Uwaga! We Wrocławiu celowo powodują stłuczki, by wyłudzić odszkodowania!

Marcin Rybak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Polskapresse
Prokuratura Rejonowa Wrocław-Fabryczna prowadzi śledztwo w sprawie czwórki dwudziestoparoletnich wrocławian. Ma ono wyjaśnić, czy uczestniczyli oni w akcji wyłudzania odszkodowań z polis OC kierowców oraz ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków.

Zawiadomienie w tej sprawie złożyło jedno z towarzystw ubezpieczeniowych. Jego wewnętrzne dochodzenie wykazało, że mogło dojść do przestępstwa na dużą skalę. Odszkodowania z jednego tylko drobnego zdarzenia, do jakiego doszło na ulicy Grabiszyńskiej, mogłyby sięgnąć przeszło 180 tysięcy zł.

Mercedes 124 i jego hak

Na ul. Grabiszyńskiej w lutym skoda zderzyła się z mercedesem 124. Sprawcą miał być kierowca skody. Szkody? W mercedesie zgięty hak holowniczy i drobne uszkodzenia błotnika.

Eksperci firmy, która ubezpieczała mercedesa, są pewni, że hak nie został zgięty w tym zdarzeniu, tylko że wcześniej. Przy innej okazji. Mercedesem jechała czwórka młodych ludzi. To - w części - studenci wrocławskich uczelni. Wszyscy zażądali odszkodowań z polisy od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków. Jednym z ich argumentów był szok pourazowy.

Z psychologicznych zaświadczeń wynikać ma, że banalna stłuczka była dla tych młodzieńców traumatycznym przeżyciem. Psycholog napisał, że boją się teraz chodzić po ulicach, nie mówiąc już o jeżdżeniu samochodami czy autobusami. Mają też problemy na uczelni. Odsunęli się od znajomych. Wszystkie zaświadczenia wystawiał im ten sam psycholog.

Szok! Spadła rejestracja!

Na dodatek wewnętrzne dochodzenie jednego z towarzystw ubezpieczeniowych wykazało, że trójka z czterech pechowców w krótkim czasie uczestniczyła w kilku stłuczkach. Co więcej, jedna z nich była w tym samym miejscu, co nieszczęście z mercedesem.

W jednym z takich zdarzeń citroen berlingo uderzył porsche. W porsche było lek-kie zadrapanie lakieru. A w berlingo jedyne uszkodzenie to tablica rejestracyjna, która odpadła. I co? Ano kierowca porsche - jeśli wierzyć opinii - to wrak człowieka, który boi się wyjść z domu i normalnie żyć.
Dawcy polis

Podobnych zdarzeń ubezpieczalnie notują bardzo dużo. Najbardziej powszechne jest polowanie na "dawcę polisy OC". Oszuści wynajdują ruchliwe miejsca, w których łatwo sprowokować stłuczkę, tak by "pokrzywdzony" był kierowca z szajki. A "sprawcą" przypadkowy kierowca. Wystarczy, jadąc blisko przed kimś, nagle zaciągnąć ręczny hamulec. Auto oszustów jest tak spreparowane, by "szkody" wyglądały na poważne. Odszkodowanie - rzecz jasna - wypłacane jest z polisy OC "sprawcy".

Wideo

Komentarze 92

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Uwaga na rondo Józefa Marszałka Piłsudzskiego w Dąbrowie Górniczej dochodzi tam do tak zwanej łapanki na stłuczkę.
g
gość
Uwaga na kobietę w Sceniku . Wyciągneła ode mnie 3 tysiaki.
l
lop
dokładnie, nie rozumiem tej maniery żeby koniecznie minąć się lewą stroną, np. kiedy zawracam na drodze dwujezdniowej przedzielonej pasem zieleni i korzystam z przejazdu pomiędzy jezdniami. Np. ul. Brucknera w okolicy sklepu meblowego.
Mijając się prawymi burtami jedziemy bezkolizyjnie i wg mojej wiedzy jest to w zgodzie z kodeksem.
j
ja
ani nie jestem biedna ani naiwna. Jakbyś uważnie przeczytał, to zauważyłbyś że chodziło o ruszanie ze skrzyżowania - w korku, więc mogłam mieć max 30km/h. Jeżeli ruszając ze skrzyżowania w korku zostawiasz taką odległość to gratuluje, bo jesteś zwykłym generatorem korków. A w czasie zwykłej jazdy po mieście zostawienie takiej odległości przed sobą spowoduje wciśnięcie się w nią co najmniej jednego cwaniaka, który w swoim mniemaniu usprawnia ruch. Do twojej wiadomości to czasami mam wrażenie, że jestem jedną z niewielu w tym mieście osób przestrzegających ograniczeń prędkości.
Z
ZZZ
Kierowiec, zanim zwrócisz się do kogoś osiołku dobrze się zastanów.
k
kierowiec
chłopcze nie zmusisz mnie bo za krótki jesteś i w ogóle z innej bajki wycięty bym jechał 0,5 metra za twoim zderzakiem. Tyle w temacie więcej z idiotą mnie dyskutuję.
Y
Yello
Tyle tylko, że jak wjedziesz komuś w d... to rejestrator co najwyżej potwierdzi Twoją winę. Najlepszym rozwiązaniem jest rzeczywiście zachowywanie odpowiedniego odstępu, a z tym bywa różnie.
Y
Yello
Robiłem prawo jazdy w latach 90 i wtedy mnie uczono, że jeśli geometria skrzyżowania na to pozwala to można legalnie przy lewoskręcie minąć się "prawymi burtami". Nie sądzę by coś się zmieniło w tym temacie.
W
Wrocławianin
To jazda po skrzyżowaniu "bezkolizyjnie" gdy dwa auta z naprzeciwka robią lewoskręt. Za jednym z nich wspólnik jedzie prosto lub w prawo i wjeżdża w ofiarę, która chciała jechać "bezkolizyjnie" i nie widziała kto jedzie z naprzeciwka.
Pamiętajcie - jak dwa auta z naprzeciwka robią lewoskręty, mijają się mając drugiego po lewej ręce!!!
W
Wojtek
Wystawiającego takie zaświadczenia. Pewnie jeszcze podbite pieczątką z orzełkiem.
h
heniek
prosze uważać na rondo przy sky tower - ul.wielka/gwiażdzista - w chwili obecnej ulubione miejsce wyłudzaczy odszkodowań we Wrocławiu. Chcąc wyłudzić jedzie wewnętrznym pasem doookoła ronda i sprawa z wewnętrznego pasa najeźdza na jego auto. Niby Wszystko na legalu bo nie wolno na rondzie skręcać z pasa wewnętrznego. Wyłuydzacz wychodzi z auta i mówi np.: panie coś pan zrobił i legalnie wzywa policję, która karze mandatem sprawcę.
p
przemo
a ja moge tobie udowodnic że jak zechcę to wjedziesz mi w tył nawet jak bedziesz jechał jak jakas łajza 40km/h
k
kierowiec
Biedna niewiasto a ty wpadasz na skrzyżowanie siedząc komuś na zderzaku z jaka prędkością? 70 km/h? Bo ja ci mogę udowodnić, że jeżdżąc po miescie z obowiązującą tutaj predkością 50 km/h i zachowując zdroworozsądkowy odstęp, zatrzymuje swój pojazd na dystansie 6 metrów i nie jest to bynajmniej Nissan GTR ani Carrera 991 Turbo S
k
kierowiec
Jesli już to własnie szeroko rozumiany "szok pourazowy" może byc opłacany z NNW a nie z OC sprawcy osiołku. Tojest kryterium na tyle dyskusyjne i niesprawdzalne, że na pewno wykpi się z niego ubezpieczalnia sprawcy a da się to udowodnić i zażadać wypłaty z NNW
k
kierowiec furmaneki
a więc poluja na frajerów którzy "siedzą na zderzaku". Ja mam prawko od 20 lat, nie miałem ani jednej stłuczki nawet ani ze swojej winy ani z innego człowieka mimo tego, że od 20 lat hamuję silnikiem co także nie załącza światła stopu i co? Widocznie mam szczęście, że ludzie za mną mają oczy, mózgi i potrafia zachowac dystans, to samo ja.
Dodaj ogłoszenie