Tydzień z nowymi mandatami za nami. Na Dolnym Śląsku posypały się wysokie kary

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Archiwum Polska Press
Udostępnij:
Od 1 stycznia 2022 roku obowiązuje nowy taryfikator mandatów za łamanie przepisów ruchu drogowego. Kierowcy muszą liczyć się z wysokimi karami za przekroczenie prędkości - nawet do 5000 złotych! Ku przestrodze, przedstawiamy niektóre z niebezpiecznych sytuacji ostatniego tygodnia, wraz z kwotami jakie otrzymali kierowcy na terenie Dolnego Śląska.

Od Nowego Roku maksymalny mandat za wykroczenie wynosi 5 tysięcy złotych, gdzie dotychczas było to 500 złotych. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu, sąd może wymierzyć grzywnę w wysokości nawet do 30 tysięcy złotych, a wcześniej granica ta wynosiła 5 tysięcy złotych. Nowe przepisy wprowadzają także mandaty dla recydywistów. Kierowca, który w przeciągu dwóch lat popełni to samo wykroczenie, otrzyma dwukrotnie wyższą karę.

Wzrosły również minimalne stawki mandatów za niektóre wykroczenia. Na przykład mandat za przekroczenie prędkości do 30 km/h wynosi do 400 zł. Przy przekroczeniu prędkości od 31 do 40 km/h kierowca zapłaci co najmniej 800 zł. Idąc dalej, przekroczenie o:

  • 41-50 km/h - 1000 zł,
  • 51-60 km/h - 1500 zł,
  • 61-70 km/h - 2000 zł,
  • 71 km/h i więcej - 2500 zł.

Kwoty te wzrosną dwukrotnie w przypadku recydywy. W takim przypadku np. za przekroczenie prędkości o 71 km/h i więcej kierowca zapłaci 5000 zł. W ostatnim czasie dolnośląscy policjanci nałożyli zgodnie z nowym taryfikatorem już kilkanaście wysokich mandatów.

Mandaty w świąteczny poranek

W świąteczny czwartek, 6 stycznia, przed godziną 7.00 rano na ulicy Trzebnickiej w Miliczu policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę samochodu ciężarowego marki Scania z naczepą. TIR-em kierował 31-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego, który przekroczył dozwoloną prędkość jazdy w terenie zabudowanym o 31 km/h. Kierowca TIR-a został ukarany zgodnie z nowym taryfikatorem mandatem w kwocie 800 złotych i dodatkowo otrzymał 6 punktów karnych.

Wyższy mandat otrzymał z kolei 30-letni mieszkaniec powiatu jarocińskiego, który został zatrzymany w powiecie milickim do kontroli drogowej również rano, 6 stycznia. Mężczyzna kierujący samochodem marki BMW na drodze krajowej numer 15 między miejscowościami Guzowice a Pakosławsko, rozwinął prędkość 145 km/h. Ograniczenie prędkości na tym odcinku wynosi 70 km/h. 30-latek dostał mandat opiewający na 2500 złotych oraz 10 punktów karnych.

Mandat w kwocie 2500 złotych
Mandat w kwocie 2500 złotych KWP

Mandat za 5000 złotych i zabranie prawa jazdy

Maksymalny wymiar kary, według nowego taryfikatora, padł na terenie gminy Kłodzko. Tam kierujący nie dostosował prędkości do warunków na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bok innego samochodu. Policjanci ustalili, że 26-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego jechał samochodem niedopuszczonym do ruchu. Na domiar złego, kierujący nie miał prawa jazdy, ponieważ nigdy go nie uzyskał. Ponadto funkcjonariusze kilkukrotnie zatrzymywali 26-latka za kierowanie pojazdem bez uprawnień. Mężczyzna za spowodowanie kolizji i jazdę bez prawka ukarany został mandatem w wysokości 5 000 złotych.

- Za ujawnione przez policjantów wykroczenie dotyczące kierowania pojazdem bez wymaganych uprawnień sprawa zostanie skierowana do sądu. Na 26-latka może zostać nałożona grzywna nawet do 30 tysięcy złotych - mówi podkom. Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W Jaworze natomiast, kilka dni temu, policjanci przeprowadzali kontrolę prędkości na ul. Mickiewicza. Złapany kierowca forda pędził 112 km/h, gdzie na tym odcinku, w terenie zabudowanym ograniczenie wynosiło 50 km/h. Jak się okazało, za kierownicą pojazdu siedział 41-letni jaworzanin. Policjanci odebrali mu prawo jazdy na 3 miesiące. Za przekroczenie prędkości funkcjonariusze nałożyli mandat w kwocie 2000 złotych, a konto kierowcy powiększyło się o 10 punktów karnych.

- Apelujemy o jazdę zgodną z przepisami ruchu drogowego i zdrowym rozsądkiem. Przypominamy wszystkim użytkownikom dróg, także pieszym, że bezpieczeństwo na drogach w dużej mierze zależy od nas samych - od decyzji, które podejmujemy na drodze - przypomina podkom. Wojciech Jabłoński z KWP we Wrocławiu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kiedy będą wyłapywani ścigacze z Legnickiej? Gdzie Policja?

Tam kierowcy aż proszą by mogli odchudzić portfele o kilka tysięcy :)
G
Gość
9 stycznia, 01:36, Simmy:

Gdzie mogę znaleźć informacje kto określił dane ograniczenie prędkości na danym odcinku drogi? I dlaczego np. 2-pasmowe Ski oddzielone pasami zieleni mają limit 120km/h a taka sama droga Nowaka-Jeziorańskiego tylko 70km/h? Ponadto większość takich dróg w DE nie ma limitu. Zatem czym kierował się zarządca drogi?

Jako jedyny kraj na świecie Niemcy nie mają takiego limitu. Zatem czym się kierowali?:)

G
Gość
9 stycznia, 1:36, Simmy:

Gdzie mogę znaleźć informacje kto określił dane ograniczenie prędkości na danym odcinku drogi? I dlaczego np. 2-pasmowe Ski oddzielone pasami zieleni mają limit 120km/h a taka sama droga Nowaka-Jeziorańskiego tylko 70km/h? Ponadto większość takich dróg w DE nie ma limitu. Zatem czym kierował się zarządca drogi?

Musisz dowiedzieć się do kogo należy droga i kto nią zarządza

S
Simmy
Gdzie mogę znaleźć informacje kto określił dane ograniczenie prędkości na danym odcinku drogi? I dlaczego np. 2-pasmowe Ski oddzielone pasami zieleni mają limit 120km/h a taka sama droga Nowaka-Jeziorańskiego tylko 70km/h? Ponadto większość takich dróg w DE nie ma limitu. Zatem czym kierował się zarządca drogi?
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie