Udało się! Iglica położona przed Halą Ludową [ZDJĘCIA]

    Udało się! Iglica położona przed Halą Ludową [ZDJĘCIA]

    Jarosław Jakubczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Alpiniści Przemysław Wróbel i Marek Pobran
    1/69
    przejdź do galerii

    Alpiniści Przemysław Wróbel i Marek Pobran ©Jarosław Jakubczak

    We wtorek po godz. 19 wreszcie się udało – wrocławska Iglica została położona przed Halą Ludową. Niewielkich problemów technicznych nie brakowało, ale ostatecznie przerwana w poniedziałek wieczorem akcja została zakończona sukcesem.
    Wtorkowe prace rozpoczęły się o 7 rano. - Jesteśmy już gotowi. O godzinie 14 ponownie spróbujemy położyć Iglicę - zapowiedział w południe Marek Kaliński, kierownik budowy. Co ciekawe, operator największego, 500-tonowego dźwigu spędził całą noc w jego kabinie - musiał pilnować zawieszonej na dźwigu konstrukcji.

    Zaraz po godz. 14 rozpoczęło się od problemów. Robotnicy musieli rozciąć śrubę, która trzymała Iglicę od strony Hali, bo jej nakrętka była tak zapieczona, że nie można było jej odkręcić. Właściwe opuszczanie Iglicy rozpoczęło się po godz. 18 i trwało niecałą godzinę.

    - Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, że w końcu się udało! - powiedzieli naszemu reporterowi tuż po wykonaniu ostatniego zadania alpiniści Przemysław Wróbel i Marek Pobran, którzy ciężko pracowali - spędzając w sumie kilkanaście godzin nad ziemią - podczas wykonywania skomplikowanych operacji montowania lin i innych elementów niezbędnych do położenia Iglicy.

    Ich wysiłek brawami nagrodził także tłum wrocławian, którzy przyszli pod Halę Ludową przyglądać się demontażowi Iglicy.



    Iglica została położona w całości przy pomocy potężnego dźwigu (waży aż 500 ton) i dwóch specjalnych wyciągarek, które stabilizowały konstrukcję. - Iglica jest w dobrym stanie, nie powinno być niespodzianek podczas dzisiejszej akcji. Nie ma ryzyka, że iglica się złamie – mówił przed akcją kierownik budowy.



    Przypomnijmy, że Iglica miała zniknąć z krajobrazu Wrocławia już w poniedziałek. Po całodniowych przygotowaniach, akcja położenia jej przed Halą Ludową rozpoczęła się ok. godz. 19. Po założeniu na drugiej podporze specjalnej klamry, pojawiły się kłopoty techniczne z linami. Jedna z nich okazała się zbyt długa. Ok. godz. 21 została podjęta decyzja o przełożeniu prac na wtorek.


    Robotnicy skracali dziś liny, by miały odpowiednią długość





    Prezes Hali Ludowej Andrzej Baworowski przyznał, że przez dodatkowe działania wzrosną koszty całej akcji. - Będziemy musieli ograniczyć koszty świętowania stawiania Iglicy po remoncie - dodał.

    Co ciekawe, w poniedziałek rano okazało się, że wrocławska Iglica nie ma - jak myślano dotąd - 96 metrów długości. Jest o ponad 5 metrów krótsza. - Z tego co ustaliliśmy, w 1979 roku podczas ostatniego remontu została uszkodzona, robotnicy ucięli więc kawałek wieży. Dziś ma dokładnie 90 metrów i 30 centymetrów - powiedział nam kierownik budowy Marek Kaliński.

    44-tonowy obiekt przejdzie oględziny techniczne, zostanie wypiaskowany i pomalowany. Na jaki kolor? - Jasny popielaty - odpowiadają w Hali Ludowej. - Ale musimy jeszcze skonsultować to z konserwatorem zabytków - dodają. Iglica wróci na swoje miejsce dopiero za dwa miesiące.

    Prace przygotowawcze do akcji trwały już niemal od tygodnia. Przy Iglicy stanęły dwa potężne dźwigi, na wieży pracowali alpiniści, którzy montowali elementy niezbędne do położenia konstrukcji. Iglica będzie konserwowana na miejscu - nie będzie nigdzie wywożona.

    To już druga próba położenia Iglicy. Pierwszy raz miało to nastąpić 22 lipca. Ale wtedy prace w ostatniej chwili odwołano. Spółka Hala Ludowa informowała, że powodem był „pierwszy stopień alarmowy Alfa” i konieczność zachowania m.in. odpowiedniej przepustowości dróg ewakuacyjnych. Robotnicy pracujący przy demontażu Iglicy powiedzieli nam jednak, że prawdziwym powodem przełożenia operacji sprowadzenia wieży do poziomu były problemy techniczne. Okazało się, że pierwotnie przygotowane obejmy, które miały być zamontowane w trzech miejscach na konstrukcji, były za duże. Należało skorygować ten błąd, stąd przesunięcie terminu.

    Iglica stanęła przy Hali Ludowej w 1948 r. z okazji Wystawy Ziem Odzyskanych. Zaprojektował ją prof. Stanisław Hempel. Iglica pierwotnie liczyła 106 m, natomiast po remoncie w 1964 roku zmniejszono ją do 96 m. W kwietniu 1979 iglica przeszła kolejny remont generalny. Wtedy została uszkodzona i stała się jeszcze krótsza. Dziś ma 90 metrów i 30 centymetrów.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (212)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PRL się skończył

    Makaron (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Panie Jarosławie, obiekt przy którym znajduje się iglica, obecnie nazywa się Hala Stulecia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    DRAMAT

    Karol (kierownik/projektant) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Najpierw przejrzałem zdjęcia i co widzę zdjęcie nr 68: brutalnie wycięte palnikiem wszystkie blachy węzłowe, a z góry nietknięta nakrętka... nie widać po niej nawet prób odkręcenia. Inne zdjęcie:...rozwiń całość

    Najpierw przejrzałem zdjęcia i co widzę zdjęcie nr 68: brutalnie wycięte palnikiem wszystkie blachy węzłowe, a z góry nietknięta nakrętka... nie widać po niej nawet prób odkręcenia. Inne zdjęcie: nr 18 kiedy iglica praktycznie leży, a tu facet na klęcząco wypala kawałek dolnej blachy czołowej w ostatnim etapie operacji, wszystko wisi na dźwigach, czyli nikt nawet nie sprawdził jaki będzie kąt obrotu podczas kładzenia iglicy i mamy kolizję, tak samo w kwestii wyciągniętego bruku (zdj 18), kolizja również była niespodzianką bo na zdj 11 i 38 widać, że kostka brukowa jest jeszcze nie rozebrana czyli nikt się niczego nie spodziewa. A teraz związana z powyższym fundamentalna zagadka: jak to możliwe że prawie 70 lat temu inżynierom na liczydłach i kalkach udało się przewidzieć jak kolizji uniknąć?? Moim zdaniem sekret tkwi w dolnej nakrętce na każdej z podpór. Górną nakrętkę odkręcamy do granicy gwintu, albo ściągamy w ogóle, podstawę lewarujemy dolne nakrętki podkręcamy do góry i kładziemy iglicę bez palnika, a wszystkie blachy się mijają z zapasem paru milimetrów. Mogę się założyć, że tak to było przewidziane przez prof. Hempela, który się teraz przewraca w grobie... Mam nadzieję że się mylę, ale to wygląda na totalną porażkę i hańbę dla inżynierów.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trochę histrorii

    JAnek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Na poprzednich demontażach Iglicy ktoś zadecydował o zbyt niskim opuszczeniu trójnogu. Dodatkowo sterczące śruby z gwintem ze względów estetycznych zostały przycięte. I tu jest geneza powstania...rozwiń całość

    Na poprzednich demontażach Iglicy ktoś zadecydował o zbyt niskim opuszczeniu trójnogu. Dodatkowo sterczące śruby z gwintem ze względów estetycznych zostały przycięte. I tu jest geneza powstania problemu. Obecnie mamy to co mamy. Jeżeli nie wymienimy tych elementów to przy następnym remoncie będzie to samo. Dodatkowo chcę poinformować panie Karolu, że samo odkręcenie nakrętki nic tu nie da. Jak ma Pan doświadczenie to od razu Pan wyłapie co jest nie tak z kinematyką tego przegubu.

    Co do podniesienia całej Iglicy za pomocą lewarów to raczej związane z tym ryzyko niekontrolowanego przechyłu byłoby zbyt duże. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    DYWAGACJE

    Karol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Cieszę się że Pan Janek mi odpisał bo liczę, że jednak moje wątpliwości są do obalenia i nie mamy tu do czynienia z zaniedbaniem.
    Pozwolę sobie jednak dalej dywagować.
    Moim zdaniem nie...rozwiń całość

    Cieszę się że Pan Janek mi odpisał bo liczę, że jednak moje wątpliwości są do obalenia i nie mamy tu do czynienia z zaniedbaniem.
    Pozwolę sobie jednak dalej dywagować.
    Moim zdaniem nie przeszkadza że gwinty były za krótkie, bo nakrętki górne przy opuszczaniu iglicy nie były potrzebne (tylko ściskanie i ścinanie). Zgadza się przegub od strony hali pracuje prostopadle do pozostałych, pytanie ile luzu jest w tulei i czy przy podniesieniu tej odnogi na wysokość gwintu rzeczywiście śruba się klinuje ze względu na obrót, a nawet jeśli się klinuje to dlaczego nie można było tylko jej uciąć, skoro i tak idzie do wymiany, a tak mamy śruby nietknięte, a blachy węzłowe pocięte.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nakrętka była i jest ....

    Tomek z naszego Mostostalu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    Pamiętam jak odkręcaliśmy nakrętkę kluczem z przedłużką ciągniętą przez ciągnik. Nic nie pomogło. Nawet grzanie palnikiem. Cała ekipa to pamięta. Obecnie Wrocław powinien dać Iglicy nowe...rozwiń całość

    Pamiętam jak odkręcaliśmy nakrętkę kluczem z przedłużką ciągniętą przez ciągnik. Nic nie pomogło. Nawet grzanie palnikiem. Cała ekipa to pamięta. Obecnie Wrocław powinien dać Iglicy nowe zamocowania. Nie wypada inaczej ... zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dokładnie

    Zdzisław, monter (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    pamiętam - to był horror. A jak już noga się oderwała od ziemi to się tak cała iglica rozkołysała, że myślałem jedynie o ucieczce...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pylon

    Zdzisław, monter (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    W 79-tym pylon był z rury 500-tki (teraz to chyba mieli nie więcej jak 250-tkę - tak na oko) no i spawaliśmy ją do iglicy, teraz to wszystko na jakichś zaciskach tylko - szacun

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cała ciekawa historia o przygotowaniach i prowadzeniu kładzenia

    Pelagiusz. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Szanowni Państwo
    Udostępniono mi projekt organizacji robót. Dogłębnie zapoznałem się z tym obszernym opracowaniem. Dużo rzeczy mi się wyjaśniło. Trzeba wiedzy zasięgać u źródła. Na część zakresu...rozwiń całość

    Szanowni Państwo
    Udostępniono mi projekt organizacji robót. Dogłębnie zapoznałem się z tym obszernym opracowaniem. Dużo rzeczy mi się wyjaśniło. Trzeba wiedzy zasięgać u źródła. Na część zakresu nie ma w ogóle żadnych opracowań. Jeżeli kogoś to interesuje mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
    Proszę pisać na prv proj.kon at outlook.com.
    Od strony lektury projektu cała sprawa wygląda całkiem inaczej.

    Czy Kierownik prac na budowie miał wykształcenie budowlane?
    Jak można mówić, że wszystko poszło zgodnie z projektem jak na pewne rzeczy nie było żadnego projektu?
    W projekcie inaczej wyglądała stabilizacja Iglicy.
    Budowa szła prawie tak samo. Prawie robi w tym przypadku wielką różnicę.

    Powszednia sytuacja na polskich budowach.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kolor

    Wrocławianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    W zasadzie to fajnie byłoby,żeby pomalowali, odziali IGLICĘ w kolory tęczy (nie,żeby od razu jakieś LGBT) ale byłoby wesoło (narodowcy mieli by co robic- protestować) s i byłoby kolorowo, wesoło,...rozwiń całość

    W zasadzie to fajnie byłoby,żeby pomalowali, odziali IGLICĘ w kolory tęczy (nie,żeby od razu jakieś LGBT) ale byłoby wesoło (narodowcy mieli by co robic- protestować) s i byłoby kolorowo, wesoło, inaczej...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    C.d-" w końcu "

    P.P (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

    W końcu skończył się ten żenujący spektakl kłamstwa i obłudy, udało im się w końcu położyć iglice przy okazji zrobić ludzi w hu... Z 6 razy :) i to od poczatku sierpnia ,amatorscy kaszaniarze...rozwiń całość

    W końcu skończył się ten żenujący spektakl kłamstwa i obłudy, udało im się w końcu położyć iglice przy okazji zrobić ludzi w hu... Z 6 razy :) i to od poczatku sierpnia ,amatorscy kaszaniarze spieli się i w najmniej spodziewanym momencie ruszyli z kopyta zdążylem jeszcze to uwiecznić :) bo co by nie było historja, drugiego razu można już niedoczekać :( a propo w 79 prace przebiegły w ciągu ponad 3 godz bez takich technologi , techniki ,maszyn ,i informatyki wiec daje to dużo do myślenia . szczególnie zastanawiające jest iż w 21 wieku po mimo tych wszystkich nowinek techniki mamy jeszcze tylu amatorów dopuszczanych do poważnych inwestycji lecz co poradzi na układy niema rady :) i koszty bo ponoć mieli być najtańsi tak widać było po pracy :) a propo ogłoszono iż z powodów napotkanych utrudnień i przeciągnięcia sie prac uszczupliło to znacznie ich budżet i przewidywane huczne swietowanie po remoncie przybierze skromniejszą formę!! A ja się pytam jakim prawem !?? Skoro wiele uchybień, zaniedbań,błędów leży po stronie wykonawców i jeżeli za tą inwestycje płaci miasto, bo napewno nie hala stulecia ,a wiec my wszyscy to dla czego mamy na tym jeszcze ponosić jakiekolwiek straty , Obciążyć tą ekipę fachowych amatorów !!!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ludzie "Wszechwiedzący"

    Rozbawiony (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Dlaczego zawsze w takich sytuacja, najwięcej do powiedzenia mają ludzie bez najmniejszego pojęcia w danej dziedzinie, a w danej sytuacji robią z siebie chodzące encyklopedie w tej dziedzinie....rozwiń całość

    Dlaczego zawsze w takich sytuacja, najwięcej do powiedzenia mają ludzie bez najmniejszego pojęcia w danej dziedzinie, a w danej sytuacji robią z siebie chodzące encyklopedie w tej dziedzinie. Pozdrawiam wszystkich "wszechwiedzących" zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W końcu !!!!

    P.P (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 4

    To nie była druga ani trzecia próba lecz było ich przynajmniej pięć od początku miesiąca . Śledzilem to wydarzenie dokładnie i szczególnie przyglądałem się próbom niestety wielu nieudolnym ,dla...rozwiń całość

    To nie była druga ani trzecia próba lecz było ich przynajmniej pięć od początku miesiąca . Śledzilem to wydarzenie dokładnie i szczególnie przyglądałem się próbom niestety wielu nieudolnym ,dla mnie mieszkańca Wrocławia od urodzenia identyfikującego się z jego bogatą historią,patriotycznemu spojrzeniu na jego przyszłość i teraźniejszość, remont iglicy stał się powodem do wspomnień i sentymentalnego powrotu do lat młodości mojej babci która w młodym wieku zaraz po wojnie pracowała w jej pobliżu, doskonale pamiętając remont z 1967 roku opowiadała mi o mniej czy bardziej interesujących ciekawostkach z tym związanych, lecz to co ja mogłem jej przekazać z naocznych obserwacji udokumentowanych fotografiami z obecnych prac położenia iglicy to wstyd i żenada iż w 21 wieku z dalece rozwiniętą technologią maszyn , automatyki , informatyki panowie inżynierowie,"fachowcy "popełniali tak kardynalne błędy !!! .W poprzednim komentarzu opisałem szczegółowo, teraz tylko pokrótce wymienie : wprowadzanie mieszkańców w błąd informacjami z rozpoczęcia prac od początku miesiąca ! Co takim ludziom jak ja żywo interesującym się wrocławską codziennością istotnie zmarnowało wiele czasu,podawanie nieprawdziwych powodów przekładania prac i tak poraz pierwszy w dniach śdm i w związku z tym ogłoszonemu Alertowi alfa ,a prawdziwym powodem okazało się całkowita amatorszczyzna w przygotowaniach obejm i ich nieodpowiednia wielkość, które zakotwiczone po przez liny do specjalnego ramienia miało sprowadzić iglice na ziemie, poraz drugi z powodów czysto komercyjnych imprezy w okół iglicy - "foodtrucki" następnie z powodów technologicznych i tu należy wspomnieć o braku profesjonalizmu ,zauważalna była jedynie nieudolności ,zaniedbania i brak wiedzy na temat przeprowadzanych prac .Śróba kotwiąca podstawę iglicy była zapieczona należało ją więc odciąć - żarty ?:) .To panowie fachowcy nie domyślili się że taki fakt może po 40 latach mieć miejsce ?? A co z konserwacją tego typu elementach ? . Dalej- długość iglicy nie była znana od początku prac , zaskoczeniem była jej długość ponieważ wyszła w trakcie ostatniego etapu panowie nie sprawdzili ani protokołów po naprawczych z roku 79 które napewno zawierały informację iż podczas prac uszkodzono część końcową i odcięto ją na długości ok 6 m. Ani nie zmierzyli jej długości w początkowej fazie przygotowań ! Gdzie dzisiejsze możliwości jakie daje technika i elektronika -wstyd. Przyjęto więc długość 96 m. Którą być może usłyszeli z przekazów ustnych :) i taką też przygotowali linę co ku ich zdumieniu okazała się zadługa o blisko 6 m. Line należało więc skrócić i tu problem kolejny i kolejny przestój w pracach do tej operacji niezbędne były odpowiednie certyfikaty. Tego typu jak to określili panowie fachowcy problemów technicznych było jeszcze wiele dla mnie to zwyczajny przykład braku profesjonalizmu ,bylejakości i braku wiedzy ,a pana redaktora odpowiedzialnego za ten artykół prosiłbym o więcej żetelności i obiektywizmu w swoich publikacjach !!!.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do P.P.

    Miron (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    To chyba Ci ulżyło, po takim elaboracie... :P


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do Mirona

    taka prawda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    długość nie ma znaczenia, bo P.P. po prostu ma rację

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A może by

    Szpila (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    znowu ją wydłużyć do 100 m

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Konserwator zabytków

    KJS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

    Wykonawca robót dopiero w trakcie prowadzenia prac planuje dokonywać uzgodnienia z konserwatorem zabytków koloru na jaki ma być pomalowana iglica ? Powinien mieć taką decyzję przed przystąpieniem...rozwiń całość

    Wykonawca robót dopiero w trakcie prowadzenia prac planuje dokonywać uzgodnienia z konserwatorem zabytków koloru na jaki ma być pomalowana iglica ? Powinien mieć taką decyzję przed przystąpieniem do robót. Powszechnie wiadomo, że uzgodnienia w tym zakresie polegają w dużym stopniu na subiektywnej ocenie tego urzędu [urzędnika], często pozbawionej racjonalnego podejścia do sprawy. A co będzie jeżeli procedura uzgodnień potrwa do grudnia br :) zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jaki gospodarz, takie porzadki

    niestety, chyba każdy inny byłby lepszy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    tak wszelkie sprawy wyglądają ostatnimi czasy w specyficznie zarządzanym przez dynamistów mieście

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kmer

    Kmer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Ja bym ją, jak jeden ze znanych, sposobnych youtuberów, porządnie ZABEJCOWAŁ :))

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Osobowość Roku 2018 - w piątek START GŁOSOWANIA

    Osobowość Roku 2018 - w piątek START GŁOSOWANIA

    Przekształcenie użytkowania we własność [ZASADY]

    Przekształcenie użytkowania we własność [ZASADY]

    MISTRZOWIE FOTOGRAFII - zobacz kto zwyciężył!

    MISTRZOWIE FOTOGRAFII - zobacz kto zwyciężył!

    Estakada na pl. Społecznym będzie zburzona

    Estakada na pl. Społecznym będzie zburzona