Trwa ewakuacja chilijskich górników (ZDJĘCIA Z AKCJI)

Redakcja
Wiele emocji towarzyszy w środę akcji wydobywania na powierzchnię 33 górników uwięzionych od 5 sierpnia w kopalni miedzi i złota w Chile. Na ten moment czekało nie tylko Chile, nie tylko najbliżsi uwięzionych od 69 dni górników, ale bez cienia przesady cały świat. Akcja ratunkowa ma potrwać do czwartku, do godzin porannych (czasu polskiego).

Zobacz jak Chile wita górników, którzy pod ziemią spędzili ponad dwa miesiące

Podróż z samego jądra ciemności do blasku fleszy

Kiedy tylko stawiali pierwsze kroki na powierzchni ziemi, wpadali w ramiona najbliższych Ale tylko na chwilę, potem każdy z uwalnianych górników kładł się potulnie na noszach, ratownicy przykrywali go kocami i odstawiali do śmigłowców, te zabierały ich do pobliskiego miasta do szpitala. Tak na wszelki wypadek, na obserwacje. Na ten moment czekało nie tylko Chile, nie tylko najbliżsi uwięzionych od 69 dni górników, ale bez cienia przesady cały świat. W ostatniej chwili ratownicy uznali, że zamiast kapsuły Phoenix 1 użyją kolejnej, lżejszej wersji, by wydobywać ludzi na powierzchnię. Uznano, że lżejsza konstrukcja daje możliwość szybszego transportu.

Zanim jednak rozpoczęła się ta arcytrudna i niezwykle medialna operacja, prezydent kraju Sebastián Pinera wygłosił płomienne przemówienie transmitowane przez wszystkie stacje obecne na miejscu. A zgromadziło się na tym pustkowiu ponad dwa tysiące dziennikarzy z całego świata. Prezydent zapewniał, że wyciągnie wszystkich na powierzchnię. Wcześniej modlono się za pomyślność operacji. Uśmiechniętą twarz pierwszego z uwolnionych - Florencio Avalosa - pokazywały jeszcze przez wiele godzin wszystkie stacje telewizyjne na całym globie. I ten sam rytuał: górnik rzuca się w ramiona najbliższych, ściska się i całuje z prezydentem, potem nosze, koc i do szpitala.

Tylko drugi z górników, który wyjechał na powierzchnię, Mario Sepulveda zachwiał ten rytuał. Ku zaskoczeniu wszystkich wyciągnął kamienie zabrane z pokładu ponad 600 m pod powierzchnią i wręczał je oczekującym na niego ludziom. Skakał, tańczył niemal, zachęcał do skandowania patriotycznych haseł. Zupełnie nie widać było po nim, że spędził ponad dwa miesiące w koszmarnych warunkach. Chilijscy górnicy przeżyli w tej podziemnej niewoli dłuższy czas niż jakikolwiek inny człowiek na świecie. A mimo to byli w dobrym stanie zdrowia, tak przynajmniej zapewniał chilijski minister zdrowia Jaime Manalich, kiedy wyciągano ósmego na powierzchnię. - Żaden z nich nie wymaga specjalistycznego leczenia - mówił minister, choć w tej grupie byli i cukrzyk, i 63-latek.

Na wieść o udanym początku akcji ratowniczej Chile eksplodowało radością. Mimo późnej pory na ulicach i w odległej o 800 km stolicy kraju Santiago, i w pobliskim miasteczku Copiapó słychać było klaksony oraz głośną muzykę. Kiedy już wstał świt, burmistrzowie wielu miast i miasteczek odwoływali zajęcia w szkołach, by dzieci mogły w telewizji obejrzeć relacje na żywo z tej niecodziennej akcji. W telewizory wpatrywał się cały świat, a papież Benedykt XVI powiedział po hiszpańsku, że modli się za ten dar Boga. Nawet irańska stacja telewizyjna Press TV nadająca po angielsku emitowała program na żywo, przerwano relacje dopiero, gdy prezydent tego kraju Ahmadinedżad lądował w Libanie, składając tam swoją pierwszą wizytę.

Wszystko szło idealnie jak w szwajcarskiem zegarku. Po piątym uratowanym była niewielka przerwa na smarowanie elementów kapsuły. Potem kontynuowano akcję. Był taki niezwykle wzruszający moment, kiedy na ziemi stanął najstarszy z górników, 63-letni Mario Gomez. On wyjechał na powierzchnię jako dziewiąty, padł na kolana, zaczął się modlić, a jego żona Lilianette Ramirez podbiegła natychmiast do niego, pomogła mu wstać i objęła serdecznie. Wielu zachodnich dziennikarzy mówiło o niezwykłej reżyserii tej operacji, bez zbędnych przestojów, jakby z dostojeństwem, widać było jednak ogromny profesjonalizm służb ratowniczych. Nie można było pozwolić sobie na zbytni pośpiech, bo najmniejszy błąd, na przykład panika w kapsule, i całą operację trzeba by wstrzymać, i to na długi czas.

Dziś o górnikach mówi całe Chile, bo górnictwo to prawdziwa podstawa tego kraju, 40 proc. dochodów państwa. Kiedy prezydent Pinera mianował ministra górnictwa szefem tej operacji, Chilijczycy z radością przyjęli ten krok. Uznali to za potwierdzenie ich trudnej pracy i tego wszystkiego, co dają krajowi. Powodzenie tej operacji może być wspaniałą trampoliną dla tego ministra w dalszej karierze politycznej. Ale Chilijczycy nic nie robią sobie z tego, że politycy chętnie grzali się przy blasku uwalnianych górników. Chile po prostu szalało i nadal szaleje ze szczęścia.

Wideo

Materiał oryginalny: Trwa ewakuacja chilijskich górników (ZDJĘCIA Z AKCJI) - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

S
Szacunek

Wspaniali odważni RATOWNICY.

l
lolo ferrari

poleciał już Pan Premier Donald T.????? Trochę dobrej prasy nie zaszkodzi!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3