzyki jazzowej - wspomina Irena Orłowska. - Był to moment przełomowy w życiu mojego brata. Zaczął poznawać jazz, któremu potem poświęcił się bez reszty.

Orłowska nie pamięta już konkretnych utworów i wykonawców, ale mogły to być utwory popularnej wówczas orkiestry Glenna Millera.

Nie mniej znaczącym zakupem państwa Trzcińskich, którego dokonali w Wałbrzychu, było pianino marki Ed. Seiler, zbudowane w legnickiej fabryce. Instrument służył Ko-medzie do końca jego życia. To na nim skomponował większość swoich utworów. Oglądając zdjęcia słynnego instrumentu, Marcin Kuleszo zwrócił uwagę na niewielką tabliczkę, która jest przymocowana nadklawiaturą pianina.

- Z zawartych na tabliczce informacji dowiedziałem się, że pianino zostało kupione w sklepie z instrumentami Carla Min-gego w Waldenburgu. To niemiecka nazwa Wałbrzycha- tłumaczy Marcin Kuleszo.- Udało mi się nawet ustalić, że ten sklep mieścił się przy obecnej ul. Kościuszki, poniżej zakładów gazowniczych.
Informacje o tym, że na pianinie kupionym w Wałbrzychu Komeda skomponował większość swoich najbardziej znanych utworów, można znaleźć w autobiograficznej książce jego żony Zofii pt. "Komeda, Zośka i inni". Pisze tam między innymi: "(...) Pianino Komedy, niewiele wart, nie do końca dający się nastroić instrument, na którego klawiszach urodziły się: »Astigmatic«, »Svantetic«, »Kattorna«, »Jazz i poezja«, »Etiudy baletowe«, »Śniadanie u Tiffany'ego«, »Le Départ«, »Cul de Sac«, »Nieustraszeni pogromcy wampirów«, z klawiszy którego Komeda zbudował fundament europejskiego jazzu (...)". Obecnie właścicielką pianina Komedy jest jego siostra. Instrument stoi w jej mieszkaniu niedaleko Poznania.

Klawisze i taśma filmowa
Odkrycia Marcina Kuleszy podważają ustalenia biografów Komedy, którzy byli przekonani, że jego miłość do jazzu narodziła się w Ostrowie Wielkopolskim. Tam Trzcińscy zamieszkali po wyprowadzce z Wałbrzycha.

Według informacji Krzysztofa Balkiewicza ze Stowarzyszenia Miłośników Twórczości Krzysztofa Komedy "Astig-matic", który dotarł do jego przyjaciół z Ostrowa, wynika, że pojawił się w tym mieście już jako osoba zainteresowana tym gatunkiem muzyki. Czy po wyjeździe z Wałbrzycha w 1947 roku Komeda kiedykolwiek jeszcze tu powrócił? Na to pytanie Marcinowi Kuleszy nie udało się uzyskać jednoznacznej odpowiedzi. Dotarł jednak do informacji, które nie wykluczają takiej możliwości. Roz-mawiał na ten temat z Wojciechem Karolakiem po koncercie w Wałbrzychu.

- Powiedział mi, że na przełomie lat 50. i 60. w Wałbrzychu mieszkało wielu utalentowanych muzyków, którzy pracowali w miejscowych zakładach przemysłowych - mówi Kuleszo. - Na jam session, organizowane w ich mieszkaniach, przyjeżdżali wówczas najwybitniejsi polscy jazzmani. Prawdopo-dobnie wśród nich był również Komeda.

Pobyt Komedy w Wałbrzychu upamiętnia tablica odsłonięta 15 września na domu, gdzie mieszkał. Zaprojektowała ją wałbrzyska artystka Ilona Sapka.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
maggie

To jak nazwa wskazuje dawna, nieczynna kopalnia węgla kamiennego. Jej obiekty są obecnie adaptowane na cele kulturalne

P
Poważnie pytam

Park wielokulturowy - co to takiego?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3