Uczniowie chcą pojechać do USA na olimpiadę. Miasto dopłaci, ale tylko część kwoty

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Drużyna Rambutanki Archiwum prywatne drużyny
Uczniowie siedmiu gimnazjów mają reprezentować Wrocław w Stanach Zjednoczonych w finale olimpiady kreatywności. Opłata wpisowa wynosi 20 tys. złotych. Gimnazjaliści chcą spełnić swoje marzenie i pieniądze zbierają za pośrednictwem portalu zrzutka.pl. Czy miasta nie stać na to, by sfinansować w całości udział w takiej olimpiadzie? Tym bardziej, że nastolatkowie reprezentują Wrocław za granicami kraju? Sprawdziliśmy.

Dla Hani, Gosi, Oli i Marty z drużyny Rambutanki (Gimnazjum nr 13 przy ul. Reja) wyjazd do Stanów byłby niezwykłym przeżyciem. Dziewczynki zajęły pierwsze miejsce w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Kreatywności Destination Imagination. Dzięki temu mogą reprezentować Polskie na Światowej Olimpiadzie Global Finals w Kansas City.

"Zbieramy fundusze na opłatę wpisową, która wynosi 20 000 zł" - napisali do nas przedstawiciele drużyny, podsyłając linka do zbiórki umieszczonej na portalu zrzutka.pl

- Na razie zbieramy pieniądze tylko na wpisowe dla całej drużyny, ale kosztów jest znacznie więcej. Dla jednej dziewczynki, a drużyna składa się z czterech uczennic, potrzeba 10 tys. złotych - mówi Małgorzata Rabiej, nauczycielka języka angielskiego i jedna z trenerek drużyny reprezentującej Gimnazjum nr 13. - W ubiegłych latach nasi uczniowie również wygrywali w tej olimpiadzie i na szczęście za każdym razem udawało się zebrać pieniądze. Tym razem także optymistycznie patrzymy w przyszłość.

Na pytanie, czy nie szkoda trochę, że miasto nie wspiera w całości przedsięwzięcia, w którym uczniowie mają szansę reprezentować Wrocław za granicą, nauczycielka nie chce odpowiadać. Ale pytanie nasuwa się samo: Czy miasta nie stać, by wydać 20 tys. złotych i tym samym wesprzeć finansowo uczniów?

Okazuje się, że kreatywni uczniowie otrzymają dofinansowanie, ale tylko w części. I nie chodzi wyłącznie o uczniów Gimnazjum nr 13, lecz także gimnazjalistów z sześciu innych szkół, którzy również będą reprezentować miasto za granicą. Wśród nich są: Szkoła Podstawowa nr 28 (drużyna Szaleni Mózgowcy), Szkoła Podstawowa nr 68 (drużyna Blue Pompoms), LO 16 (MOD), Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 5 (Cattus scriptior cerebrum), Szkoła Podstawowa nr 37 (Dzieci Nowej Technologii) i Szkoła Podstawowa nr 5 (Seven Days).

- W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, wesprzemy finansowo uczniów szkół gimnazjalnych, które zakwalifikowały się do finału tego konkursu. Nie możemy podawać jeszcze konkretnych kwot, dlatego że rozmowy w tej sprawie trwają - mówi Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia. - Będę rekomendować rozwiązanie, by dofinansowanie przypadało na każdego ucznia, nie na szkołę.

Na pytanie, czy miastu nie wstyd, że uczniowie zbierają pieniądze na reprezentowanie Wrocławia za granicą za pośrednictwem portalu zrzutka.pl, Renata Granowska odpowiada: - Reguły są od początku jasne, miasto współfinansuje, a nie finansuje, a kreatywność uczniów jest godna pochwały.

- Wygranie, tj. zdobycie pierwszego miejsca lub nagrody uprawniającej do reprezentacji nie jest równoznaczne z wyjazdem do USA. Corocznie jadą te drużyny, które po zdobyciu pierwszego miejsca zgromadzą niezbędne środki finansowe na wyjazd - dodaje Maja Wysocka z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Dofinansowanie określają Zasady ubiegania się o dofinansowanie wyjazdu edukacyjnego za granicę Departamentu Edukacji Urzędu Miejskiego Wrocławia. Według tych zasad maksymalna kwota dofinansowania ze strony miasta to 10 tys. złotych na drużynę.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja

Ale to nie są przeciętni uczniowie tylko tacy, którym się chce. Którzy nie tylko "na minimum" idą a w domu siedzą przed smartfonem i komputerem, ale w wolnym czasie robią inne rzeczy, sami tworzą projekty, które potem na olimpiadzie są prezentowane i oceniane. Dzieci, którym "się chce" jest ogólnie coraz mniej. Mogą jechać na finał Olimpiady kreatywności. Reprezentować będą nasze miasto i kraj. Nie warto dołożyć do tego promil naszych wspólnych pieniędzy ?

R
Rodzic

Wszystko jasne było od początku, wygrywacie to i współfinansujecie wyjazd. Za wszystkim stoi fundacja, która tez musi zarabiać ... Wyjazd do USA, ok, ale niech rodzice ucznia dokładają. W szkołach program trwa wiele lat, jako rodzic to przeszedłem, w LO i na studiach w ogóle sie nie liczy.

U
UWr

Podczas studiów zakwalifikowałem się do drużyny UWr w olimpiadzie kreatywności
Odyseja Umysłu, w której za zwycięstwo była podobna "nagroda". Zrezygnowałem, szkoda mi było własnych pieniędzy na taki zaszczyt, a wyciąganie ręki do innych za pośrednictwem zrzutek, to w moim odczuciu mało kreatywna forma.

N
No Problem

Ale za swoje! A nie za miejską (czyli też moją) kasę. Mi miasto nie dopłaca do moich podróży

J
Jędrek

Na Arlekina za 1 mln. kasa się znalazła i jakiś mierny "artysta" kaskę też przytulił. Za to dla młodych Wrocławian kasy nie będzie.

...

jak w temacie ? kto to finansował i za ile ?

ten niby pomnik ... ? 1 mln pln ?

banda decydentów

Dodaj ogłoszenie