Trasa rowerowa Blue Velo - ma łączyć cały kraj, na Dolnym Śląsku trwa debata o przebiegu tej drogi z Wrocławia

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Zaktualizowano 
Turystyczny szlak rowerowy, zdjęcie ilustracyjne
Turystyczny szlak rowerowy, zdjęcie ilustracyjne Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Ponad rok temu przedstawiciele czterech województw, w tym marszałek Cezary Przybylski, podpisali list intencyjny o wspólnym utworzeniu trasy rowerowej Blue Velo. Ma ona rozpoczynać się w województwie śląskim, biec między innymi przez Dolny Śląsk, aż do Świnoujścia. Do tej pory w tej sprawie jednak niewiele się zadziało.

Przez Dolny Śląsk ma przebiegać kilkadziesiąt kilometrów trasy Blue Velo. Droga będzie prowadziła wzdłuż Odry od Śląska, aż do Świnoujścia. Pierwsze odcinki zostały już oddane do użytku w województwie zachodniopomorskim. U nas razie Instytut Rozwoju Terytorialnego opracował dwie propozycje przebiegu dolnośląskiego, pilotażowego odcinka i teraz trwają prace nad utworzeniem dokumentacji. Pierwsza opcja zakłada, że trasa ma przebiegać z Wrocławia do Ścinawy (63km), a druga do Lubiąża (41km).

Zdaniem Cezarego Grochowskiego z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej, z projektem i budową nie ma na co czekać, bo na ten moment i tak jesteśmy w tyle za innymi województwami o jakieś 5-6 lat.

- W województwach zachodniopomorskim i małopolskim w tej chwili budują na potęgę wysokiej jakości trasy na europejskim poziomie. W Małopolsce na przykład powstaje około 1000 km regionalnych tras rowerowych, które natychmiastowo zapełniają się turystami. Jest ogromny głód tego typu przestrzeni, a rzeki są wymarzonym miejscem do turystyki i rekreacji. Takie trasy prowadzą blisko wody, po stosunkowo płaskim terenie oddalonym od samochodów. Chętnych do ich użytkowania na pewno nie zabraknie - mówi Cezary Grochowski.

W trasy rowerowe trzeba zainwestować, ale ich koszt zwykle zwraca się z nawiązką

Szlaki rowerowe, podobne do planowanej u nas Blue Velo, istnieją za naszą zachodnią i południową granicą. Bardzo popularna wśród Polaków jest na przykład droga wzdłuż Łaby. Miejscowe badania pokazują, że nasi rodacy stanowią bardzo poważny odsetek osób korzystających z tamtej trasy. Jeśli mieliby gdzie jeździć w swoim kraju, tutaj także zostawialiby pieniądze.

- Średnie i długie trasy rowerowe są produktem deficytowym i bardzo pożądanym. Okazuje się, że tego typu szlaki przyciągają majętnych turystów. Wynika to z faktu, że jadąc rowerem nie wszystko jesteśmy w stanie ze sobą zabrać, więc więcej musimy kupować po drodze. Podobna trasa wzdłuż Odry biegnie po niemieckiej stronie granicy. U nas jednak się kończy i nie można jechać swobodnie dalej. Dla rowerowych turystów też bardzo ważna jest jakość samych szlaków. Muszą być one wykonane na najwyższym europejskim poziomie. Wszystkie prezentacje, jakie widziałem, pokazują, ile zostało wydane, a ile te trasy zarabiają. To nie jest fanaberia, tylko rzeczywista inwestycja - tłumaczy Cezary Grochowski.

Podobnego zdania jest także Daniel Chojnacki, wrocławski oficer rowerowy.

- Blue Velo jest bardzo potrzebna. Zalet wdrożenia takiego produktu jest cały szereg. Przede wszystkim to rozwój regionu - rozwój bazy noclegowej, gastronomicznej oraz innych usług towarzyszących (oferty wycieczek, wypożyczlanie rowerów, etc.). To skuteczna zachęta od odwiedzenia naszego regionu, również dla turystów z zagranicy. Wystarczy uzmysłowić sobie, że np. 2 mln niemieckich turystów spędza ok. 2 tygodnie na rowerowych wyjazdach w trakcie wakacji i dobry produkt długodystansowej trasy turystycznej może skierować ich do Polski nad Odrę. Analizy finansowe spowodowały np. że we Francji masowo powstają długodystansowe trasy rowerowe bo przy relatywnie nie wysokich kosztach inwestycyjnych w bardzo szybkim tempie przynoszą istotne zyski. Taka, dobrze wybudowana, asfaltowa trasa to też impuls do rozwoju innych form aktywności jak chociażby rolek, deskorolek, hulajnog, etc. Doświadczenia pokazują, że ruch turystyczny może stanowić istotny czynnik ekonomicznego rozwoju regionu przy jednoczesnym obniżeniu negatywnego wpływu na środowisko. Dodatkowo to oczywista zachęta dla mieszkańców do codziennej dawki ruchu zalecanej przez WHO - mówi Chojnacki.

Podobne trasy budowane są ze wsparciem funduszy unijnych. Tak ma być i tym razem.

- Dolnośląska część Blue Velo jest zaprojektowana, teraz kwestia przygotowania dokumentacji budowlanej. Zajmie to projektantom około 1,5 do 2 lat. Dokumentacja jest istotna ze względu na aplikowanie o środki unijne w najbliższej perspektywie finansowej UE 2021-2027. Natomiast co ważne, chcemy aby realizacją budowy Blue Velo zajmował się samorząd województwa. Instytut Rozwoju Terytorialnego będzie te prace w imieniu samorządu koordynował. Budowa Blue Velo będzie jednym z flagowych projektów sportowo turystycznych w naszym regionie. Realizacja tak dużego projektu jak Blue Velo będzie wymagała dalszej, szeroko zakrojonej współpracy samorządów lokalnych i regionalnych - mówi Michał Nowakowski, rzecznik prasowy Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Zanim pierwsi turyści pojadą gotową trasą, przyjdzie nam na to jeszcze poczekać kilka lat.

Oprócz Blue Velo, na Dolnym Śląsku planowana jest także inna rowerowa trasa transgraniczna. Jej koncepcję Instytut Rozwoju Terytorialnego przygotowuje wraz z partnerami z województw opolskiego i śląskiego, a także z Czechami. Droga ta miałaby przebiegać wzdłuż polsko-czeskiej granicy. Obecnie kończą się prace konsultacyjno-projektowe. Na 24 lipca w Nachodzie planowana jest konferencja kończąca wstępne prace. Nie wiadomo jednak czy padną na niej jakieś deklaracje i czy, patrząc na losy trasy Blue Velo, znajdą się w budżecie pieniądze na jej realizację.

Zobacz też

Wielkie Odkrywanie Dolnego Śląska 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Poprawiony link bo przedni nie działa. Niestety w moim linku mapa 2,5MB jest słabo czytelna. Możesz podać link do plików?

G
Gość

Ok, myślę, że ten dokument https://irt.wroc.pl/pliki/odrzanska_droga_rowerowa odpowiada dobrze na pytanie jak to się ma do Szlaku Odry: "Trasa pokrywa się w dużej mierze z istniejącym od 2005 roku Rowerowym Szlakiem Odry [...] Po 10 latach od oznakowania szlaku ciężko jest go znaleźć w terenie, strona internetowa przedsięwzięcia nie zawiera prawie żadnych informacji, zaś wydawnictwa papierowe dawno się zdezaktualizowały", itd.

W skrócie, Szlak Odry został praktycznie porzucony przez fundację, która go stworzyła, a Blue Velo będzie de facto jego reaktywacją w lepszej odsłonie.

M
Maciek Traper

Jechałem kilka razy drogą rowerową Odra-Nysa i bardzo mi się to podobało. Nocowałem pod namiotem w miejscach odpoczynku. Czekam kiedy po naszej stronie granicy taka droga powstanie.

G
Gość
2019-07-12T13:43:19 02:00, Gość:

"Klimat sie zmienia i afalty beda topniec i smierdziec"?? Kto Ci sprzedal taka papke i czemu w to uwierzyles? Dobry asfalt wytrzymuje srednie temperatury znacznie powyzej maksymalnych jakie odnotowano w tym roku w PL. Zapytam przewrtonie: w Egipcie jezdza po piasku? Pomysl kto im te drogi budowal (podpowiem: my, polskie firmy)

Wiele inwestycji skończyło się tak ze asfalt trzeba było frezować i dawać na nowy.Średnie temperatury podniosły się już o 2 stopnie a będą rosnąc coraz bardziej wiec nie dziwi np ze w zeszłym miesiącu zostały pobite rekordowe temperatury.Widziałem jak na Kruczej ludzie się przyklejali do asfaltu przy przechodzeniu przez jezdnię. Tak w Egipcie jezdża głownie po piasku.Sam się dziwiłem jak można mieć tyle osiedli z drogami gruntowymi .

Na każdej nowej drodze możesz zobaczyć takie otwory o średnicy około 10 cm. To są odwierty próbek asfaltu zatem nawet przy miliardowych inwestycjach asfalt nie spełnia norm i wszędzie się wierci aby sprawdzić jego jakość.

Zresztą asfalt to rzadko kiedy jest asfalt.

Jest to asfaltobeton który prawdziwego asfaltu z Włoch zwykle nie widział a są to pochodne smoły które mają tak dobrane parametry aby się ścierał .Kto stał w korkach w upale na asfalcie wie jaki to smród . Wiele dróg było nieprzejezdnych jak Gierkówka bo w asfalcie były 15 cm koleiny .

Asfalt jest liczony na konkretne temperatury i naciski osi .

technologia asfaltowania często wymaga napraw po 3 latach.Dromex który robił drogi w Iraku czy Libii spartolił u nas Ślężną a to znaczy że inny asfalt szedł tam a inny u nas.Osobowicka też spartolili bo formy produkując asfalt były podkupione przez formy która przegrały przetarg aby wykończyć obcą firmę która przetarg wygrała.W efekcie asfalt wożono z Kalisza wiec co w takich warunkach mówić o dobrym asfalcie.

Asfalt się odspaja od podłoża zimą dlatego daje się więcej lepiszcza niż kruszywa .W efekcie szybciej się ściera i jest bardziej miękki.Mówi się że ciężarówka niszczy 600 razy bardziej asfalt iż auto osobowe.Wobec powyższego można założyć że normy na asfalt będą uwzględniały zmiany klimatu powodujące wzrost temperatur. Ja podniosłem tez inna kwestie ze nie bada się wpływów oparów z rozgrzanego asfaltu an ludzi. Ten wpływ rośnie wraz gorszym przewietrzaniem gdy auta więcej stoi niż jadą.

Dlatego autostrady robi się zwykle betonowe.W mieście wady asfaltu widać jako tarkę pod światłami bo gdy auta hamują to miękki asfalt się zwija w garby. Po naszych drogach jeżdżą 20 -30 letnie szroty z których cieknące oleje rozmiękczają asfalt.Auta osobowe są coraz cięższe.Wiele z tych aut jest tak ciężkich że nie ma prawa parkować na chodniku. A w naszych asfaltach zastępowali asfalt naturalny smołą, bo nikt się nie zastanawiał nad trwałością

G
Gość
2019-07-12T10:23:09 02:00, Wrocławiak:

Ciekawe czy dożyję czasów (jestem przed 40tką) kiedy we Wrocławiu połączą ściezki rowerowe tak, żeby można było jezdzić bezpiecznie i bez łamania przepisów.

We Wrocławiu nawet centrum miasta nie ma ścieżek, a stan dróg (kostka poniemiecka) jest taka, że można łatwo się przewrócić czy wpaść pod auto, więc trzeba jeżdzić po chodniku np ul. Zielińskiego, Zaporoska, Tęczowa, Owsiana, Krucza.

Co z tego, że budują dużo km ścieżek rowerowych jak nie sa one ze sobą połączone! Ktoś kto jest za to odpowiedzialny jest osobą wielce niekompetentną i niech się przejedzie rowerem na tych ulicach to zrozumie (. Zielińskiego, Zaporoska, Tęczowa, Owsiana, Krucza.)

2019-07-12T12:16:30 02:00, Gość:

Dożyjesz dożyjesz.

Gdy kiedyś wydawano na ścieżki 80.000 a po altach 3 mln i gdy magistrat wmawiał ze przy remontach jezdni buduje się odcinki ścieżek co kosztuje ponoć 7 mln rocznie to teraz nikt nie ściemnia a naprawdę od 5 lat na ścieżki idzie prawie 20 mln a Sutryk obiecał podnieść nakłady do 30-40 mln tak aby za kilka lat pisano o Wrocławiu że jest najlepszym rowerowym miastem w Polsce

Wymieniasz listę ulic czekających na remont jezdni.Są dwa aspekty, łączenie istniejących ścieżek w spójny system czyli głównie robienie ścieżek w centrum bo tam jest najwiecej celów podróży, najwęższe chodniki i największy ścisk aut.

Problemy jakie opisujesz są znane i są już przygotowywane dokumentacje (przymiarki) ale trzeba wybierać co ważniejsze czyli np.spójny system i miejsca gdzie giną ludzie.

Ma się to dokonać w 5 lat ale przecież potem mniej istotne inwestycje też będą robione.

Będzie ścieżka na Gajowickiej aby przeciąć duży trójkąt.

Ścieżka na Zaporoskiej został zatrzymana przed alty aby nie była zbudowana w słabym standardzie.Tam są szerokie puste chodniki wiec nie pali się.

Obecnie Dworzec Główny dostaje ścieżki z każdej strony i teraz trwa przetarg na dojazd do niego od północy przez Dworcowa i Krasińskiego.Za kilka tygodni zakończy się budowa drogi rowerowej na Piłsudskiego i planowana jest droga na Swobodnej. czyli będziesz mieć dojazd do swojej Owsianej. Ta niesie mały ruch i jest tak szeroka ze rowerzysci znajda tam równą drogę;Krucza będzie robiona po Gajowickiej i Zaporoskiej.Obecnie na Gajowickiej trwa naprawa chodników.Na Gajowicach jest mały ruch aut a ze torowiska kolejowe powodowały z nie jeździł tam tranzyt ciężarowy to nawierzchnia z kostki się trzyma. Nie byłbym za tym aby wszystko asfaltować, bo kostka szczególnie w lecie ma ogromny potencjał, bo stabilizuje niską temperaturę.Klimat się zmienia i asfalty będą koszmarem gdy się będą topić i śmierdzieć.Zielińskiego i Pomorska są już w kolejce do remontu i długo on nie będzie odkładany. Tęczowa ma alternatywę bo jest piękna ścieżka wzdłuż Grabiszyńskiej.barierą jesz Szpitalna i skrót do Strzegomskiej ale tu władze muszą się zdecydować na estakadę.Oficer będzie naciskany na udrożnienie Zdrowej,Tęczowej i Góralskiej co wymaga wspólracy z koleją.

Alternatywa jest naprawa starek kładki nad torami co od kilku dni nabiera sensy gdyż premier obiecał przywrócić dworzec Świebodzki więc nie będzie tam budowane osiedle.Wrocłąw ma zdaje się plan wybudowania w ciągu 4 lat 80 km dróg rowerowych.To 20 km rocznie.Żyjesz w ciekawych czasach i twoje dzieci będą się niebawem dziwić że kiedyś nie było ścieżek.Pytanie na ile Wrocław we współpracy z gminami ościennymi może poprawić trasy rekreacyjno-turystyczne

"Klimat sie zmienia i afalty beda topniec i smierdziec"?? Kto Ci sprzedal taka papke i czemu w to uwierzyles? Dobry asfalt wytrzymuje srednie temperatury znacznie powyzej maksymalnych jakie odnotowano w tym roku w PL. Zapytam przewrtonie: w Egipcie jezdza po piasku? Pomysl kto im te drogi budowal (podpowiem: my, polskie firmy)

G
Gość

co mi po Świnoujściu,

ja chce się jakoś sensownie przedostać bezkolizyjnie z północy na południe - to mam wielka czarną dziurę w śródmieściu i wokół dworca pkp/pks

tak samo wschód zachód

w Śródmieściu i na Starym Mieście niby sa ścieżki, ale sa one w kluczowych miejscach wpychane w ruch samochodowy

pl. Kościuszki to obraz idealnej porażki

G
Gość
2019-07-12T08:26:10 02:00, Gość:

Przecież istnieje już Szlak Odry...

2019-07-12T09:24:19 02:00, Gość:

A próbowałaś/eś tym "szlakiem" jeździć?? Na odcinku Wrocław - Siechnice nawet po niewielkim deszczu ten "szlak" jest praktycznie nieprzejezdny, a nawet przy dobrej pogodzie rowerem innym niż dobry góral strach się tam wybrać.

2019-07-12T11:21:37 02:00, Gość:

Jechałem nim na odcinku Wrocław-Brzeg Dolny i zdaję sobie sprawę w jakim jest stanie. Ale zamiast dublować byty może lepiej byłoby zadbać o Szlak Odry? Jaka gwarancja, że Blue Velo nie skończy w ten sam sposób?

Porównaj sobie do innych szlaków w innych regionach Polski.

Chyba rozumiesz że potrzeba kasy zatem projekt musi być spójny a poprowadzony przez kilka województw daje nowa jakość

Przy projektowaniu tak wielkiej trasy będzie uwzględniane istnie obecnych szlaków.

Miejscami będzie warto poprowadzić trasę druga strona Odry a miejscami wchłonąć istniejące.Na tym polega projektowanie aby zostawić możliwość dalszych inwestycji .

Inna role pełni autostrada a inna równoległa do niej droga lokalna.Jeśli będzie rowerostrada to od niej będą budowane lokalne odejścia.Dlaczego ma być trasa wzdłuż Wisły a wzdłuż Odry spóźnić się 20-30 lat?

Trasa w dużym standardzie ma zmotywować do powstania infrastruktury pobocznej np noclegów czy barów

Jest jedyna okazja działać wspólnie miedzy województwami bo bez tego trasy mogą się rozjechać i nie będzie efektu promocji

Ludzie będą brać urlopy aby tę trasę przejechać.Będą mogli jechać po 100 km dziennie lub więcej

G
Gość
2019-07-12T10:23:09 02:00, Wrocławiak:

Ciekawe czy dożyję czasów (jestem przed 40tką) kiedy we Wrocławiu połączą ściezki rowerowe tak, żeby można było jezdzić bezpiecznie i bez łamania przepisów.

We Wrocławiu nawet centrum miasta nie ma ścieżek, a stan dróg (kostka poniemiecka) jest taka, że można łatwo się przewrócić czy wpaść pod auto, więc trzeba jeżdzić po chodniku np ul. Zielińskiego, Zaporoska, Tęczowa, Owsiana, Krucza.

Co z tego, że budują dużo km ścieżek rowerowych jak nie sa one ze sobą połączone! Ktoś kto jest za to odpowiedzialny jest osobą wielce niekompetentną i niech się przejedzie rowerem na tych ulicach to zrozumie (. Zielińskiego, Zaporoska, Tęczowa, Owsiana, Krucza.)

Dożyjesz dożyjesz.

Gdy kiedyś wydawano na ścieżki 80.000 a po altach 3 mln i gdy magistrat wmawiał ze przy remontach jezdni buduje się odcinki ścieżek co kosztuje ponoć 7 mln rocznie to teraz nikt nie ściemnia a naprawdę od 5 lat na ścieżki idzie prawie 20 mln a Sutryk obiecał podnieść nakłady do 30-40 mln tak aby za kilka lat pisano o Wrocławiu że jest najlepszym rowerowym miastem w Polsce

Wymieniasz listę ulic czekających na remont jezdni.Są dwa aspekty, łączenie istniejących ścieżek w spójny system czyli głównie robienie ścieżek w centrum bo tam jest najwiecej celów podróży, najwęższe chodniki i największy ścisk aut.

Problemy jakie opisujesz są znane i są już przygotowywane dokumentacje (przymiarki) ale trzeba wybierać co ważniejsze czyli np.spójny system i miejsca gdzie giną ludzie.

Ma się to dokonać w 5 lat ale przecież potem mniej istotne inwestycje też będą robione.

Będzie ścieżka na Gajowickiej aby przeciąć duży trójkąt.

Ścieżka na Zaporoskiej został zatrzymana przed alty aby nie była zbudowana w słabym standardzie.Tam są szerokie puste chodniki wiec nie pali się.

Obecnie Dworzec Główny dostaje ścieżki z każdej strony i teraz trwa przetarg na dojazd do niego od północy przez Dworcowa i Krasińskiego.Za kilka tygodni zakończy się budowa drogi rowerowej na Piłsudskiego i planowana jest droga na Swobodnej. czyli będziesz mieć dojazd do swojej Owsianej. Ta niesie mały ruch i jest tak szeroka ze rowerzysci znajda tam równą drogę;Krucza będzie robiona po Gajowickiej i Zaporoskiej.Obecnie na Gajowickiej trwa naprawa chodników.Na Gajowicach jest mały ruch aut a ze torowiska kolejowe powodowały z nie jeździł tam tranzyt ciężarowy to nawierzchnia z kostki się trzyma. Nie byłbym za tym aby wszystko asfaltować, bo kostka szczególnie w lecie ma ogromny potencjał, bo stabilizuje niską temperaturę.Klimat się zmienia i asfalty będą koszmarem gdy się będą topić i śmierdzieć.Zielińskiego i Pomorska są już w kolejce do remontu i długo on nie będzie odkładany. Tęczowa ma alternatywę bo jest piękna ścieżka wzdłuż Grabiszyńskiej.barierą jesz Szpitalna i skrót do Strzegomskiej ale tu władze muszą się zdecydować na estakadę.Oficer będzie naciskany na udrożnienie Zdrowej,Tęczowej i Góralskiej co wymaga wspólracy z koleją.

Alternatywa jest naprawa starek kładki nad torami co od kilku dni nabiera sensy gdyż premier obiecał przywrócić dworzec Świebodzki więc nie będzie tam budowane osiedle.Wrocłąw ma zdaje się plan wybudowania w ciągu 4 lat 80 km dróg rowerowych.To 20 km rocznie.Żyjesz w ciekawych czasach i twoje dzieci będą się niebawem dziwić że kiedyś nie było ścieżek.Pytanie na ile Wrocław we współpracy z gminami ościennymi może poprawić trasy rekreacyjno-turystyczne

G
Gość
2019-07-12T08:26:10 02:00, Gość:

Przecież istnieje już Szlak Odry...

2019-07-12T09:24:19 02:00, Gość:

A próbowałaś/eś tym "szlakiem" jeździć?? Na odcinku Wrocław - Siechnice nawet po niewielkim deszczu ten "szlak" jest praktycznie nieprzejezdny, a nawet przy dobrej pogodzie rowerem innym niż dobry góral strach się tam wybrać.

Jechałem nim na odcinku Wrocław-Brzeg Dolny i zdaję sobie sprawę w jakim jest stanie. Ale zamiast dublować byty może lepiej byłoby zadbać o Szlak Odry? Jaka gwarancja, że Blue Velo nie skończy w ten sam sposób?

G
Gość
2019-07-12T10:38:48 02:00, bmw:

ble ble ble ....

przecież takie połączenie już jest:

Najpierw A4 później na S3 i jesteśmy nad morzem - a pedalarze no cóż R O W E R W O D N Y pozostaje buhahahaha

buahahahha pisiorze

nawet nie wiesz o co chodzi w rowerze

nie ma co ci wspolczuc

500 na wódeczke jest, spasiony boiler i blachara u boku i zadowolone takie jak ty, plus wizyta u pedofila raz czy dwa w roku

G
Gość
2019-07-12T10:38:48 02:00, bmw:

ble ble ble ....

przecież takie połączenie już jest:

Najpierw A4 później na S3 i jesteśmy nad morzem - a pedalarze no cóż R O W E R W O D N Y pozostaje buhahahaha

przecież w aucie to się tylko smażysz a jak docierasz nad morze to jesteś wykończony.

Ludzie zasypiają w autach i jak nie ty to ktoś na ciebie wjedzie.

Dodatkowo jadąc to wąchasz podgrzany asfalt albo wyziewy z poprzedzających aut. To śmierć dla płuc

To wszystko w turbulencjach powietrza podnoszących z podłoża kurz i starte opony.Przez lata jadący po autostradzie zostawiają ta tony ołowiu którego przyroda nie potrafi zneutralizować.

Ja sądzę że ty pisałeś tak jak myślałeś czyli ołowica zryła ci beret.

Ty już nie wiesz po co żyjesz a auto dla ciebie to sens życia.

To jest właśnie powód dla którego normalni odcinają się od takiego stylu życia i choć na krótko chcą obcować z naturą.

Idę o zakład że nie wiesz o czym piszę.

Ratuj swoja psychikę bo jej nie wymienisz ani nie kupisz. System nerwowy bardzo wolno się regeneruje dlatego trzeba o niego dbać.

Masz jeszcze szansę wyrwać się z psychozy w jaką się wpędzasz też durnymi komentarzami.

Aby nie przybywało chorych jak ty, należy zadbać o rekreację i turystykę ludzi.Mamy takie piękne tereny w promieniu kilkudziesięciu km.

G
Gość
2019-07-12T09:01:31 02:00, Virion:

Włodarze DLŚ specjalizują się w "budowaniu" ścieżek rowerowych poprzez wyodrębnienie ich z gotowej infrastruktury drogowej. Kreacjonizm przez zabór nie pozwala na tworzenie od podstaw. System pierwszy doskonale sprawdza się w statystykach.

Drogi rowerowe na chodnikach bardzo spowalniają jazdę np. z powodu niekorzystnych czasów na światłach.

Nie po to jeżdżę rowerem służącym do wyprzedzania aut abym na jednym skrzywianiu patrzył na 6 sygnalizatorów co może trwać ponad 5 minut. W tym czasie byłbym już 2,5- km dalej czyli praktycznie u celu gdyby z autami pokonał skrzyżowanie na jednych światłach.

Można opracować technikę jazdy rowerem że światła czerwone nie będą zatrzymywać.Polega to na włączaniu się ze ścieżek na jezdnię, skręcaniu w prawo i po zawróceniu po 10 metrach wjechanie na ścieżkę za skrzyżowaniem. Dzięki temu prędkość podróżna na rowerze jest większa niż aut nawet poza centrum.Rower to jest ponad epokowym wynalazkiem.

Teraz można wpleść silniczek elektryczny w kolo i nie zmęczyć się na trasach nawet do 100 km.

Można zrobić rower jadący 25 km/h a można taki co jeździ ponad 50 km/h. Dlatego porządne asfaltowe trasy na wałach pozwalają docierać do miejsc oddalonych o 30-50 km od Wrocławia bez ponoszenia kosztów transportu i nie być ograniczonym z integracją np z koleją, bo ostatnio KD kupują mały tabor do którego trudno wsiąść z rowerami.KD zabijają ruch rowerowy dlatego tak ważne aby dać alternatywę dojazdów.

Ludzie tracą kontakt z przyrodą.Nie maja podstaw znajomości tego co nas otacza. Kilka dni temu był tu quiz ze znajomości ptaków i uzyskalem100 %. Odbieranie dzieciom kontaktu z naturą, taką z wysokiego poziomy czyli trudno dostępną to zbrodnia.

W Polsce zaczynają już rozumieć jakie mozliwosci daje rower.Jest nie do zastąpienia.

Tu przegrywamy z kretesem z Czechami

b
bmw

ble ble ble ....

przecież takie połączenie już jest:

Najpierw A4 później na S3 i jesteśmy nad morzem - a pedalarze no cóż R O W E R W O D N Y pozostaje buhahahaha

W
Wrocławiak

Ciekawe czy dożyję czasów (jestem przed 40tką) kiedy we Wrocławiu połączą ściezki rowerowe tak, żeby można było jezdzić bezpiecznie i bez łamania przepisów.

We Wrocławiu nawet centrum miasta nie ma ścieżek, a stan dróg (kostka poniemiecka) jest taka, że można łatwo się przewrócić czy wpaść pod auto, więc trzeba jeżdzić po chodniku np ul. Zielińskiego, Zaporoska, Tęczowa, Owsiana, Krucza.

Co z tego, że budują dużo km ścieżek rowerowych jak nie sa one ze sobą połączone! Ktoś kto jest za to odpowiedzialny jest osobą wielce niekompetentną i niech się przejedzie rowerem na tych ulicach to zrozumie (. Zielińskiego, Zaporoska, Tęczowa, Owsiana, Krucza.)

G
Gość
2019-07-12T09:08:49 02:00, Książe Jagięłło:

Kogoś nieźle pogięłło...

Mamy takie piękne tereny w obszarach Natura 2000.

Dotrzeć tam można tylko wałami, które często są nieskoszone.

To są dalekie wycieczki i jazda po trawie mocno wyczerpuje szczególnie gdy się jedzie z dziećmi lub ciągnie przyczepkę.Proponuje tobie więcej ruchu bo twój wpis zdradza że nie lądujesz psychiki za pomocą ruchu i obcowania z przyroda.

Szkodzisz sobie nie korzystając z życia, bo nie wiesz co tracisz.

Pewnych widoków nie da się opisać.

Trzeba zobaczyć i samemu przeżyć.

Większość moich koleżanek lubiła robić to na łonie przyrody więc zwykle woziłem mały kocyk. Rower daje ogromne mozliwosci poznawcze i ruchowe

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3