Teatr Polski: wręczyli petycję dla wojewody

Małgorzata Matuszewska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Tomasz Hołod / Polska Press
W samo południe (19 maja) część zespołu Teatru Polskiego protestującego przeciw Cezaremu Morawskiemu na stanowisku dyrektora, wręczyła petycję Akcji Demokracji „Ratujmy Teatr Polski we Wrocławiu”. Podpisało ją prawie 10 tysięcy osób, domagających się odwołania Cezarego Morawskiego ze stanowiska dyrektora Teatru Polskiego.

– Chcemy w ten sposób ułatwić wojewodzie podjęcie jedynej właściwej decyzji ws. Teatru Polskiego we Wrocławiu. Chcemy, żeby nie kontrował uchwały Zarządu Województwa Dolnośląskiego, zgodnie z którą Cezary Morawski został odwołany ze stanowiska dyrektora – tłumaczy dr Piotr Rudzki, dyscyplinarnie zwolniony przez Cezarego Morawskiego były kierownik literacki Teatru, adiunkt na UWr. – Chcielibyśmy prosić bardzo o przekazanie panu wojewodzie, że ta petycja pod hasłem „Ratujmy Teatr Polski we Wrocławiu” Akcji Demokracja była skierowana do marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego oraz do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego. Te podpisy zbieraliśmy do marca, jest ich prawie 10 tysięcy. Gdybyśmy zbierali je do dziś, pewnie byłoby 20 tysięcy. Prosimy o wzięcie tego pod uwagę, zależy nam, żeby pan wojewoda też poczuł się mieszkańcem Wrocławia, Dolnego Śląska. Podkreślamy, że Teatr Polski to ważna instytucja kultury, budująca markę Wrocławiowi, Dolnemu Śląskowi i Polsce. Przez sezon rządów Cezarego Morawskiego i patową sytuację Teatr nigdzie nie wyjeżdżał ze swoimi spektaklami na prestiżowe festiwale, bo nie będzie na nie zapraszamy. Dziś teatr to trzy sceny, a na spektakle przychodzi 50 osób. Jak teatr się ma utrzymać? – powiedział Piotr Rudzki, wręczając petycję Jackowi Jemiole, dyrektorowi biura wojewody. Wojewody Pawła Hreniaka nie było w tym czasie w urzędzie. – Bardzo dziękuję za tę petycję, przekażę panu wojewodzie wraz z państwa uwagami i komunikatem, który tu dostałem – powiedział Jacek Jemioła, dyrektor gabinetu wojewody dolnośląskiego. Zarząd województwa odwołał Cezarego Morawskiego ze stanowiska 26 kwietnia, ale kilkanaście minut po ogłoszeniu w mediach decyzji zarządu, wojewoda zablokował uchwałę.

Adam Szczyszczaj, protestujący przeciw Cezaremu Morawskiemu aktor, podkreślił: - Teatr jest przygotowany, może wrócić na swój znakomity poziom artystyczny. Pan wojewoda niepotrzebnie spowalnia proces. Jesteśmy w stanie pracować na bardzo wysokim poziomie. Czekamy na decyzję – powiedział dziennikarzom. Andrzej Wilk, inny aktor, dodał: – W 1980 zakładaliśmy z Leszkiem Nowakiem (przewodniczącym teatralnej

Solidarności w Polskim – przyp. red.) Solidarność w Teatrze Polskim. Dziś główni aktorzy wycofali się z Solidarności, ja także. To doprowadziło do takiej sytuacji, że Solidarność reprezentuje głównie pracowników technicznych. Nie ma możliwości, bo teatr się zawali, jeśli konflikt nie zostanie rozwiązany. To pan wojewoda będzie odpowiadał za zniszczenie jednego z najważniejszych teatrów w Europie – mówił. Tomasz Lulek, przewodniczący teatralnej Inicjatywy Pracowniczej, związku zrzeszającego protestujących aktorów, mówił: - To jest walka polityczna, pan wojewoda, pan minister, pan Kimso (Kazimierz Kimso jest przewodniczącym dolnośląskiej Solidarności – przyp. red.) „grają” coś poza naszymi plecami. Pan wojewoda, proszony o rozmowę, nie znalazł czasu dla Inicjatywy Pracowniczej, choć spotkał się z Solidarnością. A my ciągle mówimy o poziomie artystycznym teatru, o niczym innym.

List do Pawła Hreniaka złożyła też Publiczność Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Stowarzyszenie Widzów Teatrów Publicznych. Czytamy w nim m.in.: „zwracamy się do Pana o cofnięcie wstrzymania uchwały zarządu województwa związanej z natychmiastowym odwołaniem Cezarego Morawskiego z funkcji dyrektora. Wobec obecnej, tragicznej sytuacji zrujnowanego Teatru Polskiego, artystycznie skompromitowanego przez Cezarego Morawskiego repertuaru, rozbitego zespołu, opustoszałej widowni i protestującej wciąż publiczności – domagamy się od Pana działań, które pozwolą odwrócić, a nie potęgować ten stan”.

Do 26 maja nadzór prawny wojewody dolnośląskiego ma zdecydować, czy zarząd województwa podjął uchwałę o odwołaniu Cezarego Morawskiego zgodnie z prawem.

Wideo

Komentarze 65

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.......
Mowa tu o grupie, która moralność uważa za antyartystyczną... Jeden z protestujących aktorów gra w 2 nowych spektaklach (całkiem dobrze i chwała mu za to, że się wyłamał), ale reszta woli się bujać to tu to tam z grupką fanów, którzy chodzą za nimi i krzyczą jak to są krzywdzeni ich idole. I oni sami. I ooo, zakleja im się usta. A nie, sami sobie zaklejają. Absurd goni absurd. Strach, że tyle osób to "kupiło", bo chciałoby się wierzyć, że Naród mądry. I z pewnością jest, do własnej zupy się nie pluje, a to, że ta banda (na inne określenie nie zasługują skoro przyklaskują obrzucaniu mięsem innych ludzi i to za to, że TWORZĄ nie tak jak im się podoba) się tak zachowuje nie powinno rzutować na obraz Teatru i Wrocławia.
a
a tamci swoje
Spektakl jest doskonały, Podziemie nic więcej już nie potrafi niż tylko liczyć krzesełka i rzucać się z hejtem, głównie na fb, na każdego, kto MIAŁ CZELNOŚĆ stwierdzić, że spektakl mu się podoba - ładna mi wolność - słowo którym tak lubią szafować, oj lubią, a zrozumieć już nie potrafią. Przykre i nie na poziomie, chyba, że faktycznie, kanału... A o spektaklu się nie wypowiedzą bo raz: nie ma się do czego przyczepić, opcja druga: może nie zrozumieli bez nagich scen i mamrotania o czym to jest ;) Taka to walka o sztukę, wolność i "ratowanie teatru". Tfu, idźcie się wstydzić gdzieś po cichu, bo tego się już nie da czytać.
I
Irena
Nie chcą grać u nowego dyrektora to pieniędzy nie powinni brać. Gdzie mają moralność i przyzwoitość?
B
Bartek
Rozpowiadają nieprawdziwe informacje, że w teatrze nic się nie dzieje. To obrzydliwe kłamstwo, zostałem przez kuzyna zaproszony w sobotę do teatru na Świebodzkim. Brakuje mi słów aby opisać, jak doskonały spektakl obejrzałem. Biedermanna i podpalaczy polecam każdemu.
B
Były widz TPl
Spośród kilkudziesięciu aktorów (ok. 50 osób, nie licząc innych pracowników artystycznych), po stronie Cezarego Morawskiego było 5-7 osób. Zatem tylko kilkoro aktorów poparło we wrześniu dzisiejszego nie-dyrektora.
P
Prawdziwy widz
Scena na Świebodzkim liczy zwykle niewiele ponad sto miejsc, na "Biedermanna..." 143 miejsca, więc proszę nie fantazjować. Prawdą jest, że frekwencja za Cezarego Morawskiego jest bardzo niska.
x
xx
Burdele też mają wysoką frekwencję
"a teatr ma się bardzo dobrze". Frekwencja na poziomie 20%, rzeczywiście pełna rewelacja. Nic już się nie da zrobić. Trzeba zamknąć tę budę. Zniszczyliście wszystko, barbarzyńcy
G
Gregor
Sprawa jest przesądzona, a teatr ma się bardzo dobrze. Zapraszam na doskonały spektakl BIEDERMANN I PODPALACZE.
A
Arek
Czas już wyrzucić niedojdę i zatrudnić kogos z pomysłem na Teatr! Może da się jeszcze coś uratować!!!
B
Beata
PETYCJĘ DO WOJEWODY WRĘCZYLI JACKOWI JEMIOLE.
I
Ina
Taki z Pana korektor, jak...
P
Purysta językowy
Pani Matuszewska powinna przypomnieć sobie zasady gramatyki, dużo błędów ostatnio popełnia.
D
Domorosły korektor
W sprawie poprawności językowej polecam swój powyższy wpis.
D
Domorosły korektor
W sprawie poprawności językowej polecam swój komentarz powyżej.
Dodaj ogłoszenie