Tysiące drzew idzie pod topór

Kacper Chudzik
Miasto rozpoczeło czyszczenie strefy inwestycyjnej z rosnących tam drzew. Kolejne padają na prywatnych posesjach

Teren głogowskiej strefy inwestycyjnej w ciągu najbliższych tygodni zmieni swoje oblicze. Aby uatrakcyjnić go dla potencjalnych inwestorów, miasto postanowiło oczyścić okolice z drzew i krzewów. Pod topór trafi blisko 8 tysięcy drzew, głównie topól.

- Jako była strefa ochronna huty teren nie jest atrakcyjny dla inwestorów w takim stanie, czyli porośnięty topolami. Zgodnie z jego przeznaczeniem może stanowić atrakcyjną ofertę inwestycyjną, pod warunkiem ze zostanie odpowiednio przygotowany - wyjaśnia Marta Dytwińska-Gawrońska z głogowskiego ratusza.

Wycinka drzew budzi na naszym terenie szczególne kontrowersje, ze względu na spore problemy z czystością powietrza. Pozbycie się aż 8 tysięcy drzew na pewno nie poprawi jego jakości. Władze miasta zapewniają jednak, że straty w drzewach zostaną nadrobione. Przy ulicy Piłsudskiego ma powstać tzw. zielony ekran akustyczny. Złoży się na niego 15 tys. drzew i krzewów. Ekran ma powstać w ciągu tego roku.

Co natomiast stanie się z drewnem pozyskanym w ramach wycinki? Umowa skonstruowana jest tak, że firma prowadzi wycinkę we własnym zakresie i zabiera drewno. Za każdy metr sześcienny płaci miastu 55 groszy.

Mieszkańcy też tną

Od nowego roku weszły w życie kontrowersyjne przepisy, które pozwalają na wycinkę drzew na własnym terenie, bez zgody samorządu. Zapytaliśmy w ratuszu, czy w Głogowie narobiło to problemów. Urzędnicy przyznali, że nie otrzymują niepokojących sygnałów. Ale czy na pewno?

- Polecam przejść się osiedlami domków jednorodzinnych. Zniknęło tam sporo drzew. Ja mieszkam przy ulicy Chopina i u sąsiadów też piły mocno pracowały w ostatnich tygodniach - mówi nam Grzegorz (nazwisko do wiadomości redakcji).

Faktycznie przy samej tylko ulicy Chopina naliczyliśmy kilkanaście świeżo wyciętych drzew. Kolejne znaleźliśmy na sąsiednich ulicach. Jeśli podobna sytuacja jest w innych częściach miasta, to w wyniku reformy z Głogowa zniknęło nawet kilkaset drzew.

Spora ich liczba, bo aż kilkadziesiąt, została wycięta również przy ul. Sikorskiego, gdzie prywatny właściciel czyści teren, na którym miał kiedyś powstać market. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie miasta, przed rozpoczęciem nowego roku nie były składane wnioski o zgodę na wycinkę w tym miejscu, właściciel korzysta więc z możliwości wprowadzonej przez nową ustawę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie