Trzykrotnie podszywał się pod przestępcę i mu pomagał

Ewa Chojna
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne krzysztof kapica / nowiny
Udostępnij:
W szpitalu, na komendzie policji i w areszcie podawał się za inną osobę. Sprawa wyszła na jaw przez przypadek w legnickim sądzie.

Do Sądu Rejonowego w Legnicy wpłynął akt oskarżenia przeciwko 36-letniemu Tomaszowi L., któremu zarzuca się podszywanie pod inną osobę. Mężczyzna udawał, że jest poszukiwanym austriackim listem gończym Piotrem Sz.

Po raz pierwszy Tomasz L. podał się za Piotra Sz. w trakcie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego w Żarach. O tym, że tam trafił, organy ścigania poinformowała konkubina poszukiwanego mężczyzny. Policjanci bardzo szybko zjawili się w szpitalu i zatrzymali 36-latka. Drugi raz sfałszował on dane na komendzie policji w tym mieście.

Do legnickiego sądu również został przyprowadzony jako Piotr Sz. Tam jednak ta sama sztuczka się nie udała, ponieważ sędzia prowadzący sprawę miał już wcześniej do czynienia z mężczyzną, który faktycznie był poszukiwany. Sędzia zapamiętał, że Piotr Sz. to wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna. A ten, który został doprowadzony na salę rozpraw znacznie odbiegał wyglądem od tego opisu.

Teraz 36-latek odpowie za utrudnianie prowadzonego postępowania karnego i pomagania w uniknięciu odpowiedzialności karnej poszukiwanemu oraz za popełnienie dwóch kolejnych przestępstw przeciwko dokumentom.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tomasz L. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

- Prokurator zasięgnął opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego. Z treści uzyskanej opinii psychiatrycznej wynika, że Tomasz L. nie jest i nie był chory psychicznie w czasie popełnienia zarzuconych mu czynów - powiedziała nam prokurator Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy prokuratury Okręgowej w Legnicy. - Biegli wykluczyli również inne zakłócenia czynności psychicznych mogące mieć wpływ na ocenę poczytalności oskarżonego.

Tomasz L. był w przeszłości wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Za każde z trzech zarzucanych mu przestępstw grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Sprawa innych sprawców działających wspólnie z Tomaszem L., miedzy innymi konkubiny Piotra Sz. toczy się w odrębnym postępowaniu karnym.

Piotr Sz. jest nadal poszukiwany listem gończym. Ma odpowiedzieć za udział w grupie przestępczej trudniącej się kradzieżą samochodów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

h
hehe
"W szpitalu, na komendzie policji i w areszcie podawał się za inną osobę."

Co za tępa lajfa. Dla paru stówek od pana przestępcy znowu pójdzie siedzieć na koszt podatników. Powinni go tam trzymać o chlebie i wodzie, a na luksusy - margarynę i choćby szynkę z biedronki powinien sobie zasłużyć pracami społecznymi, typu pielęgnacja trawników, zbieranie śmieci, czy jesienią zamiatanie ulic. Oczywiście w koszulce z odpowiednim napisem "jestem nie tylko przestępcą, ale też głupim ciołkiem"
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie