Uratowali wygłodzonego psa z wrocławskiej meliny. Właścicielom grożą 3 lata więzienia

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
"Chodząca grzybnia" - tak opisują uratowanego psa przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. W czwartek, 3 czerwca, w asyście policji odebrano wygłodzonego psa z rąk właścicieli.

Przerażający widok! Kaspian, o którym mowa, pies w typie owczarka, to praktycznie sama skóra i kości - wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Psa uratowano z wrocławskiej meliny. Ale jego właścicielka, razem ze swoją córką, zaprzeczały faktom. Obie twierdziły, że psiak ma się u nich świetnie: wychudzenie tłumaczyły wiekiem, niepohamowaną żarłoczność - demencją, a grzybicę skóry obejmującą całe ciało... COVID-em! Na pytanie, dlaczego pies nie był u weterynarza, stwierdziły, że nie miały czasu. Pies żywił się jedynie kośćmi.

Pies trafił do całodobowej kliniki weterynaryjnej. Ale to jeszcze nie koniec historii. Do kliniki przyjechała bowiem córka właścicielki.

Ze swoimi złotymi pierścionkami na łapach zaatakowała inspektora, po czym odjeżdżając z kliniki, prawie przejechała mu po nodze. Była bardzo niepocieszona diagnozą, jednogłośnie mówiącą o rażącym zaniedbaniu. Odmówiła zapłaty za badania, trzaskając drzwiami kliniki... Tak właśnie w praktyce wygląda odpowiedzialność właścicieli za swoje zwierzęta

- opisują przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Teraz właścicielom grożą trzy lata więzienia.

Na leczenie Kaspiana potrzeba 4 145 złotych. Zebrano już jedną trzecią tej kwoty. Chcesz dorzucić się do zbiórki? Sprawdź szczegóły na ratujemyzwierzaki.pl.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Oglądam często film o "Rolnikach z Podlasia". Tam też jest pies Promil (kiedyś wypił piwo i stąd imię). Ale ten pies to członek rodziny. Rolnicy są biedni, pracowici i przyjaźni każdemu. U nich jest honor i jestestwo człowieka. Pies je z rolnikami, słucha ich rozmów, kładzie głowę na kolana. Bardzo lubię tych ludzi za ich postawę. Po opiece nad zwierzętami poznaje się ludzi.

G
Gość
5 czerwca, 1:12, Gość:

Do pieca takie [wulgaryzm], osobiście bym wy[wulgaryzm]ił

Co co pies zawinił idioto że chcesz go do pieca rzucić??? Oby ciebie ktoś rzucił!

W
Wkurw... Ony

Do kołchozu, podpisać umowę z Rosją i wysyłać takich, gołymi rękami bym zaje.. ał

G
Gość

Do pieca takie [wulgaryzm], osobiście bym wy[wulgaryzm]ił

G
Gość

Proszę poczytać historię tego psa, bo samo odebranie to nie wszystko.

G
Gość

Oby to ście... odczuło kiedyś na własnej skórze co to głód i cierpienie.

G
Gość

A gdzie sąd baba ma auto to niech ściągną z niej ksse

Dodaj ogłoszenie