Wałbrzych dziurawy jak ser. Mija 20 lat od likwidacji kopalń

Artur SzałkowskiZaktualizowano 
brak
W czerwcu 2018 r. minie dokładnie 20 lat od wydobycia na powierzchnię ostatniego wózka z węglem w ostatniej wałbrzyskiej kopalni. Przez większość czasu, który upłynął od tego wydarzenia kolejne władze Wałbrzycha pozostawały bez większego wsparcia władz centralnych z problemami, które wynikały z błyskawicznej likwidacji miejscowego górnictwa. Dlatego przed trzema laty władze Wałbrzycha we współpracy z Politechniką Wrocławską wystąpiły do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o dotację. Za uzyskane pieniądze przeprowadzono specjalistyczne badania terenu miasta.

Badania dały odpowiedź na pytanie, jakie zmiany przez ostatnie 20 lat zaszły w tutejszym górotworze i czy w przyszłości mogą wynikać z tych zmian jakieś zagrożenia dla mieszkańców tych części Wałbrzycha, Boguszowa-Gorc, czy Jedliny-Zdroju, gdzie prowadzona była działalność górnicza. Wyniki badań zaprezentowano w piątek (27 stycznia) w Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia, gdzie zorganizowana została konferencja naukowa: „Wpływ wielowiekowej eksploatacji węgla kamiennego na środowisko w rejonie Wałbrzycha”.

- Pomiary geodezyjne w okresie po zakończeniu eksploatacji były realizowane tylko w wybranych fragmentach byłego zagłębia. Później przestano je wykonywać - mówi Wojciech Milczarek, z wydziału geoinżynierii górnictwa i geologii Politechniki Wrocławskiej. - W latach 1999-2000 z własnej inicjatywy fragment obszaru zaczął badać były mierniczy Józef Kłyż. Później dwukrotnie fragmenty i w latach 2014-2016 cały obszar został zbadany przez Politechnikę Wrocławską.

Z wyników badań wynika, że od czasu likwidacji wałbrzyskich kopalń tereny gdzie prowadzona była działalność górnicza nadal nie są stabilne. W niektórych miejscach dochodzi do osiadania gruntu, z kolei w innych do jego wypiętrzania. Wpływ na to mają zjawiska, do których dochodzi pod powierzchnią miasta. Liczne górnicze wyrobiska, z których wypompowywano wodę w czasach działalności kopalń, obecnie są pozalewane. Na szczęście osiadania i wypiętrzania terenu, nie są obecnie w Wałbrzychu duże i wynoszą maksymalnie kilkanaście centymetrów. Dla porównania na Górnym Śląsku, gdzie wyrobiska kopalniane są znacznie większe od tych, które były w Wałbrzychu, odnotowuje się osiadania gruntu na głębokość nawet kilkunastu metrów. W wałbrzyskiej konferencji uczestniczyli zresztą samorządowcy z miast Górnego Śląska, gdzie do niedawna funkcjonowały lub nadal działają kopalnie.

- Likwidacja kopalń na Górnym Śląsku jest procesem nieuchronnym. Dlatego chcemy, by czerpali z naszych doświadczeń i zrobili to mądrzej, lepiej i rozsądniej niż miało to miejsce u nas - wyjaśnia Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

Obecni w Wałbrzychu prezydenci Sosnowca i Mysłowic oraz wiceprezydent Bytomia podkreślali, że władze polskich miast, gdzie działały lub działają kopalnie, muszą same radzić sobie z problemami, które wynikają np. ze szkód górniczych. Chcąc przejąć i zagospodarować teren po zlikwidowanej kopalni państwowej, muszą za niego płacić. Mówili też o braku współpracy i wsparcia z władzami kraju. Również w rozwiązywaniu problemów społecznych po likwidacji kopalń.

Główny Instytut Górnictwa w Katowicach przedstawił na konferencji w Wałbrzychu wyniki inwentaryzacji wyrobisk górniczych, które są połączone z powierzchnią w rejonie Wałbrzycha oraz Nowej Rudy. Inwentaryzacja objęła 919 wyrobisk, z tego w rejonie Wałbrzycha 669, 246 w rejonie Nowej Rudy i 4 szyby po kopalni barytu w Boguszowie-Gorcach. Na podstawie wizji lokalnej stwierdzono, że 24 wyrobiska stwarzają potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa dla użytkowników terenu i wymagałyby podjęcia działań zabezpieczających. Są to przede wszystkim głębokie szyby. Istnieje tylko problem, kto ma finansować ich kosztowne zasypywanie.

polecane: Afera Amber Gold - liczby, które szokują

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Klandestyn Bizukint

ludzie nie mieli kompletnie pomysłu co ze sobą zrobić, odprawy zostały więc przepite, pozostała padaczka alkoholowa. i tak to trwało lata.
Zmieniło się jednakowoż na lepsze i wydaje się że Wałbrzych idzie w dobrym kierunku.
Z ekonomicznego punktu widzenia to wyłączne machanie łopatą na przodku (a tylko to pozostało przy takich pokładach) nie miało żadnego uzasadnienia no chyba że fabryki oraz PKP do dzisiaj używały by maszyn parowych. W tamtych zamierzchłych czasach Wałbrzych był niezwykle zamożnym miastem, tyle że kosztem innych. To tak jak dzisiaj 500 plus, bo przecież żeby państwo mogło dać komuś parówkę, musi ją zabrać innemu. Samo państwo parówek nie produkuje i ma ich tyle ile zabierze komuś

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3