W polskim boksie brakuje pieniędzy i fachowców. Kryzys wciąż trwa

Łukasz Żaguń
Fot. Karolina Misztal
- Teraz światowy boks przechodzi kryzys. Prawdę mówiąc, w tym momencie jest źle na ringach zawodowych, a w boksie amatorskim wręcz tragicznie. To wszystko trzeba naprostować - mówił... cztery lata temu „Dziennikowi Bałtyckiemu” Dariusz Michalczewski, były mistrz świata w zawodowym boksie.

Pytanie, jakie należy sobie teraz zadać, brzmi: co od tego czasu się zmieniło? Z pełną odpowiedzialnością należy stwierdzić, że niewiele. Co więcej, kryzys polskiego boksu wręcz pogłębia się. I to co najmniej z kilku powodów.

Po pierwsze, od września ubiegłego roku nie mamy żadnego mistrza świata w zawodowym boksie. Wtedy to poległ nasz ostatni bastion. W Ergo Arenie mistrzowski pas WBO, w ręce Ukraińca Ołeksandra Usyka, oddać musiał Krzysztof Głowacki. A to oznacza, że od tego czasu nie mamy pięściarza, który, kolokwialnie mówiąc, pociągnąłby cały wózek. Brakuje nam prawdziwego lidera na pięściarskiej scenie.

Jeden mistrz świata problemu jednak nie rozwiąże. W Polsce pięściarzy, którzy sprawiają, że hale pękają w szwach, policzyć można na palcach jednej ręki. A w zasadzie wypełnione po brzegi sportowe obiekty na galach bokserskich to już przeszłość. Pokazała to choćby ostatnia impreza w Ergo Arenie - Polsat Boxing Night 7. Wydawać by się mogło - mocno obsadzona gala zgromadziła zaledwie nieco ponad 7 tysięcy fanów.

O ile jeszcze w boksie zawodowym mamy takich zawodników jak Krzysztof Głowacki, Krzysztof Włodarczyk, Andrzej Fonfara, Maciej Sulęcki czy Artur Szpilka, o tyle w boksie amatorskim na próżno szukać mocnych, polskich nazwisk. A co za tym idzie, na tym froncie sukcesów, w postaci medali na dużych imprezach, nie odnosimy. Talenty może i by się znalazły, ale brakuje przede wszystkim pieniędzy i fachowców, którzy odpowiednio pokierowaliby karierą młodych adeptów.

Niestety, na tym lista problemów się nie kończy. W ostatnich tygodniach bardziej zauważalne stało się to, że środowisko pięściarskie jest coraz mocniej podzielone, a mówiąc dosadniej - skłócone. Dziennikarz Mateusz Borek i Marian Kmita, dyrektor do spraw sportu telewizji Polsat, zarzucili nawet czołowym, polskim promotorom - Andrzejowi Wasilewskiemu, Piotrowi Wernerowi i Tomaszowi Babilońskiemu, że dbają tylko o własne interesy i coraz trudniej się z nimi dogadać.

Tomasz Adamek wygrał 51. walkę na zawodowym ringu. Polak zwyciężył na punkty mimo urazu żeber

Press Focus / x-news

Wideo

Materiał oryginalny: W polskim boksie brakuje pieniędzy i fachowców. Kryzys wciąż trwa - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie