18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

W prokuraturze tuszowano sprawy błędów lekarskich. I nie ma winnych?

Marcin Rybak
Małgorzata Ossman od lat domaga się sprawiedliwości. Ale akta w tajemniczych okolicznościach zginęły
Małgorzata Ossman od lat domaga się sprawiedliwości. Ale akta w tajemniczych okolicznościach zginęły brak
Sąd Dyscyplinarny dla prokuratorów nie zgodził się na uchylenie immunitetu wrocławskiej prokuratorce Justynie D. Nie można więc postawić jej zarzutów w śledztwie dotyczącym zamiatania pod dywan dwóch spraw dotyczących błędów lekarskich. Jedno ze śledztw zamieciono tak dokładnie, że akta zginęły bezpowrotnie a zanim skandal wyszedł na jaw i zdążono akta odtworzyć, sprawa się przedawniła. W drugiej sprawie na wiele lat skutecznie zablokowano dochodzenie. Obie medyczne sprawy prowadziła prokurator Justyna D. Śledczy z prokuratury w Legnicy chcieli postawić jej zarzuty nadużycia uprawnień i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Ale nie zgodził się na to Sąd Dyscyplinarny. Prokuratura Okręgowa w Legnicy zapowiada zaskarżenie tej decyzji.

Jakie są powody decyzji Sądy Dyscyplinarnego? - Nie znamy ich. Czekamy na akta i pisemne uzasadnienie decyzji sądu. Na pewno je zaskarżymy - mówi rzeczniczka legnickiej prokuratury Lilianna Łukasiewicz. Zgodnie z prawem, żeby postawić zarzuty popełnienia przestępstwa prokuratorowi musi się na to zgodzić Sąd Dyscyplinarny. Od jego decyzji można się odwołać do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego. Decyzja tego drugiego jest ostateczna.

Przypomnijmy jak było. Justyna D. pracowała w Prokuraturze Rejonowej Wrocław Śródmieście. We wrześniu 2012 roku wyszło na jaw, ze zginęły gdzieś akta sprawy znanego wrocławskiego ginekologa prof. Andrzeja K. Ofiarą błędu lekarskiego ma być Małgorzata Ossmann. W sierpniu 2007 r. lekarze mieli zbyt późno rozpoznać, że zaczął się poród. Rozpoczęło się cesarskie cięcie, ale dziecka nie udało się już uratować. Zagrożone było również życie pani Małgorzaty. Od 2007 roku pani Małgorzata walczy o sprawiedliwość.

W oparciu o opinie biegłych z medycyny sądowej profesorowi - jak również innemu lekarzowi z Kliniki Ginekologii i Położnictwa Akademii Medycznej - postawiono zarzuty popełnienia przestępstwa. W 2009 roku Justyna D. postanowiła poprosić ekspertów o dodatkową opinię. Do września 2012 wydawało się, że akta są w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Poznaniu. W śródmiejskiej prokuraturze były nawet pisma z Poznania. We wrześniu 2012 okazało się jednak, że tak naprawdę akta Małgorzaty Ossmann nigdy do Poznania nie trafiły. Justyna D. - zapytana gdzie są - zasłabła i trafiła do szpitala. Potem okazało się też, że korespondencja z poznańską medycyną sądową została sfałszowana.

Wszczęto śledztwo, które trafiło do Legnicy. Akta pani Małgorzaty odnalazły się w... Białymstoku.Przyszły tam w dniu, w którym ujawniliśmy na portalu www.gazetawroclawska.pl , że doszło do skandalu. Jak tam trafiły, nie wiadomo.

Okazało się, że Justyna D. nadzorowała jeszcze jedno śledztwo związane z lekarskim błędem. Wszczęte w 2007 roku. Dotyczyło innej kliniki Akademii Medycznej: Kliniki Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej. O szczegółach tej sprawy niewiele wiemy. Poza szokującymi informacjami, że akta - wysłane jakoby do ekspertów - gdzieś zginęły, a rzecz wyszła dopiero po pięciu latach śledztwa. Nie odnalazły się nigdy! Odtworzono je, ale śledztwa nie uratowano. Sprawę trzeba było umorzyć z powodu przedawnienia.

Legnicka prokuratura twierdzi, że ma dowody obciążające Justynę D. Zdaniem śledczych pani prokurator celowo ukryła akta obu spraw. W historii Małgorzaty Ossmann Justynę D. chciano obciążyć dodatkowo zarzutem fałszowania pism przychodzących jakoby z Poznania.

Ale Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się z tezą, że dowody wystarczają na zarzucenie Justynie D. przestępstwa. Jeśli opinie tę podtrzyma sąd wyższej instancji, śledztwo trzeba będzie umorzyć. A pytanie - kto tuszował sprawę błędów na Akademii Medycznej - nadal pozostanie otwarte.

Póki co, ukarani za skandal w śródmiejskiej prokuraturze zostali jedynie podatnicy. Małgorzacie Ossmann skarb państwa wypłacił 20 tysięcy odszkodowania za przewlekłość śledztwa w jej sprawie. Dopiero kilka miesięcy temu trafiła ona do sądu z aktem oskarżenia. Ale proces jeszcze się nie rozpoczął

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rzecznik praw pacjenta
w każdym kraju jest takie samo szambo
s
sta-n
Czy jakakolwiek dziedzina życia w Polsce, wola jest od ułomności ? W tym kraju nie da się żyć normalnym
ludziom, bo ci co o tym decydują, na to nie pozwolą.
l
loki55
Zmienić PRAWO dlaczego przedawnienie jest gdy sprawa dotyczy urzędników, właśnie oni powinni przykładnie zostać ukarani, bo ta nadmierna ilość urzędników i brak uczciwości są powodem zamiatania spraw pod dywan!
l
loki55
Kolesiostwo,znajomości, aferzyści, korupcja,malwersacja, To Polska Demokracja!
h
homer...
nikt nigdy nie skaże pani Justyny D... Nadal będzie robiła swoje wałki bo niestety polskie prawo (a w szczególności "swoi" oskarżyciele i sędziowie) nie skażą jej za cokolwiek co by zrobiła...
M
Mała
Jak durna babo stracisz dziecko i sama o mało nie pożegnasz życia,to wtedy może zrozumiesz!
l
luna
tylko siedzą i w ciszy tłumią ból po stracie ukochanych osób, które zmarły z powodów zaniedbań lekarzy... tak zmarł mój ojczym, w dłuuugi majowy weekend...ewidentne zaniedbanie lekarza prowadzącego, prokurator- właśnie ta pani, umorzyła śledztwo... szkoda nerwów na takich ludzi, zło wyrządzone wraca, wiec pani prokurator odpowie za swoje czyny, predzej czy później
g
gość
K.rwa k.rwie łba nie urwie.
D
Dzidek
Dlaczego mnie to wcale nie dziwi ..... ?
J
Julan
Pytanie ? To kto ma respektować PRAWO, skoro.... ,szkoda gadac . Oto kraj sprawiedliwy.
L
Lila
Pani osman to zawzięta jest, powinna juz dać sobie spokój
k
kw
Dane osobowe sędzi, który podjął tę decyzję są jawne, proszę je podać.
x
x
i jak tu nie kochać tego kraju.
Znajomości nic więcej ;]
Ś
Świadomy
Przecież to nie jest odosobniony przypadek.
To jest solidarność. Klika..
p
posełpierdzistołek
Ten Sąd Dyscyplinarny to jako motto ma powiedzenie "k..wa k...ie łba nie urwie".
Dodaj ogłoszenie