Podwyżki byłyby jeszcze bardziej widoczne, a sam wskaźnik inflacji jeszcze wyższy gdybyśmy z kategorii towarów wyjęli odzież i obuwie. Te bowiem w skali ostatnich dwunastu miesięcy potaniały o 3-4 proc., niwelując w zbiorczym obrazie drożyznę żywności.

Ceny masła, chleba, mięsa, jajek. Jak wyliczył GUS, w sierpniu centy towarów i usług konsumpcyjnych były o 2 proc.

wyższe niż przed rokiem. Przy czym bardziej – o 2,1 proc. podrożały towary. W stosunku do lipca br. ceny w sierpniu ogółem nie były wyższe, ale sama liczba bez komentarza może mylnie uspokajać. Normalny stan bowiem to taki, kiedy w sierpniu ceny są niższe od lipcowych, a te dwa miesiące w roku to czas tzw. deflacji (spadku inflacji) ponieważ ziemniaki, warzywa i owoce odgrywające dużą rolę w koszyku produktów wpływających na koszty naszego utrzymania są najniższe w roku.

Ceny masła, chleba, mięsa, jajek. W sierpniu i lipcu 2018 nie spadały, a to jest statystyczne potwierdzenie tego co widać gołym okiem – patrząc na ceny na sklepowych półkach czy kwoty zbiorcze na paragonach podsumowujących nasze zakupy.

Czy w tym roku zmieniamy czas letni na zimowy? Jest z tym sporo zamieszania. Jeśli klikniesz w ten tekst, poznasz wszystkie szczegóły.