Trwa egzamin gimnazjalny. Części humanistycznej się nie boją

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Egzamin gimnazjalny 2017 we Wrocławiu Pawel Relikowski / Polska Press
Godzina na WOS i historię, potem godzina przerwy i przez 90 minut język polski. Dziś uczniowie trzecich klas gimnazjum rozpoczęli trzydniowy maraton egzaminacyjny.

Tylko woda i czarny długopis. Tak wyposażani uczniowie gimnazjum ruszają na pierwszy dzień egzaminu kończącego 3-letnie gimnazjum. Dziś o godzinie 9.00 rozpoczęła się część humanistyczna. We Wrocławiu egzamin pisze 4518 uczniów. 62 dziś w Gimnazjum nr 10 przy ul. Piotra Skargi.

Uczniowie przez 60 minut będą pisać egzamin z WOS-u i historii. Potem, od 10.00 do 11.00, będą mieli przerwę, a od godziny 11.00 znów siadają do egzaminu - tym razem z języka polskiego.

Miłosz Majewski i Jan Bachman najbardziej przejmują się historią i trochę fizyką, która będzie jutro. - Trochę uczyliśmy się przez święta. Ale wszystko zależy na co się trafi - mówi Jan, a Miłosz dodaje, że dla niego najprostsza będzie matematyka.


Egzamin gimnazjalny 2017. Historia i WOS [PYTANIA, ARKUSZE CKE, ODPOWIEDZI]
Egzamin gimnazjalny 2017. Język polski [PYTANIA, ARKUSZE CKE, ODPOWIEDZI]

Dzisiejszej części egzaminu nie obawia się również Nikoletta Błach. - Język polski? Eeee, tam - macha ręką i dodaje, że dzisiejszego egzaminu się nie boi. - Większość powtórek mieliśmy w szkole, więc czuję się dobrze przygotowana - deklaruje trzecioklasistka, ale zaznacza, że najtrudniejszy dzień będzie dla niej jutro. - Matematyki się nie boję, ale nie wiem czy jestem dobrze przygotowana z części przyrodniczej. Najmniej pewnie czuję się z biologii i fizyki.

Dziś przy ul. Skargi piszących egzamin pilnuje 4 nauczycieli. Izabela Koziej, dyrektor szkoły, mówi nam, że egzaminy gimnazjalne nie są takie straszne. - Trzeba od siebie odsunąć myślenie, że nie potrafię i nastawić się na to, że trzeba to napisać. Ten egzamin nie jest trudny. Sprawdza przeciętne umiejętności ucznia, który opanował cały materiał nauczania przez te trzy lata - przyznaje dyrektor.

Dziś uczniowie mogli zabrać ze sobą na salę tylko czarny długopis i wodę. Każdy siedzi też w osobnej ławce. - To nie jest egzamin na szybkość, ale na staranność. Jednak prawda jest taka, że najszybciej kończą uczniowie część z języków nowożytnych. Po 20, 30 minutach niektórzy potrafią już wyjść, bo wszystko zdążyli napisać - mówi nam Izabela Koziej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie