Turyści wracają do Wrocławia. Miasto zaprasza na niezwykłe spacery

Maciej Sas
Po kilkunastu miesiącach bez zarobków wrocławscy przewodnicy miejscy nareszcie mogą zarabiać pieniądze. Poluzowanie obostrzeń związanych z epidemią sprawiło, że w mieście zaczęli się pojawiać turyści.

– Wreszcie pojawiła się nuta optymizmu. W maju i czerwcu mieliśmy trochę wycieczek, a w lipcu jest ich już więcej – cieszy się Artur Domański, doświadczony wrocławski przewodnik turystyczny. Jak mówi, turyści, którzy przyjeżdżają teraz do Wrocławia to głównie niewielkie, rodzinne grupy z Polski.

Wielu się wykruszyło

Branża turystyczna jest jedną z tych, które najbardziej dolegliwie odczuły trwającą od kilkunastu miesięcy epidemię koronawirusa. Przewodnicy stracili właściwie 100 procent swoich dochodów. O szczęściu mogą mówić ci spośród nich, którzy mają inne źródła dochodów albo których małżonkowie nie są związani z turystyką.

– Widzę, że wielu moich kolegów i koleżanek przebranżowiło się. Zniknęły też osoby, które tę pracę traktowały jako dodatkowe źródło dochodów. Jak sądzę, zajęły się swoją podstawową pracą – wyjaśnia Artur Domański.

Jego koleżanka po fachu, Justyna Kryszkiewicz dodaje, że zaskoczeniem było pojawienie się w czerwcu wycieczek szkolnych. – Nie liczyliśmy na takie – wcześniej już stwierdziliśmy, że ten rok szkolny jest dla nas spisany na straty – przyznaje. – Przez lato również będzie chyba co robić – mamy trochę zamówień na wakacje. Liczymy na to, że wreszcie popracujemy i zarobimy. Chociaż już pojawiają się poważne obawy związane z zapowiadaną czwartą falą epidemii. Wszyscy nas tym straszą – przyznaje z nutą rezygnacji.

Nadzieja na pracowity wrzesień

Turystów jest na razie znacznie mniej niż w czasie wakacji sprzed dwóch lat. Miasto zapełnia się głównie w weekendy. Bardzo mało jest wycieczek zagranicznych, w których specjalizuje się m.in. pani Justyna, obsługująca grupy niemieckojęzyczne. – Dotąd pojawiły się u mnie dwie takie firmowe grupy. Kilka innych zapowiada się na wrzesień – zaznacza.

I to właśnie z tym miesiącem przewodnicy wiążą największe nadzieje. – Z wielkim optymizmem patrzymy właśnie na wrzesień, bo na ten miesiąc jest już dużo zamówień. To głównie wycieczki szkolne, ale też dorośli – mówi Artur Domański. – Z normalną ofertą ruszają biura podróży, poza tym wiele klubów turystycznych, które dotąd czekały, co się stanie z pandemią wreszcie planuje wyprawy. Wiele z rezerwacji to wycieczki kilkudniowe – szczególnie cenne dla wszystkich żyjących z turystyki, bo skorzystają na tym również hotelarze czy gastronomia – podkreśla doświadczony przewodnik.

Optymizm budzi też coś jeszcze: do pana Artura zgłosiło się duże biuro turystyczne, które dotąd organizowało wyłącznie zagraniczne wyjazdy. – Okazuje się, że z powodu sytuacji pandemicznej zaczęli organizować również wycieczki krajowe, a konkretniej do Wrocławia – tłumaczy Artur Domański.

Czy ci, którzy zwiedzają Wrocław, mają obawy związane z epidemią? Zdaniem przewodników zwykle są to ludzie zaszczepieni i świadomi zagrożeń – przyjechali, by się cieszyć wakacjami i namiastką wolności.

Darmowe spacery po Wrocławiu

Przez wakacje każdy, kto interesuje się historią i zabytkami Wrocławia może się wybrać na wycieczką po mieście z przewodnikiem. Co ważne nic za to nie zapłaci, bo to atrakcja opłacana z kasy miejskiej. Wzorem lat poprzednich Wydział Promocji Miasta i Turystyki Urzędu Miejskiego Wrocławia zorganizował takie wyprawy. Będzie ich w sumie 111. Mimo kłopotów ekonomicznych budżet na ten cel został zwiększony o 25 procent względem roku 2020. Dzięki temu każdy może zwiedzać miasto, a przewodnicy mają szansę zarobienia pieniędzy.

– Tegoroczną nowością będą dwa spacery z tłumaczeniem na polski język migowy. Poza tym zaplanowaliśmy spacery w trzech językach obcych: angielskim, niemieckim i ukraińskim – wylicza Alfred Wagner, zastępca dyrektora Wydziału Promocji Miasta i Turystyki.

W programie każdy znajdzie coś dla siebie – są wycieczki tematyczne, rowerowe, rodzinne. – Przykładowo „Wrocław z dreszczykiem – wycieczka śladami mrocznych legend i opowieści”, „Street art na Nadodrzu” czy „Nadodrzańskie plenery filmowe, czyli śladami miejsc, gdzie kręcono filmy i grano bestsellery światowego kina” – wylicza dyrektor Wagner.

Tak, jak w latach poprzednich, będą też klasyczne trasy: szlakiem zabytków staromiejskich, po Ostrowie Tumskim, wzdłuż wrocławskich rzek, czy po Dworcu Głównym PKP.

– Szczególnie dużą wagę przykładamy do specjalnych wycieczek po Dzielnicy Czterech Wyznań. Zależy nam na promowaniu tego niezwykłego miejsca, które ze względu na swoją wielokulturowość jest Wrocławiem w pigułce – podkreśla Alfred Wagner.

Większość takich wycieczek odbywa się w weekendy, ale można znaleźć również terminy w środku tygodnia. Całą rozpiskę znajdziemy na stronie: vistwroclaw.eu. Tam też można się zapisać na konkretne wydarzenia.

„Dawno Cię tutaj nie było...”

Miasto zamierza wesprzeć branżę turystyczną również w inny, namacalny sposób. Przygotowało kampanię pod wiele mówiącym tytułem „Dawno Cię tutaj nie było – spotkajmy się w Wrocławiu”.

– W tej chwili wystartowała kampania outdoorowa, czyli na wielkich billboardach i citylightach w 7 dużych miastach Polski – mówi Małgorzata Wojciechowska, koordynatorka kampanii z Biura Promocji Miasta. – A w przyszłym tygodniu startuje wielka kampania na antenie największego polskiego radia – z konkursami, spotami i rozmowami zachęcającymi turystów do odwiedzenia Wrocławia – wyjaśnia.

Atrakcje miasta i zaproszenia do zwiedzenia Wrocławia będą też intensywnie promowane w mediach społecznościowych.

Artur Domański, wrocławski przewodnik miejski cieszy się z tego pomysłu. – W ostatnich tygodniach z zazdrością przyglądałem się wiszącym na wrocławskich ulicach billboardom zapraszającym do Krakowa. Mam więc nadzieję, ze w Krakowie zawisły podobne zapraszające do Wrocławia – komentuje sprawę zaczepnie.

Podkreśla, ze w tym względzie niezbędne jest wspólne działanie i władza miasta, i wszystkich przedstawicieli branży turystycznej. – Szkoda, że miasto nie włączyło nas do opracowywania takiego planu, bo wspólnie z hotelarzami, armatorami odrzańskich statków pasażerskich czy przedstawicielami branży gastronomicznej mielibyśmy wiele ciekawych pomysłów na to, jak przyciągnąć turystów i co im zaoferować – podkreśla. – Cieszę się jednak, że w ogóle taka kampania została przygotowana.

Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Majka
My też bardzo chętnie wracamy do Wrocławia :) To jest jedno z niewielu miast gdzie tak fajnie się czujemy i mozemy pochillować. Imprezy też mają świetne, zawsze wracamy z nich opti taxi do hotelu. Tam nawet taksówkarze są mili :)
Dodaj ogłoszenie