Trzymał w mieszkaniu 30 krzewów konopi indyjskich (ZDJĘCIA)

PB
Udostępnij:
Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie narkotyków. W zajmowanym przez niego mieszkaniu policjanci znaleźli ponad 1,5 kg marihuany i blisko 30 krzewów konopi w różnej fazie wzrostu.

Wrocławscy policjanci zatrzymali 34-latka, który w swoim mieszkaniu posiadał 1,5 kg marihuany i ok. 30 krzewów konopi indyjskich. W lokalu podejrzanego znaleziono również specjalistyczny sprzęt do uprawy w postaci namiotów termicznych, urządzeń grzewczych, nawadniających, wagę elektroniczną służącą do porcjowania oraz telefony komórkowe.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Okazało się, że był już w przeszłości notowany za tego typu przestępstwa. Obecnie funkcjonariusze nadal zajmują się wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tej sprawy.

Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a jeżeli przedmiotem tego czynu jest znaczna ich ilość to do 10 lat. Natomiast za handel narkotykami grozi 10 lat więzienia.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kuba
Dokładnie tak. Nie twierdzę, że roślinki są super, 100% bezpieczne dla każdego itp. Jak ktoś ma się zjarać i wsiadać do auta, to wiadomo, że prędzej czy później będzie problem i to duży, zrobi krzywdę w najlepszym wypadku tylko sobie, gorzej jeśli innym także.
Ale popatrzmy co robią dopalacze. Tak przy okazji, to nazywał bym je raczej śmieciem, albo czymś takim. Słowem "doplacz" tylko się gimnazjum jara i dlatego to jest jeszcze popularne w ogóle (ok przesadzam trochę). Wracając do tematu - po dopalaczach człowiek staje się zwierzęciem, budzi się niesamowita agresja. Były już przecież nagłaśniane sytuacje, gdzie po dopalaczach gość pobił ratowników i zdemolował ambulans. Czy takie historie zdarzają się po marihuanie? Raczej nie. Często jej użycie odbywa się w kontrolowanych warunkach i efektów krzywdzących dla otoczenia nie ma.

Oczywiście, jak wspomniałem wcześniej. Skrajne przypadki się zdarzają. Ale pamiętajmy, że i piwo w za dużych ilościach doprowadza do tragedii. Dlatego nie demonizowałbym tak marihuany. Są poważniejsze problemy, którymi trzeba się zająć.
P
Pieskow
Teraz spokojnie się mogę przejść po wóde do sklepu
w
wrocco
ale jak ktoś sobie hoduje roślinki na własny użytek lub nawet z kolegami na spółkę to od razu przestepca... :( smutny kraj
o
oko
to wielka strata
Dodaj ogłoszenie