reklama

Trwają remonty linii kolejowych. Co z linią na Wojnów?

MKZaktualizowano 
Zdjęcie ilustracyjne <br><br>
Zdjęcie ilustracyjne Dariusz Gdesz / Polska Press
Na czterech dolnośląskich liniach kolejowych praca wre. Jesienią robotnicy wejdą na tory w kolejnych miejscach - m.in. pomiędzy Węglińcem a Zgorzelcem i w Wałbrzychu. Ruszyć miał także remont linii z Wrocławia do Jelcza Miłoszyc przez Swojczyce, Strachocin i Wojnów. Czy ruszy - nie wiadomo, bo oferty znacznie przekraczają budżet przeznaczony na remont.

Największe prace prowadzone są obecnie na linii z Legnicy do stacji Rudna Gwizdanów (powiat lubiński). Dzięki tej inwestycji od 2020 r. pociągi po 10 latach przerwy połączą największe miasta zagłębia miedziowego. Wrócą m.in. do Lubina – drugiego pod względem liczby mieszkańców miasta Europy, które nie ma dostępu do przewozów kolejowych. W tej niechlubnej statystyce Lubin wyprzedza jedynie Jastrzębie-Zdrój. Po remoncie pociągi pasażerskie pojadą tam 120 km/h. Dla porównania – w tej chwili w wielu miejscach składy towarowe mają ograniczenia do 20 km/h. W ramach remontu powstanie także nowy przystanek Lubin Stadion.

Linia z Legnicy do Rudnej Gwizdanów to także łącznik między dwiema największymi magistralami kolejowymi biegnącymi przez Dolny Śląsk: linią E30 prowadzącą od granicy z Niemcami przez Węgliniec, Legnicę, Wrocław do Przemyśla oraz tzw. Nadodrzanką, łączącą Wrocław przez Głogów i Zieloną Górę ze Szczecinem.

W dalszym ciągu trwa remont torów pomiędzy Grabownem Wielkim i Zdunami. Jeśli prace uda się zakończyć do grudnia, to zgodnie z zapowiedzią urzędu marszałkowskiego, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy wrócą pociągi pomiędzy Wrocławiem a Miliczem. Dolnośląscy samorządowcy będą także rozmawiali z marszałkiem Wielkopolski nad wspólnym uruchomieniem pociągów pomiędzy Wrocławiem a Gnieznem przez Krotoszyn.

Prace trwają także na trasie z Wrocławia do Jeleniej Góry. Tam wymieniana jest przede wszystkim pochodząca jeszcze z lat 60. sieć trakcyjna. Jak informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych, remonty zakończą się w listopadzie. Robotnicy pracują na szlaku Mietków – Imbramowice. Przebudowywane są także stacje Wałbrzych Szczawienko i Świebodzice.

– W listopadzie planujemy rozpocząć budowę nowego przystanku Wałbrzych Centrum – informuje Siemieniec. Przystanek będzie jednocześnie kolejowo-autobusowym centrum przesiadkowym. Powstanie do jesieni 2020 r.

Do końca roku potrwa także remonty kilku odcinków na tzw. Nadodrzance, czyli trasie z Wrocławia przez Głogów i Zieloną Górę do Szczecina. Robotnicy pracują pomiędzy Wołowem i Małowicami Wołowskimi oraz Grębocicami a Głogowem. Z kolei do końca przyszłego roku zakończy się remont stacji w Legnicy, w ramach którego przebudowane zostaną dwa główne perony (trzeci i czwarty), odnowiona zostanie hala peronowa. Na peronach powstaną także windy. Koszt inwestycji to 27 mln zł.

We wrześniu rozpocznie się też długo wyczekiwana elektryfikacja odcinka Węgliniec – Zgorzelec. Dzięki elektryfikacji o kilkanaście minut skróci się czas przejazdu z Wrocławia do granicy z Niemcami, ponieważ w Węglińcu nie trzeba będzie zmieniać lokomotywy z elektrycznej na spalinową.

Jesienią miał rozpocząć się także remont linii Wrocław Sołtysowice - Jelcz Miłoszyce przez Swojczyce, Strachocin i Wojnów. Kiedy jednak ruszy - nie wiadomo. Kolejarze wraz z miejskimi urzędnikami oszacowali koszt remontu na 67 mln zł, tymczasem najtańsza oferta w rozpisanym pod koniec maja przetargu, którą złożyła firma ETF opiewa na 92 mln zł. Pozostałe przekraczają 100 mln zł.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 238

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
ekonomista

Czyżby znowu polityczne decyzje? Przecież wiadomo, że linia do Wojnowa się nie sprawdziła. Nie funkcjonuje cała aglomeracja kolejowa we Wrocławiu i najwyższy czas odstawić ten nierentowny projekt. Pociągi jeżdżą puste, ponieważ trasa we Wrocławiu jest nielogiczna. Drodzy politycy jeśli uruchomicie linie kolejowe we Wrocławiu, nie oznacza to, że wszyscy pojadą na Dworzec Główny. A potem co? Gdyby trasa przebiegała przez centrum jak linie metra w miastach to co innego. Wojnów - Wrocław jest tego przykładem. Ponad 10 par pociągów w obie strony i w sumie kilku pasażerów przez cały dzień. Przecież to jest absurdalne i niedopuszczalne. Kto płaci za tak nieudolne decyzje? Kto jest odpowiedzialny za tak wydawane pieniądze z budżetu Wrocławia? Gdzie są tego konsekwencje? Trzeba rozliczyć tych ludzi za ich nieracjonalne decyzje.

l
lecz się

Kupa nie trasa! Kto później utrzyma tę trasę po wioskach o jakiejś Wsidnicy, na której odbudowę idiotycznie wyciągnie się pewnie kasę z Unii?

s
sołtys Sobótki

Kopcące i hałasujące pociągi na pewno zepsułyby ten fajny atut naszego miasteczka.

M
MAX.

Lepiej wyremontować piękną linię do Lwówka Śląskiego, która jest uważana przez znawców za jedną z najpiękniejszych linii w Polsce! Tymczasem Koleje Dolnośląskie zlikwidowały na niej niedawno wszystkie pociągi. Podejście do kolei jest tu gorsze niż w Afryce Równikowej. Cała Polska kpi z Dolnego Śląska. Odwołać marszałka i prezesa Kolei Dolnośląskiego za niszczenie kolei na Dolnym Śląsku!

D
Dolnoślązak

Linia kolejowa do Jedliny - modelowy przykład jak można wywalić zupełnie w błoto pieniądze przeznaczone na kolej. Jest tyle nieczynnych linii na Dolnym Śląsku gdzie reaktywacja jest bardzo potrzebna to uparli się na linię po kompletnych zaduрiach.

M
Maciej Musiał

Linia do Lwówka jest bardzo niewygodna dla Kolei Dolnośląskich i władz Dolnego Śląska, gdyż:
1. Obnaża brak zainteresowania u władz województwa lokalnymi liniami kolejowymi (wbrew propagandzie, jaką głoszą, że chciałyby już-teraz wyremontować wszystkie linie kolejowe w województwie, podczas gdy faktycznie obecna ekipa nie reaktywowała ANI JEDNEJ linii kolejowej na Dolnym Śląsku),
2. Nieudolność w dbaniu o lokalną infrastrukturę i transport publiczny (w tym brak umiejętności w zdobyciu funduszy unijnych, które właśnie służą takim celom),
3. Arogancję Kolei Dolnośląskich wobec mieszkańców dalszych części Dolnego Śląska, których zwyczajnie mają gdzieś rozsiewając tylko kłamliwą propagandę jak świetnie funkcjonuje kolej na Dolnym Śląsku na podstawie jedynie wrocławskiej kolejki aglomeracyjnej.

Dlatego trolle z Kolei Dolnośląskich i magistratu obszczekują, a nawet wulgarnie obrażają wszystkich, którzy krytycznie piszą o kolei na Dolnym Śląsku podając konkretne przykłady i robią szambo pod artykułami na tematy kolejowe, próbując sprowadzić niewygodną dla władz dyskusję do poziomu rynsztoka. Taki poziom kultury dyskusji jest w UMWD i KD. Zresztą gdy nie mają argumentów, a pijar dla władz jest bardzo ważny, to co innego mogą zrobić?

B
Bożena Raczyńska

Kompromitacje Dolnośląskie (KD) mają najgorsze szroty. Niewygodne fotele, nie działa klimatyzacja, bardzo chamska obsługa. Raz jechałem ich pociągiem i nigdy więcej już tego nie zrobię. Pociągi dla plebsu, na dodatek mocno awaryjne.

t
taka prawda

Dolny Śląsk ma dużo ważniejsze potrzeby kolejowe, to przede wszystkim remont ważnych turystycznie linii do Karpacza, Lwówka i Świeradowa.

p
pasażer

Mieszkańcy Dolnego Śląska proszą o zlikwidowanie tej spółki.

K
Krzysztof Czarnecki

Widać że zakompleksione ludki dorwały się do kompów. Najważniejsze, że
wybudują im kolejkę po wioskach, a żeby pomyśleć nad sensownością takiej
linii, to już inteligencji im nie starcza. Zamiast argumentów tylko
same wyzwiska, obrażanie i mnożenie nicków. Różnica jest taka że do Lwówka
pociągi jeszcze do niedawna jeździły i tam frekwencja była dobra,
podczas gdy do Jedliny raz że trzeba włożyć ogromną kasę w odbudowę
linii, dwa - frekwencja bardzo niepewna , a biorąc pod uwagę że linia
prowadzi mocno naokoło i po samych wioskach, praktycznie można
spodziewać się że będzie zerowa. Wystarczy wziąć rozkład do ręki i zobaczyć ile jeździ busów na tej trasie żeby wiedzieć, jakiej spodziewać się frekwencji w pociągach. Praktycznie żadnej.

D
Dariusz Wojciechowski

Linia kolejowa do Jedliny - modelowy przykład jak można wywalić zupełnie w błoto pieniądze przeznaczone na kolej. Jest tyle nieczynnych linii na Dolnym Śląsku gdzie reaktywacja jest bardzo potrzebna to uparli się na linię po kompletnych zaduрiach.

l
lecz się

Kupa nie trasa! Kto później utrzyma tę trasę po wioskach o jakiejś Wsidnicy, na której odbudowę idiotycznie wyciągnie się pewnie kasę z Unii?

n
normalny

A może po prostu pozdrów świrów z Kolei Dolnosląskich zaśmiecających wszystkie portale tym samym spamem.

A
Artur

Znowu idioci z Kolei Dolnośląskich znowu popisują się głupotą i debilizmem.

K
KOLpK

Komitet Obrony Lwówka przed Koleją dziękuje całej społeczności za aktywną pomoc w likwidacji linii kolejowej

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3