Trawnik zamieniony w błoto. Deweloper: Dziki parking na Jagodnie pozostanie do zakończenia budowy

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Trawnik na Jagodnie został zniszczony. Na pasie zieleni pomiędzy chodnikiem i jezdnią powstał dziki parking Czytelnik
Dziki parking ma nawierzchnię z grubej warstwy błota, ale to nie odstrasza parkujących. Kiedyś był tu trawnik, ale nic już z niego nie zostało. Został zniszczony przez parkujące samochody. Deweloper nie pozostawia złudzeń i informuje, że mieszkańcy Jagodna o trawniku wzdłuż głównej ulicy mogą zapomnieć do końca budowy.

Z pasa zieleni na Jagodnie pomiędzy chodnikiem i jezdnią zostało już tylko błoto. Opony aut parkujących wzdłuż ul. Buforowej przemieliły trawnik, co nie było trudne podczas odwilży.

Wciąż parkują tam samochody, a kierowców nie odstrasza nawet to, że zostawiają auta w głębokim błocie. Miejsce rozjeżdżają w większości pracownicy firm budowlanych budujących kolejne bloki na Jagodnie. Co gorsza, żeby wjechać na ten dziki parking, muszą przejechać chodnikiem i drogą rowerową.

Trawnik zamieniony w błoto. Deweloper: Dziki parking na Jago...

Rada osiedla przekazała informację, że miasto pod koniec stycznia obiecało, że zagrodzi słupkami wjazd na chodnik i drogę rowerową. Jeden z deweloperów prowadzących tam inwestycję, Atal, nie pozostawia wątpliwości. W odpowiedzi przygotowanej dla jednej z mieszkanek wprost napisał, że nie ma pomysłu, jak zapobiec takiemu rozjeżdżaniu trawnika. Atal poinformował, że na czas budowy zieleniec stanie się parkingiem i dopiero po jej zakończeniu będzie przywrócony do poprzedniego stanu.

O konieczności zablokowania wjazdu mówi także rzecznik Straży Miejskiej Wrocławia Waldemar Forysiak.

Winni są kierowcy, którzy tam nie powinni parkować. Trudno upilnować w każdym momencie to miejsce, dlatego musimy potwierdzić, kto jest właścicielem terenu i prawdopodobnie trzeba będzie wygrodzić sam trawnik lub zablokować słupkami wjazd na chodnik - informuje Forysiak.

Już wiadomo. Jest regionalizacja obostrzeń

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
26 lutego, 09:36, reyna:

Ludzie są naprawdę nieraz niereformowalni, ja zwykle po mieście jeżdżę komunikacją miejską, głupotą jest zwalać odpowiedzialność na dewelopera, policja powinna wręczyć tym kierowcom mandaty i tyle

26 lutego, 9:59, Gość:

Dokładnie tak!

Jednak gdyby Policja faktycznie reagowała na takie zgłoszenia - sądzę, że musiałaby wystawić około 1000 mandatów dziennie. Skala problemu jest baaaardzo duża we Wrocławiu. Z drugiej strony społeczeństwo durne zrobiłoby z takiego posunięcia mega chryję, mimo tego, że doskonale są świadomi łamania przez siebie przepisów ;) ale patologia to patologia.

Zwiększony ruch samochodowy jest problemem we Wrocławiu stąd pomalu wychodzą nowe problemy a będzie ich z roku na rok coraz więcej. Jedyna opcja to sprawna i godna zaufania komunikacja miejska. Ta gazeta od dłuższego czasu robi wszystko, żeby o MPK pisać tylko jak najgorzej. Przzy tak opiniotwórczym medium szykujmy się kierowcy na coraz więcej korków i brak miejsc parkingowych. A gazeta zrobiła co chciała, wygoniła ludzi do aut, jest coraz gorzej! W kręgu moicu znajomych od mniej więcej dwoch lat mówi się, że nie ma co wsiadac do tramwaju bo się wykoleił, a i żul może nas opluć. To cholerne kłamstwo, ale tylko negatywne cechy są tutaj regularnie, przynajmniej raz dziennie opisywane. Piszę to jako kierowca.

G
Gość
26 lutego, 09:36, reyna:

Ludzie są naprawdę nieraz niereformowalni, ja zwykle po mieście jeżdżę komunikacją miejską, głupotą jest zwalać odpowiedzialność na dewelopera, policja powinna wręczyć tym kierowcom mandaty i tyle

Dokładnie tak!

Jednak gdyby Policja faktycznie reagowała na takie zgłoszenia - sądzę, że musiałaby wystawić około 1000 mandatów dziennie. Skala problemu jest baaaardzo duża we Wrocławiu. Z drugiej strony społeczeństwo durne zrobiłoby z takiego posunięcia mega chryję, mimo tego, że doskonale są świadomi łamania przez siebie przepisów ;) ale patologia to patologia.

r
reyna

Ludzie są naprawdę nieraz niereformowalni, ja zwykle po mieście jeżdżę komunikacją miejską, głupotą jest zwalać odpowiedzialność na dewelopera, policja powinna wręczyć tym kierowcom mandaty i tyle

G
Gość

A po drugiej stronie ulicy przy kościele parking na ok 40 aut. No ale... z buta przejść 400 metrów? Przecież to dwie minuty. Nie po to k**wa kupowałem swojego brudnego zloma, żeby k**wa z buta chodzić z parkingu.

G
Gość

Znieść ten PRL-owski zapis w PRD że poza jezdnią można parkować i po problemie. Tylko w Polsce jest takie prawne przyzwolenie ... no i macie.

G
Gość
25 lutego, 13:40, Gość:

Wpływy z mandatów są w Krakowie 4x większe niż we Wrocławiu, ale tam straż miejska nie próżnuje. Dlaczego u nas pozwala się na takie dziadostwo?

Nikt nie pozwala .. straż codziennie prawie u mnie jest ... i wypisuje mandaty .... i tak w kółko.

Za tanie te mandaty ?

Ściągalność ich kiepska ?

To zrobić jak w USA ... dłużników, bez ubezpieczenia .. na parking policyjny za miasto ... spłaci mandat to auto dostanie ... nie to zlicytuję i po odliczeniu kosztów dostanie resztę.

W USA jest specjalna służba od tego .. najwidoczniej się opłaca.

Nieprawidłowo zaparkowane auto ... dostaje mandat codziennie :).

G
Gość
25 lutego, 13:40, Gość:

Wpływy z mandatów są w Krakowie 4x większe niż we Wrocławiu, ale tam straż miejska nie próżnuje. Dlaczego u nas pozwala się na takie dziadostwo?

25 lutego, 14:02, Gość:

Ponieważ od wielu lat we Wrocławiu drogówka i Straż Miejska raczej mają wyj*bane na tę sytuację.

Mieszkam we Wrocławiu od 7 lat. W moim mieście rodzinnym Policja reaguje na to co się dzieje na drogach i jest spokojnie. Natomiast tutaj panuje totalna samowolka. Śmieszne jest to, że później wielu kierowców, którzy wyjeżdżają poza Wrocław - robią wielkie oczy kiedy Policja ich łapie bo mentalnie nie rozumieją dlaczego zostali w ogóle złapani. Ale to normalne kiedy debil we własnym mieście nie doświadcza kary za swoje postępowanie. Dziwi go, że Policja nic mu nie robi, a Policja tam go karci :P stąd nie dziwią mnie komentarze znajomych z innych miast, że DW to idioci.

Jedziesz przez rondo - DW nie sygnalizuje zjazdu.

Jedziesz przez miasto - DW ciśnie ile fabryka dała.

Jedziesz na parking - DW siedzi na trawniku.

Patologia xD

25 lutego, 14:05, Gość:

Ano, zgadzam się z tym. W zasadzie nie trzeba nikogo przekonywać o tym jak jeżdżą kierowcy po Wrocku. Wystarczy się przejść Legnicką czy okolicami Świętego Mikołaja lub Strzegomską w okolicy Nowego Dworu - wszystko podane jak na tacy i tylko kosić.

Zgadzam się z tym co napisaliście, dokładnie tak jest. We Wrocławiu można sobie pozwolić praktycznie na wszystko, ewentualnie tylko ktoś wrzucił zdjęcie samochodu do internetu, albo powstanie artykuł w razie recydywy po roku czasu, to maksymalna kara. Policja i straż miejska jest jakby martwa.

G
Gość
25 lutego, 13:40, Gość:

Wpływy z mandatów są w Krakowie 4x większe niż we Wrocławiu, ale tam straż miejska nie próżnuje. Dlaczego u nas pozwala się na takie dziadostwo?

25 lutego, 14:02, Gość:

Ponieważ od wielu lat we Wrocławiu drogówka i Straż Miejska raczej mają wyj*bane na tę sytuację.

Mieszkam we Wrocławiu od 7 lat. W moim mieście rodzinnym Policja reaguje na to co się dzieje na drogach i jest spokojnie. Natomiast tutaj panuje totalna samowolka. Śmieszne jest to, że później wielu kierowców, którzy wyjeżdżają poza Wrocław - robią wielkie oczy kiedy Policja ich łapie bo mentalnie nie rozumieją dlaczego zostali w ogóle złapani. Ale to normalne kiedy debil we własnym mieście nie doświadcza kary za swoje postępowanie. Dziwi go, że Policja nic mu nie robi, a Policja tam go karci :P stąd nie dziwią mnie komentarze znajomych z innych miast, że DW to idioci.

Jedziesz przez rondo - DW nie sygnalizuje zjazdu.

Jedziesz przez miasto - DW ciśnie ile fabryka dała.

Jedziesz na parking - DW siedzi na trawniku.

Patologia xD

Ano, zgadzam się z tym. W zasadzie nie trzeba nikogo przekonywać o tym jak jeżdżą kierowcy po Wrocku. Wystarczy się przejść Legnicką czy okolicami Świętego Mikołaja lub Strzegomską w okolicy Nowego Dworu - wszystko podane jak na tacy i tylko kosić.

G
Gość
25 lutego, 13:40, Gość:

Wpływy z mandatów są w Krakowie 4x większe niż we Wrocławiu, ale tam straż miejska nie próżnuje. Dlaczego u nas pozwala się na takie dziadostwo?

Ponieważ od wielu lat we Wrocławiu drogówka i Straż Miejska raczej mają wyj*bane na tę sytuację.

Mieszkam we Wrocławiu od 7 lat. W moim mieście rodzinnym Policja reaguje na to co się dzieje na drogach i jest spokojnie. Natomiast tutaj panuje totalna samowolka. Śmieszne jest to, że później wielu kierowców, którzy wyjeżdżają poza Wrocław - robią wielkie oczy kiedy Policja ich łapie bo mentalnie nie rozumieją dlaczego zostali w ogóle złapani. Ale to normalne kiedy debil we własnym mieście nie doświadcza kary za swoje postępowanie. Dziwi go, że Policja nic mu nie robi, a Policja tam go karci :P stąd nie dziwią mnie komentarze znajomych z innych miast, że DW to idioci.

Jedziesz przez rondo - DW nie sygnalizuje zjazdu.

Jedziesz przez miasto - DW ciśnie ile fabryka dała.

Jedziesz na parking - DW siedzi na trawniku.

Patologia xD

G
Gość

Wpływy z mandatów są w Krakowie 4x większe niż we Wrocławiu, ale tam straż miejska nie próżnuje. Dlaczego u nas pozwala się na takie dziadostwo?

G
Gość

W centrum można tak parkować a u siebie na Jagodnie już "boli".

G
Gość

w Parku Skowronim do niedawna, mimo zakazu wjazdu, nagminnie skracano sobie drogę na cmentarz, badz do pracy (1 z przejezdzajacych zatrzymany w srodku parku, stwierdzil na przyklad, ze jest niepelnosprawny i w zwiazku z tym "ma prawo"), sytuacje zmienilo dopiero fizyczne zablokowanie wyjazdu...

G
Gość

Mentalność kierowców się nie zmieni. Teraz parkują tam powiedzmy pracownicy - co nie znaczy, że TYLKO. A potem będą tam parkować mieszakńcy, np Ci którzy będą wynajmować tam mieszkania. Także stawiać słupki bez względu na wszystko. W artykule jest info, że ci kierowcy jeżdżą po drodze rowerowej i chodniku - by dostać się na ten "parking", dziwi mnie to że Policja tutaj nie została wezwana. Z drugiej strony widząc działania Policji we Wrocławiu czy też SM, jeżeli chodzi o parkowania i to co wyczyniają kierowcy na drogach, to mam wrażenie że sikają w gacie byleby się nie narazić społeczeństwu. A patologia się szerzy :D

G
Gość

J*bać kierowców. Stawiajcie słupki i po problemie. Na Szybowcowej trawniki były błotem przez dobre kilka lat przez chamidło, które tam parkowało. Słupki i betonowe bloczki rozwiązały problem natychmiastowo i powoooli trawnik wraca do swojej naturalnej postaci. Policja tematem się nie zainteresuje, mimo zgłoszeń i przesyłanych zdjęć. Także siłą trzeba ukrócić takie podejście. Słupki i cześć.

67

Rodzą się pytanie, czy to teren miasta, czy prywatny? Bo jeżeli nie to pan Forysiak jest nieukiem, gdyż jego zdolność karania tak daleko nie sięga. Drugi problem jest taki, że w sytuacji gdy nie ma znaków zabraniających parkowania tam samochodów to ja bym się trzymał raczej obietnicy dewelopera niż szukał popleczników wśród Forysiów.

Trzeci problem, to jak zwykle pomijanie miejsc do parkowania przy zagospodarowywaniu terenu, przecież zastawione parkingi na planach nie wyglądają tak ładnie jak wijące się ścieżki rowerowe, albo co gorsza chodniki, znajdujące się ostatnimi czasy na liście konstrukcji wyklętych przez magistrat i deweloprów.

Dodaj ogłoszenie