U nas niektórzy też mają, jak ci w Grecji

Wojciech Koerber
24.07.2012 wroclaw wojtek koerber szef dzialu sportu ..janusz wojtowicz / polskapresse gazeta wroclawska
24.07.2012 wroclaw wojtek koerber szef dzialu sportu ..janusz wojtowicz / polskapresse gazeta wroclawska brak
Mycie rąk - 420 euro miesięcznie. Myłem. Brak spóźnienia - 600 miesięcznie. Zaliczone. Korzystanie z darmowej stołówki (by ruch w interesie był) - 120. Korzystałem, przy czym nie z darmowej, lecz płatnej sto procent, nawet z kilku takich. Po zsumowaniu same te greckie dodatki przekraczają już mój miesięczny urobek. A przecież należy się jeszcze 50 procent pensji za ciągłość pracy, 15 za całodzienną pracę przy komputerze, 10 za wysługę lat, 10 za znajomość języka obcego czy 15 za uciążliwe warunki pracy (np. sprzątaczki).

Musicie wiedzieć, że dział sportu akurat zna się z tymi paniami najlepiej, gazetę, że tak powiem, wykańczamy zawsze razem. Zresztą po robocie, kończonej równo z odkurzaczem, używamy tej samej regułki - no, to posprzątane. A pan Feliks, przywódca sprzątaczek, to najlepiej poinformowany człowiek w redakcji, gdy chodzi o nadchodzące wydarzenia sportowe. "Wojtek, gra coś jutro wieczorem?" - to pytanie słyszę dość regularnie. Gdy muszę odpowiedzieć, że Liga Mistrzów, spuszczam wzrok, by nie widzieć zawodu związanego z przedłużonym dniem pracy. Gdy zaś jedzie Kubica albo gra Janowicz, mogę spokojnie spojrzeć w oczy. I uspokoić, że na pewno skończą szybko.

Swego czasu to mnie nie mógł spoglądać w oczy red. Bartek Czekański, gdy był jeszcze szefem działu, a ja jego podwładnym. Otóż gdy uznał, że kolejne zlecenie na materiał również powinno trafić do mnie, stawał na środku pokoju, spuszczał wzrok i ogłaszał: "Ktoś, kto ma samochód, będzie musiał pojechać (tu padały konkrety, dokąd i w jakim celu)". Przy czym samochód w dziale miałem tylko ja, o czym świetnie wiedzieli wszyscy z Bartkiem na czele. No więc on wtedy udawał, że mnie nie widzi, a ja, że go nie słyszę. Później, gdy szefem byłem już ja, podobnie wyglądała współpraca z red. Pawłem Plutą, poznaniakiem, niedosłyszącym na jedno ucho, lecz siedzącym tuż obok mnie. "Pluton, trzeba się przejechać tu i zrobić to"- przekazywałem, co spotykało się z absolutnym brakiem reakcji. Nie słyszał. Gdy jednak przekazywałem, że bony świąteczne są już do odebrania, wada słuchu kompletnie zanikała, a Pluton błyskawicznie zrywał się z krzesła i szedł do kadrowej.

Dziś z tym wysyłaniem dziennikarzy gdziekolwiek to ciężki temat, niełatwe czasy dla branży nadeszły. Zresztą już ładnych parę lat temu niektórzy miewali problemy. Kiedy w "Przeglądzie Sportowym" pismaki miały poinformować przełożonych, jakie imprezy i gdzie chciałyby w nadchodzącym roku obsłużyć, red. Marek Kaczmarczyk, dziś rzecznik prasowy PZPC, swoją listę życzeń zakończył następująco: "I jeszcze raz chciałbym polecieć na MŚ w kajakarstwie. Bo raz już chciałem".

Trzynastka i czternastka na Boże Narodzenie, 25 procent za lata nauki po szkole średniej itd., itp. To żaden mit, a greckie realia. Choć we Wrocławiu jest grupa mająca się nie gorzej. Nam, motłochowi, zamkną ostatni darmowy parking przy Hali Stulecia, znajomym królika natomiast utworzą kolejną spółeczkę. I dwudziestka miesięcznie, stąd później inna butonierka w klapie na każdy dzień miesiąca. Też niebawem zapłacimy za tę sitwę, ale odpocznijmy może. Lato. Jedna angedotka tylko, o "dużej" polityce. Otóż gdy posłem był Grzegorz Lato, głos na mównicy zabrał podobno raz. Zapytał pana marszałka, czy... można otworzyć okno, bo gorąco.

Janowicz na Wimbledonie odpadł w pierwszej rundzie, za co dostał jakieś 160 tys. zł. Chwilę później próbował wyrzucić z konferencji prasowej zasłużonego dziennikarza. Chyba za długo w tych szopach przebywał.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy autor może podać źródło na jakim opierał się podając poszczególne kwoty dodatków ?

O
Onufry

Dziennikarzu jeden ! Zapomnieliście o przywileju polskich dziennikarzy zwanym uzyskiem, co w uproszczeniu polega na płaceniu podatku dochodowego tylko od połowy dochodów

Dodaj ogłoszenie