Tymczasowa droga rowerowa na Strzegomskiej

    Tymczasowa droga rowerowa na Strzegomskiej

    Zdjęcie autora materiału

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Na tym odcinku powstanie tymczasowa droga rowerowa
    1/3
    przejdź do galerii

    Na tym odcinku powstanie tymczasowa droga rowerowa ©Materiały urzędu miasta

    Kawałek drogi rowerowej powstanie na ul. Strzegomskiej, pod estakadą Gądowianką. Będzie to tymczasowa ścieżka dla cyklistów, na chodniku po południowej stronie.
    Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta ogłosił przetarg na przebudowę fragmentu ul. Strzegomskiej pod estakadą, w celu wytyczenia ścieżki rowerowej i chodnika. Ma ona połączyć istniejące drogi rowerowe: na Nowym Dworze i po drugiej stronie Gądowianki. Jak wyjaśnia Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej, dziś nie ma wygodnego połączenia i rowerzystom trudno jest pokonać ulice pod wiaduktem.

    – Ciąg pieszo-rowerowy zaprojektowano od istniejącego przejazdu rowerowego przy przystanku autobusowym "Nowodworska" do istniejącego przejazdu rowerowego za wiaduktem kolejowym. Zapytanie ofertowe na przebudowę ul. Strzegomskiej dotyczy utworzenia połączenia z istniejącą siecią dróg rowerowych – wyjaśnia Elżbieta Maciąg.

    Nowa ścieżka rowerowa ma być jak najprostsza i najtańsza. – Tak, by przy wykorzystaniu jak najmniejszych nakładów, przy jak najmniejszej ingerencji w istniejący układ drogowy (głównie poprzez oznakowanie pionowe i poziome), stworzyć rozwiązanie, które umożliwi spięcie istniejącej infrastruktury rowerowej, o które od lat wnioskują mieszkańcy – wyjaśnia urzędniczka.

    Droga będzie tymczasowa. Docelowo, w latach 2018-19, powstanie torowisko na Nowy Dwór, a wraz z nim oddzielna droga dla rowerów i chodnik. Także na wspomnianym odcinku.

    Ścieżka rowerowa będzie prowadziła wzdłuż całej trasy tramwajowej. – W niektórych miejscach na przykład między Pafawagiem a Gądowianką, torowisko będzie kolidowało z istniejącymi drogami rowerowymi. Jest zaplanowane po stronie południowej, tam gdzie dziś jest ścieżka rowerowa i chodnik, więc będzie je trzeba przesunąć – wyjaśnia Zbigniew Komar, zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury i Gospodarki w urzędzie miasta.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (29)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ha ha ha

    :) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 7

    http://www.f******/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-wladyslaw-smyk-byly-prezes-mpk-znalazl-prace-w-solarisie/d3p8fvh

    "No i już wszystko jasne! Wiemy co, a właściwie, kto, skusił Władysława Smyka...rozwiń całość

    http://www.f******/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-wladyslaw-smyk-byly-prezes-mpk-znalazl-prace-w-solarisie/d3p8fvh

    "No i już wszystko jasne! Wiemy co, a właściwie, kto, skusił Władysława Smyka (59 l.) na zamianę prezesowskiego stołka na nową fuchę. Od początku stycznia, były już prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji jest dyrektorem ds. sprzedaży w Solarisie. Tym samym, którego nowoczesne autobusy zasiliły kilka miesięcy temu wrocławski tabor. Jak ustaliliśmy, kuszącą najwyraźniej ofertę, dostał już w październiku ubiegłego roku. I to, prawdopodobnie, zaważyło na tym, że już dłużej nie chciał siedzieć za sterami MPK.

    Kiedy na początku grudnia, w lakonicznym mailu, MPK poinformowało o odejściu Smyka, w mediach zawrzało. Tym bardziej, że rezygnacja osnuta była aurą tajemniczości. Wiadomo było tylko, że „decyzja ma charakter osobisty, a jej powodem są nowe wyzwania zawodowe”. Teraz już wiadomo. – „Od początku stycznia pan Władysław Smyk pracuje w firmie Solaris, na stanowisku dyrektora ds. sprzedaży” – potwierdza nasze informacje Mateusz Figaszewski (36 l.), rzecznik Solaris Bus & Coach S.A.
    Okazuje się, że to właśnie oferta złożona przez producenta autobusów prawdopodobnie zaważyła na decyzji o rezygnacji z szefowania MPK. – „Rozmowy w sprawie zatrudnienia pana Smyka ruszyły pod koniec października” – mówi Figaszewki. I od razu zastrzega, że zaoferowanie pracy ówczesnemu prezesowi miejskiego przewoźnika nie miało nic wspólnego z wcześniejszym, wygranym przez Solarisa, przetargiem na dostarczenie autobusów dla wrocławskiej spółki: – „Rozmowy o ewentualnym zatrudnieniu ruszyły dużo później. Łączenie tych dwóch spraw byłoby dużą niedorzecznością” – tłumaczy.

    Przypomnijmy, Solaris wygrał duży przetarg na dzierżawę 57 autobusów dla MPK za ponad 77 mln zł. – Przetarg był przygotowany przez wieloosobową komisję, która później sprawdziła wszystkie dokumenty i wyłoniła zwycięzcę. Decyzja nie była podjęta przez jedną osobę – wyjaśnia Agnieszka Korzeniowska (36 l.), rzecznik MPK. Co do samego Smyka, to nie po raz pierwszy „porzucił” miejskiego przewoźnika na rzecz innej firmy. Wcześniej rządził MPK w latach 1994-1997. Odszedł prosto do Volvo. Wrócił w 2011. Teraz znów odszedł. Do trzech razy sztuka? Magistrat nie chce komentować sprawy."zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Czemu

    Zazul

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 9

    Czemu nikt nie napisał o ostatniej masie krytycznej? 24. w piątek chyba być miała. Oficer rowerowy z pagonów wyskoczył na skutek frekwencji. Wynosić miała (obliczenia jeszcze trwają na zdjęciach z...rozwiń całość

    Czemu nikt nie napisał o ostatniej masie krytycznej? 24. w piątek chyba być miała. Oficer rowerowy z pagonów wyskoczył na skutek frekwencji. Wynosić miała (obliczenia jeszcze trwają na zdjęciach z imprezy) od 12 do 17 rowerków... Służby w gotowości, miasto zakorkowane... Po co komu ta masa? Zrobić ją w wakacje, kiedy ruch jest mniejszy jak już musi być... Całe szczęście, że ostatnia się właśnie nie odbyła bo jakby pojechali w eskorcie niebieskich wyjców to byłbo szok i niedowierzanie.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No wg. zapowiedzi

    he he (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 11

    na Wrocławskiej, miało być 300 cykloterrorystów...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Aby terroryzować mieszkańców? A ta ochrona to powoli rzeczywiście zaczyna

    sdf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 9

    mieć sens czytając co o tych darmozjadach ludzie myślą!!!!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    x

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    grozisz leszczu?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    HM...

    Ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 10

    Tak sobie myślę, że tam jest ścieżka rowerowa. Wskazują nato znaki pionowe, znaki poziome, ale również chodnik z biało-czerwonych kafli. Owszem na jednych wspólnych światłach trzeba przejechać na...rozwiń całość

    Tak sobie myślę, że tam jest ścieżka rowerowa. Wskazują nato znaki pionowe, znaki poziome, ale również chodnik z biało-czerwonych kafli. Owszem na jednych wspólnych światłach trzeba przejechać na drugą stronę ulicy Strzegomskiej, ale tylko dlatego, że w stronę miasta po stronie Germazu kończy się chodnik i zaczyna rów melioracyjny tuż przy ulicy Strzegomskiej. Sama ścieżka rowerowa, jest wytyczona po prawej stronie ulicy w stronę miasta, a wiem bo często tamtędy jeżdżę, więc albo ja się na znakach nieznam (jest taka możliwość), albo ktoś w urzędzie miasta niewie co się dzieje na Strzegomskiej, jak jeżdżi wyłącznie autem i chce rowerzystów uszczęśliwiać. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No niestety źle myślisz

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

    Po stronie południowej ścieżka kończy się na skrzyżowaniu Nowodworskiej ze Strzegomską i zaczyna dopiero pod wiaduktem, po stronie północnej kończy się na zjeździe z Gądowianki od strony Astry, a...rozwiń całość

    Po stronie południowej ścieżka kończy się na skrzyżowaniu Nowodworskiej ze Strzegomską i zaczyna dopiero pod wiaduktem, po stronie północnej kończy się na zjeździe z Gądowianki od strony Astry, a zaczyna za zjadzem z Gądowianki od strony Klecińskiej.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dobre!

    szop (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 17

    Mnie najbardziej rozbawił tekst - "rowerzystom trudno jest pokonać ulice pod wiaduktem". Gnają tamtędy jak szaleńcy, zaczynając od zajechania drogi pojazdom skręcającym ze Strzegomskiej w...rozwiń całość

    Mnie najbardziej rozbawił tekst - "rowerzystom trudno jest pokonać ulice pod wiaduktem". Gnają tamtędy jak szaleńcy, zaczynając od zajechania drogi pojazdom skręcającym ze Strzegomskiej w Klecińską. Zatłoczone autobusy hamują w ostatniej chwili przed bezmózgowcami wpadającymi z impetem na oznaczone przejście DLA PIESZYCH.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    x

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

    bredzisz bezmózgu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ha ha ha

    :) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 8

    http://www.f******/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-wladyslaw-smyk-byly-prezes-mpk-znalazl-prace-w-solarisie/d3p8fvh

    "No i już wszystko jasne! Wiemy co, a właściwie, kto, skusił Władysława Smyka...rozwiń całość

    http://www.f******/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-wladyslaw-smyk-byly-prezes-mpk-znalazl-prace-w-solarisie/d3p8fvh

    "No i już wszystko jasne! Wiemy co, a właściwie, kto, skusił Władysława Smyka (59 l.) na zamianę prezesowskiego stołka na nową fuchę. Od początku stycznia, były już prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji jest dyrektorem ds. sprzedaży w Solarisie. Tym samym, którego nowoczesne autobusy zasiliły kilka miesięcy temu wrocławski tabor. Jak ustaliliśmy, kuszącą najwyraźniej ofertę, dostał już w październiku ubiegłego roku. I to, prawdopodobnie, zaważyło na tym, że już dłużej nie chciał siedzieć za sterami MPK.

    Kiedy na początku grudnia, w lakonicznym mailu, MPK poinformowało o odejściu Smyka, w mediach zawrzało. Tym bardziej, że rezygnacja osnuta była aurą tajemniczości. Wiadomo było tylko, że „decyzja ma charakter osobisty, a jej powodem są nowe wyzwania zawodowe”. Teraz już wiadomo. – „Od początku stycznia pan Władysław Smyk pracuje w firmie Solaris, na stanowisku dyrektora ds. sprzedaży” – potwierdza nasze informacje Mateusz Figaszewski (36 l.), rzecznik Solaris Bus & Coach S.A.
    Okazuje się, że to właśnie oferta złożona przez producenta autobusów prawdopodobnie zaważyła na decyzji o rezygnacji z szefowania MPK. – „Rozmowy w sprawie zatrudnienia pana Smyka ruszyły pod koniec października” – mówi Figaszewki. I od razu zastrzega, że zaoferowanie pracy ówczesnemu prezesowi miejskiego przewoźnika nie miało nic wspólnego z wcześniejszym, wygranym przez Solarisa, przetargiem na dostarczenie autobusów dla wrocławskiej spółki: – „Rozmowy o ewentualnym zatrudnieniu ruszyły dużo później. Łączenie tych dwóch spraw byłoby dużą niedorzecznością” – tłumaczy.

    Przypomnijmy, Solaris wygrał duży przetarg na dzierżawę 57 autobusów dla MPK za ponad 77 mln zł. – Przetarg był przygotowany przez wieloosobową komisję, która później sprawdziła wszystkie dokumenty i wyłoniła zwycięzcę. Decyzja nie była podjęta przez jedną osobę – wyjaśnia Agnieszka Korzeniowska (36 l.), rzecznik MPK. Co do samego Smyka, to nie po raz pierwszy „porzucił” miejskiego przewoźnika na rzecz innej firmy. Wcześniej rządził MPK w latach 1994-1997. Odszedł prosto do Volvo. Wrócił w 2011. Teraz znów odszedł. Do trzech razy sztuka? Magistrat nie chce komentować sprawy."zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ha ha ha

    :) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 8

    http://www.f******/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-wladyslaw-smyk-byly-prezes-mpk-znalazl-prace-w-solarisie/d3p8fvh

    "No i już wszystko jasne! Wiemy co, a właściwie, kto, skusił Władysława Smyka...rozwiń całość

    http://www.f******/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-wladyslaw-smyk-byly-prezes-mpk-znalazl-prace-w-solarisie/d3p8fvh

    "No i już wszystko jasne! Wiemy co, a właściwie, kto, skusił Władysława Smyka (59 l.) na zamianę prezesowskiego stołka na nową fuchę. Od początku stycznia, były już prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji jest dyrektorem ds. sprzedaży w Solarisie. Tym samym, którego nowoczesne autobusy zasiliły kilka miesięcy temu wrocławski tabor. Jak ustaliliśmy, kuszącą najwyraźniej ofertę, dostał już w październiku ubiegłego roku. I to, prawdopodobnie, zaważyło na tym, że już dłużej nie chciał siedzieć za sterami MPK.

    Kiedy na początku grudnia, w lakonicznym mailu, MPK poinformowało o odejściu Smyka, w mediach zawrzało. Tym bardziej, że rezygnacja osnuta była aurą tajemniczości. Wiadomo było tylko, że „decyzja ma charakter osobisty, a jej powodem są nowe wyzwania zawodowe”. Teraz już wiadomo. – „Od początku stycznia pan Władysław Smyk pracuje w firmie Solaris, na stanowisku dyrektora ds. sprzedaży” – potwierdza nasze informacje Mateusz Figaszewski (36 l.), rzecznik Solaris Bus & Coach S.A.
    Okazuje się, że to właśnie oferta złożona przez producenta autobusów prawdopodobnie zaważyła na decyzji o rezygnacji z szefowania MPK. – „Rozmowy w sprawie zatrudnienia pana Smyka ruszyły pod koniec października” – mówi Figaszewki. I od razu zastrzega, że zaoferowanie pracy ówczesnemu prezesowi miejskiego przewoźnika nie miało nic wspólnego z wcześniejszym, wygranym przez Solarisa, przetargiem na dostarczenie autobusów dla wrocławskiej spółki: – „Rozmowy o ewentualnym zatrudnieniu ruszyły dużo później. Łączenie tych dwóch spraw byłoby dużą niedorzecznością” – tłumaczy.

    Przypomnijmy, Solaris wygrał duży przetarg na dzierżawę 57 autobusów dla MPK za ponad 77 mln zł. – Przetarg był przygotowany przez wieloosobową komisję, która później sprawdziła wszystkie dokumenty i wyłoniła zwycięzcę. Decyzja nie była podjęta przez jedną osobę – wyjaśnia Agnieszka Korzeniowska (36 l.), rzecznik MPK. Co do samego Smyka, to nie po raz pierwszy „porzucił” miejskiego przewoźnika na rzecz innej firmy. Wcześniej rządził MPK w latach 1994-1997. Odszedł prosto do Volvo. Wrócił w 2011. Teraz znów odszedł. Do trzech razy sztuka? Magistrat nie chce komentować sprawy."zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Po co?

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 12

    Przecież oni i tak będą pedałować jak im się podoba: przez tory, nieużytki drogą, chodnikiem, na wskroś...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pedalarze na Madagaskar!

    Wrocławianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 20

    Według UM, pieszy to puch marny, przeznaczony do rozjeżdżenia przez pędzace melepety na rowerach.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    taka prawda

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 27

    I znowu pedalarstwo uprzywilejowane kosztem kogoś. Tutaj akurat pieszych.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    x

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    prawda jest taka, że jesteś imbecylem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To ustawka - roweranctwo to tylko pożyteczni idioci!!!

    sv (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 15

    !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak się marnuje duże pieniądze - na prowizorki

    buba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 45 / 21

    by kolesiom żyło się godnie


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Piłeś nie pisz i nie jedź

    willy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 31

    Duże pieniądze na postawienie znaków na chodniku? Albo piłeś abo auta spaczyło ci psychikę.


    Zdjęcie autora komentarza
    Człowieku

    Zazul

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 9

    Człowieku, oni rozpisują przetarg. Zobaczysz kolejnego Misia. Za parę lat powstanie torowisko i śladu po Misiu nie będzie bo archiwa, tak jak EIT zostaną zalane. Zobaczysz ile kosztować będzie sam...rozwiń całość

    Człowieku, oni rozpisują przetarg. Zobaczysz kolejnego Misia. Za parę lat powstanie torowisko i śladu po Misiu nie będzie bo archiwa, tak jak EIT zostaną zalane. Zobaczysz ile kosztować będzie sam projekt tych znaków, że o wykonaniu nie wspomnę...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak poznasz koszty - przeprosisz mnie

    buba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 12

    mikstacki jest mistrzem takich sztuczek

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo