Tragiczny pożar w Piechowicach. Zginęło troje dzieci [ZDJĘCIA]

AB

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Około godziny 3. w nocy z soboty na niedzielę (2-3 grudnia) doszło do tragicznego pożaru w Piechowicach (powiat jeleniogórski). Zginęło troje dzieci.

Pożar miał miejsce przy ulicy Przemysłowej. - Pożar wybuchł w budynku wielorodzinnym. Ewakuowaliśmy14 osób. Niestety okazało się, że w wyniku pożaru zginęło troje dzieci. Nie wiemy, co było przyczyną pożaru - mówi nam st. asp. Krzysztof Zakrzewski, oficer prasowy straży pożarnej w Jeleniej Górze.

Dyżurny straży pożarnej w Jeleniej Górze zadysponował na miejsce siły i środki z jeleniogórskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej nr 1 oraz jednostki OSP z Piechowic i Sosnówki. Na miejscu pojawiła się również policja oraz pogotowie ratunkowe. Przybyli na miejsce strażacy zastali mocno rozwinięty pożar, który obejmował dwa pokoje i w dalszym ciągu się rozprzestrzeniał. Z budynku ewakuowano 13 osób. W trakcie prowadzenia akcji gaśniczej na miejscu pojawiła się 27-letnia matka, której nie było w domu w czasie pożaru. Poinformowała strażaków, że w środku płonącego mieszkania przebywają jej dzieci. Niestety sytuacja uniemożliwiła natychmiastowe wejście do środka i przeszukanie pomieszczeń.

W momencie opanowania ognia rozpoczęto przeszukiwanie lokalu. W jednym z doszczętnie spalonych pokoi znaleziono zwłoki trójki dzieci. Zginęło dwóch chłopców oraz dziewczynka. Dzieci miały: cztery, siedem i osiem lat. Miał zajmować się nimi 62-letni dziadek śpiący w pokoju obok.

Na miejscu działa policja i prokurator, którzy sprawdzają okoliczności powstania ognia. Uczestniczący w akcji ratunkowej strażacy oraz policjanci mają zapewnioną pomoc psychologiczną. To był drastyczny widok.

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jd
Z twoim IQ bardzo dobrze sie opiaalas.
E
Edyta
Dobry lekarz psychiatra by się przydał do takich psychicznie chorych ludzi jak Ty więc skorzystaj z pomocy lekarza bo takich psycholow jest coraz wiecej spoleczenstwie
J
Jd
Twoje IQ wynosi 20jeżeli wiesz co to jest !
E
Edyta
Żal mi Ciebie przyjebku
J
Jd
Ty jestes pewnie stara zflustrofana baba z menopauza bez faceta która w dodatku ma nawalone pod kopułą,proponuję ci zglos sie do psychologa ito jeszcze przed swietami,współczuję twojej rodzinie.
T
Troszkę bliżej prawdy
Nie wiem od czego mam zacząć, bo po tym wszystkim normalnie brak mi słów. To wielka tragedia...
Matka - owszem ćpała, i każdy o tym wiedział, sąsiedzi, znajomi a nawet rodzina. Czyli moim zdaniem wszyscy w jakiś sposób winni.
Ojcowie - kiedyś byli ale los był okrutny i wyszło jak wyszło.
Dziadek - może i sięgał od czasu do czasu do kieliszka ale czy wy tego nigdy nie robiliście? Całkiem niedawno stracił żonę, a chwilę po tym teściową i siostrę żony, ale faktem jest że mając dzieci pod opieką był trzeźwy.
Mało kto chyba wie że pomimo wszystko próbował ratować dzieci. Ma opatrzoną twarz i ręce, ale większość z was nie znając faktów twierdzi że uciekł.
Wracając do mamy. Dużo rzeczy jej w życiu nie wyszło, samotnie wychowywała dzieci. Myślicie że to takie proste? Ciekawe co większość z was by zrobiła gdyby zabrakło tej drugiej połówki? Zawód za zawodem i to jeszcze przed trzydziestką, w krótkim odstępie czasu, śmierć mamy i babci, a na koniec rozstanie z ojcem najmłodszego syna. Czy to za mało żeby się załamać? Wiem, że był tam jakiś problem z meldunkiem i dlatego nie złożyła jeszcze wniosku o 500+, nie pracowała i utrzymywali się z renty jej ojca (dziadka). Na swój sposób rozumowania, próbowała robić wszystko żeby dzieciom nic nie brakowało. Zbierała nawet złom żeby było co do garnka włożyć. Dwa tygodnie temu jej synek miał urodziny, w feralną sobotę dostał prezent, a w niedzielę miał być tort... ;-(
W dniu dzisiejszym córka miałaby urodziny... ;-(
Czy wy ludzie nadal myślicie że to celowo? :-(
Broń Boże nie popieram faktu że zostawiła dzieci z zapaloną świeczką, ale może dokładnie teraz zaczniecie myśleć, że może jednak szukała złomu żeby w poniedziałek dzieci na chleb miały?
Jutro pogrzeb tych aniołków ;-(
P
Po prostu wiem...
Człowieku, milion plotek krąży w internecie ale jakoś nie ma jeszcze oficjalnych ekspertyz, a wszyscy wszystko lepiej wiedzą. Nie chcę bronić matki, bo nie popieram jej zachowania, ale wiem na sto % że nie pobierała żadnych świadczeń typu 500+.
E
Edyta
Jestes taka sama patologią jak ta matka tych dzieci widocznie też zostawisz dzieci w nocy i idziesz na bzykanko z byle kim więc zamknij ryj scierwo
E
Edyta
Jesteś taką samą patologią jak ta ich matka więc zamknij ryj widocznie też zostawiasz dzieci w nocy idziesz się bzykac z byle kim
J
Jd
Znasz ich ze piszesz takie bzdury?zerem jest ktos taki jak ty ze nic niewie a pisze na czyjś temat ito w takiej sytuacji,wiec sklej wary i zajmij sie garami!
E
Edyta
Widocznie jesteś takie zero jak tam matka tych dzieci
D
Ddd
Nie zapomnij w noc sylwestrową siedzieć w domu
J
Jd
Sama chodzisz sie ruchac to wiesz co?!
E
Edyta
Gdzie mamusia pewnie poszła na ruchanko
w
wtf
Niech mi ktoś powie, że to normalne, że matki ani ojca (ojców?) w domu nie ma z trojgiem dzieci, prąd im odcięli, a co miesiąc inkasują po 500 na każde dziecko! Zabawiać po nocach się zachciało, to teraz beknie ta wzorowa mamusia, a razem z nią powinni pociągnąć do odpowiedzialności każdego z tatusiów.
Dziadka niech zostawią w spokoju, bo nie jego rola wychowywać wnuki.
Dodaj ogłoszenie