Turów zepsuł jubileusz Dylewicza i stracił Macka

RYG
Bradley Waldow dobrze radził sobie z defensorami Trefla
Bradley Waldow dobrze radził sobie z defensorami Trefla Piotr Hukało
PGE Turów Zgorzelec wreszcie wygrał na wyjeździe. Koszykarze Mathiasa Fischera okazali się lepsi od Trefla Sopot, ale stracili swojego rozgrywającego

Sobotnie spotkanie w Sopocie miało być świętem Filipa Dylewicza, który wychodząc na parkiet w pierwszej kwarcie zanotował występ numer 600 w PLK. Trener Turowa, Mathias Fischer mówił przed spotkaniem, że ma plan na zepsucie tego jubileuszu i rzeczywiście okazał się on skuteczny.

Zgorzelczanie pod koszem szukali Bradleya Waldowa, który bez większych problemów trafiał z półdystansu, na dystansie szalał za to Cameron Ayers. Wtórował im trzeci z zawodników z USA - Myles Mack, który zwłaszcza w drugiej kwarcie napędzał grę Turowa.

Po przerwie gracze znad morza grali źle, popełniając proste straty, jak chociażby błędy kozłowania. To była woda na młyn dla gości, którzy nie mieli problemów z punktowaniem i budowaniem swojej przewagi.

W połowie trzeciej kwarty przez trzy minuty żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć punktów, ale gdy Stefan Balmazović postanowił odpalić, to nie było na niego mocnych. Serb w 150 sekund zdobył 11 ze swoich 13 punktów, trzykrotnie trafiając za trzy. Gracze z Sopotu raz po raz mylili się z dystansu, przez co na ostatnią kwartę schodzili z czternastoma punktami straty.

Trzeba gospodarzom oddać, że zrobili wszystko, żeby ten deficyt odrobić, ale w decydującej partii Waldow i spółka trafiali wystarczająco często, żeby pozbawić Trefla marzeń o doprowadzeniu chociażby do dogrywki. Pierwsze punkty zgorzelczan na wyjeździe stały się faktem. Niestety nie mogą w pełni cieszyć się tym sukcesem.

W końcówce spotkania przy próbie minięcia Piotra Śmigielskiego kontuzji doznał Mack i pierwsze diagnozy wskazują na zerwanie ścięgna Achillesa. To by oznaczało, że 24-letni rozgrywający ma niestety z głowy resztę sezonu PLK. Niedługo okaże się, czy Turów będzie szukał kolejnego dyrygenta.

Polska Liga Koszykówki
Trefl Sopot - PGE Turów Zgorzelec 78:84 (22:19, 19:26, 14:24, 23:15).

Trefl: Zack 12, Mielczarek 6, Ł. Kolenda 6, Śmigielski 10, Marković 13 - Dylewicz 5 (1), Karolak 17 (3), Stefański 2, M. Kolenda 7.
PGE Turów: Waldow 15, Borowski 4, Bochno 1, Ayers 21 (5), Han 12 (2) - Koelner 2, Mack 6, Jarecki, Patoka, Petrukonis 8, Balmazović 13 (3).

Pozostałe mecze: King Szczecin - Czarni Słupsk 96:83, TBV Start Lublin - GTK Gliwice 90:65, Rosa Radom - Stelmet BC Zielona Góra 72:80, MKS Dąbrowa Górnicza - AZS Koszalin 79:56, Polpharma Starogard Gdański - Miasto Szkła Krosno 64:72, Legia Warszawa - Polski Cukier Toruń 67:85. Poniedziałek: Asseco Gdynia - Anwil Włocławek. Środa: Czarni Słupsk - Trefl Sopot. 13.12: GTK Gliwice - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski.

Następna kolejka (15-19.11): AZS Koszalin - GTK, King - Asseco, Polski Cukier - TBV Start, AZS Koszalin - Miasto Szkła, MKS Dąbrowa - Rosa, Polpharma - PGE Turów, Czarni - Stelmet, Anwil - BM Slam Stal, Trefl - Legia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie