UFC Gdańsk: Karolina Kowalkiewicz: Czuję presję, kiedy nie mogę jeść ciasteczek

ŁŻ
UFC Gdańsk, na zdjęciu: Karolina Kowalkiewicz Piotr Hukało
Karolina Kowalkiewicz pokonała podczas sobotniej gali UFC w Ergo Arenie Jodie Esquibel. - To jest coś niesamowitego walczyć przed własną publicznością - powiedziała Polka tuż po walce.

Karolina Kowalkiewicz wcale nie musiała zostawiać werdyktu sędziom, bo kilka razy była blisko znokautowania swojej rywalki. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. Ale sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości, bo i nie mogli mieć. Zgodnie punktowali na korzyść naszej reprezentantki - 30:27.

- Nie wiem za bardzo, jak wyglądała walka, bo jej nie pamiętam - śmieje się Kowalkiewicz. - Ale czułam, że kilka razy byłam blisko zwycięstwa przed czasem. Niemniej jednak, nie chciałam się podpalać, a raczej trzymać się planu na walkę.

Kowalkiewicz wreszcie mogła powalczyć w UFC przed własną publicznością. To zdecydowanie dobrze na nią działało. A po pojedynku Polka nie kryła wzruszenia.

- To jest coś niesamowitego walczyć przed własną publicznością. Nie mogę nawet opisać tego, co w tym momencie czuję i co czułam, będąc w oktagonie. Jestem bardzo wzruszona i chyba zaraz się rozpłaczę - powiedziała ze łzami w oczach Kowalkiewicz.

Niemniej jednak, w Ergo Arenie ciążyła na naszej zawodniczce presja. Po dwóch porażkach z rzędu w UFC, Kowalkiewicz nie mogła pozwolić sobie na kolejną.

- Nigdy nie czuję presji przed walką, a to dlatego, że robię to, co kocham. Czuję presję tylko wtedy, kiedy jestem na diecie i nie mogę jeść ciasteczek - tłumaczyła z uśmiechem.

A jakie są najbliższe plany Polki?

- Na razie marzy mi się kilka dni wakacji. A potem? Chciałabym walczyć z Jessicą Andrade. Ona wcześniej zarzucała mi, że odmawiam z nią pojedynku. To nieprawda! Nigdy nie odmówiłam takiej walki. Ja po prostu nigdy nie dostałam oferty. Ale nie ma żadnego problemu - zróbmy to. Jestem gotowa na walkę z nią - dodała.

Martin Lewandowski przed KSW 40 w Dublinie: Nie bagatelizujemy Ofelii

Wideo

Materiał oryginalny: UFC Gdańsk: Karolina Kowalkiewicz: Czuję presję, kiedy nie mogę jeść ciasteczek - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie