Tomasz Marczyński ze złotym medalem mistrzostw Polski w Sobótce (ZDJĘCIA)

Arlena Sokalska
Udostępnij:
Tomasz Marczyński ze złotym medalem mistrzostw Polski w kolarskim wyścigu ze startu wspólnego, który odbył się w Sobótce. Drugi był Michał Gołaś, trzeci Paweł Bernas. To były ostatnie zawody przed Tour de France.

Tegoroczne mistrzostwa Polski należały nie do zawodników coraz silniejszych polskich ekip CCC Sprandi Polkowice i Active Jet ani do tych kolarzy, którzy jeżdżą w najmocniejszych ekipach. Złoto za jazdę na czas wywalczył Marcin Białobłocki, kolarz brytyjskiej drużyny One Pro Cycling, a wyścig ze startu wspólnego wygrał Tomasz Marczyński jeżdżący w ekipie Torku Şekerspor.

O ile Białobłocki nigdy nie trafił do drużyny wyższej kategorii, o tyle Marczyński ma za sobą epizod w World Tourze - przez dwa lata jeździł w nieistniejącej już ekipie Vacansoleil. To w barwach tej drużyny w 2012 r. zajął dwunaste miejsce na Vuelta a Espana - i co ciekawe - nigdy żaden Polak nie wypadł lepiej w tym wyścigu.

Po krótkim epizodzie z CCC w 2014 Marczyński związał się z turecką drużyną - i co tu dużo mówić - odżył i pokonał problemy ze zdrowiem. W tym sezonie jako zawodnik Torku Şekerspor wygrał dwa wyścigi: Tour du Maroc oraz Tour of Black Sea. Teraz zdobył złoto i jest to jego trzecie mistrzostwo Polski w karierze. - Poziom ścigania z takimi zawodnikami jak Majka czy Kwiatkowski jest niezwykle wysoki. Miałem sporo do udowodnienia sobie i innym. To najcenniejszy tytuł spośród tych, które zdobywałem - cieszył się "Maniek".

To zwycięstwo jest o tyle zaskoczeniem, że faworytem wyścigu w Sobótce był Michał Gołaś. Zawodnik Etixx Quick-Step dostał kilka dni temu powołanie na Tour de France i zapowiadał, że chciałby pokazać się we Francji w koszulce mistrza Polski. Gołaś był już złotym medalistą w 2012 r., ale tym razem musiał po zaciętym sprincie zadowolić sie tylko srebrem. "Na świadka" trasę przejechał Michał Kwiatkowski (Etixx Quick-Step). Mistrz świata nie angażował się w rozgrywki na trasie, jechał spokojnie w peletonie, oddając pole walki swojemu klubowemu koledze Michałowi Gołasiowi.

- Trochę jestem rozczarowany, bo do ostatniego kilometra wierzyłem, że to wygram. Tomek pilnował mnie przez cały dzień. Nie sądziłem, że będzie tak mocny na finiszu. Wygrał ze sporą przewagą. Żal mi, że koszulka nie pojedzie ze mną na Tour de France, ale taki jest sport - mówił na mecie Gołaś. Brąz wywalczył 25-letni Paweł Bernas z polskiej grupy Activ Jet.

Na plus mistrzostwa Polski można zapisać Rafałowi Majce (Tinkoff-Saxo). Majka jechał bardzo aktywnie, przez wiele kilometrów był głównym motorem grupki goniącej czołową ucieczkę, a choć trasa nie była skrojona pod niego, ukończył zmagania na dziesiątym miejscu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie