Telefony, zegarki, antyki, meble. Co wrocławianie zastawiają w lombardach?

Konrad Bałajewicz
Oprócz popularnych telefonów, zegarków i kosztowności, mieszkańcy w lombardzie zastawiają meble, antyki, zabawki, a nawet... całą ciężarówkę z naczepą
Oprócz popularnych telefonów, zegarków i kosztowności, mieszkańcy w lombardzie zastawiają meble, antyki, zabawki, a nawet... całą ciężarówkę z naczepą Konrad Bałajewicz / Polska Press
Mimo, że wnętrze Lombardu Bankowego przy ul. Piłsudskiego bardziej przypomina jubilera niż standardowy lombard, to jego dyrektor Robert Dolata skupuje w nim wszystko, co posiada wartość. Telefony, odzież, zabawki i zegarki to niewielka część rzeczy zastawianych przez wrocławian.

Klienci lombardu najczęściej zastawiają biżuterię, zegarki i nowoczesną elektronikę. Chociaż zdarza się, że mieszkańcy próbują oddać urządzenia, które w dzisiejszych czasach nie mają racji bytu. Popularnym z nich jest odtwarzacz DVD.

- Pewnie za 15-20 lat będzie to antyk i wtedy wartość takiego odtwarzacza wzrośnie. Podobnie było z magnetowidami. Te w dobrym stanie są teraz poszukiwane przez kolekcjonerów – opowiada Robert Dolata, działający w branży około 20 lat.

A antyki wrocławianie zastawiają w lombardach regularnie. Najczęściej są to obrazy i rzeźby. Chociaż ludzie przychodzą również ze starymi medalami, a nawet relikwiarzem. Te dwa ostatnie potrafiły zaskoczyć nawet doświadczonego dyrektora lombardu.

Sprawdź, co wrocławianie zostawiają w lombardach w naszej galerii:

Oprócz popularnych telefonów, zegarków i kosztowności, mieszkańcy w lombardzie zastawiają meble, antyki, zabawki, a nawet... całą ciężarówkę z naczepą

Telefony, zegarki, antyki, meble. Co wrocławianie zastawiają...

Zaskakujące antyki

- Kiedyś odkupiłem ciężki, kościelny krzyż. Na jego tyle znajdowały się śrubki, z czystej ciekawości je odkręciłem. Wewnątrz znajdowały się ściereczka i coś co przypominało kości. Wyglądały jak śmieci, więc się ich pozbyłem. Później ekspert od antyków powiedział mi, że to relikwiarz, a ja wyrzuciłem relikwie świętego. Człowiek w lombardzie uczy się całe życie – opowiada pan Robert.

Natomiast medal miał być zrobiony ze złota. Jednak po wielu badaniach m. in. u złotnika i metodą wyporności – nie zgadzała się waga i objętość. Odznaczenie o wartości około 10 tys. zł wylądowało na złomie. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że był to rzadko spotykany stop drogocennego pierwiastka. Został wykonany tylko na potrzeby tego medalu.

Pożyczka w lombardzie - ile to kosztuje

Zdarza się, że do lombardu trafiają komplety mebli. Ale na takie gabaryty jest już coraz mniej miejsca. W dzisiejszych czasach obrót gotówką skupia się na przedmiotach innego typu.

- Dawno temu lombard musiał mieć ogromny magazyn. Ludzie przynosili wielkie telewizory lampowe, a w późniejszym czasie plazmowe. Teraz zamiast ściągać je ze ściany, wolą dać w zastaw swój telefon. Pożyczka będzie mniej więcej tej samej wartości – mówi Robert Dolata.

Ile może pożyczyć lombard? To zależy od klienta. Sumę ogranicza tylko maksymalna wycena za przedmiot. Niektórzy potrzebują szybkiej pożyczki rzędu kilkudziesięciu złotych, inni kilku tysięcy. Do tego dochodzi podpisanie umowy z lombardem, która zawiera oprocentowanie. Im dłuższy czas na zwrot należności, tym jest ono większe. O jakich liczbach mowa? To od około siedmiu procent przy standardowej umowie na tydzień, do nawet 20-kilku procent w przypadku umowy zawartej na miesiąc.

- Trzeba pamiętać, że lombard ponosi wiele kosztów. To przede wszystkim ubezpieczenie każdego z przedmiotów, a także utrzymanie lokalu i pracowników. Przedmioty warte kilkadziesiąt tysięcy złotych trafiają się bardzo rzadko – komentuje Robert Dolata.

Okazuje się jednak, że dla niektórych mieszkańców to właśnie lombard jest ostatnią deską ratunku. Na co pożyczają pieniądze?

- Niektórzy mają zablokowaną zdolność kredytową w bankach i ciężką sytuację finansową. Raz był u nas człowiek w starszym wieku, z niską emeryturą. Wiele kilometrów od Wrocławia zmarł ktoś z jego rodziny i musiał dojechać na miejsce. Bilet, wieniec – to wszystko kosztuje. Innym razem klient potrzebował gotówki natychmiast, na rozkręcenie biznesu. W lombardzie pożyczki pod zastaw dostaje się od ręki - podsumowuje dyrektor.

Co jeszcze zastawiają mieszkańcy Wrocławia? Zobacz w naszej galerii:

Oprócz popularnych telefonów, zegarków i kosztowności, mieszkańcy w lombardzie zastawiają meble, antyki, zabawki, a nawet... całą ciężarówkę z naczepą

Telefony, zegarki, antyki, meble. Co wrocławianie zastawiają...

TSUE na wojnie z Polską

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam
W artykule pominięta jedna kwestie że w Lombardach spora część towaru pochodzi z kradzieży.I za to powinna się wziąść Policja i inne organy.Lombardy w Polsce powinny podlegać ścisłym koncesjom
G
Gość
Ja wiem ze na ul.kazimierza wielkiego , wiecznie grasuję ekipa z Ukrainy

co ukradną tam sprzedadzą a towar idzie dalej ?
G
Gość
Większość ludzi i tak traktuje lombard jako rynek zbytu.

Czasami trefnego np po kradzieży
Dodaj ogłoszenie