Te hity ściągają do nas turystów [SPRAWDŹ]

    Te hity ściągają do nas turystów [SPRAWDŹ]

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław dla turystów jest najczęściej przystankiem. Dalej jadą do zamku Książ (na zdj.), Karpacza, stamtąd do Skalnego Města (Czechy)

    Wrocław dla turystów jest najczęściej przystankiem. Dalej jadą do zamku Książ (na zdj.), Karpacza, stamtąd do Skalnego Města (Czechy) ©Dariusz Gdesz / Polska Press

    Liczą się już nie tylko Ostrów Tumski, Rynek i Karpacz. Dziś dla turysty pobyt na Dolnym Śląsku bez odwiedzenia Afrykarium to nie wakacje. A nocuje coraz częściej nie we Wrocławiu, a w Świdnicy.
    Wrocław dla turystów jest najczęściej przystankiem. Dalej jadą do zamku Książ (na zdj.), Karpacza, stamtąd do Skalnego Města (Czechy)

    Wrocław dla turystów jest najczęściej przystankiem. Dalej jadą do zamku Książ (na zdj.), Karpacza, stamtąd do Skalnego Města (Czechy) ©Dariusz Gdesz / Polska Press

    Pierwsze skojarzenia turystów z Dolnym Śląskiem to: Wrocław, Karpacz, Panorama Racławicka, Kotlina Kłodzka, Szklarska Poręba, Karkonosze, zoo, zamki i góry. To turyści podali w badaniu ruchu turystycznego (dane urzędu marszałkowskiego za 2015 r). Zapytaliśmy przewodników, co w tym roku oglądają najchętniej.

    Pierwsza myśl: Afrykarium

    Zadzwoniliśmy do przewodników z pytaniem o wakacyjne hity. Każdy jako pierwsze wymienił Afrykarium z zoo.

    - To był strzał w dziesiątkę. Niektórzy odwiedzają tylko to, przyjeżdżają np. z Górnego Śląska - mówi przewodnik Michał Karczmarek. Drugą nowością która jest magnesem dla turystów, jest muzeum wody Hy-dropolis, ale tu przychodzi jednak dużo mniej osób. Popularnością cieszy się wieżowiec Sky Tower. W weekendy trudno kupić pojedyncze bilety, bo rezerwują je grupy.

    Turyści są zachwyceni, gdy przewodnicy prowadzą ich do Kaplicy Hochberga przy katedrze grekokatolickiej na pl. Nan-kiera. Poza tym? Standard: Rynek, Ostrów Tumski, Hala Ludowa (obowiązkowo z fontanną), ogrody japoński i botaniczny.

    Dolnośląski nr 1 to wciąż zamek Książ. Czy zyskał na Złotym Pociągu? Być może tak, ale sam Wałbrzych nie. - Nigdy nikt mnie nie prosił o oprowadzanie po Wałbrzychu, a szkoda - mówi Michał Karczmarek.

    Turyści kochają Karpacz i Jelenią Górę. - Zakochują się, gdy się im pokazuje pałac w Kamieńcu Ząbkowickim i arboretum w Wojsławicach - opowiada przewodnik. Mniej ludzi pyta o Kaplicę Czaszek w Czermnej.

    Kto, skąd, kiedy i na ile?

    Wrocław to Europejska Stolica Kultury. Jest też festiwal Nowe Horyzonty. Ale takie imprezy nie przyciągają raczej turystów zwiedzających miasto.

    - Nie wynajmują oni usług przewodników - mówi Artur Domański. - Ci, których spotykamy, słyszeli o ESK, ale nie do końca wiedzą, co to jest i pytają o to - dodaje przewodnik.

    Jeśli już turyści do nas przyjeżdżają, poruszają się głównie pieszo. - Najpopularniejsze szlaki w mieście trzeba po prostu przejść - mówi przewodniczka Krystyna Wróblewska. Wśród jeżdżących (np. meleksami) można spotkać częściej starszych turystów, dominują ci z Niemiec.

    Wśród zagranicznych odwiedzających najwięcej jest Niemców (40 proc.), następnie Rosjan (10 proc.), Ukraińców, Brytyjczyków, Francuzów i Włochów.

    Pierwszą falę turystów notuje się od połowy kwietnia do maja. I są to głównie wycieczki szkolne. - Wrocław jest teraz na topie. Dzieci ze szkół z okolic Łodzi, Ciechanowa, Płocka, Gdańska i Sopotu jeżdżą tu na wycieczki - opowiada Michał Karczmarek. Rok temu dzieci przyjeżdżały głównie z Rzeszowa i Tarnowa. Takie wycieczki są najczęściej jednodniowe, a uczniów trudno zainteresować np. historią. Złotą receptą na to jest Afrykarium, szukanie krasnali i Hydropolis.

    Dorośli przyjeżdżają głównie latem. Ci w wieku od dwudziestu kilku do 50 lat rzadko wynajmują przewodnika. Wszystko organizują sobie sami.

    - Grupy tworzą głównie seniorzy. Organizowane są w biurach podróży, kołach emeryta czy też przy parafiach. Te ostatnie zwiedzają kościoły. W tym roku mam takie grupy także głównie z okolic Łodzi, Płocka, Ciechanowa, Gdańska, ale też z Wielkopolski - wylicza Karczmarek. Ci turyści zwykle mają mało czasu i zwiedzają wszystko co najważniejsze w kilka godzin. Albo też mają do dyspozycji kilka dni, nie spieszą się, wybierają się często na rejs statkiem po Odrze.

    Jak zauważył Michał Karczmarek, w tym roku turyści rzadziej nocują we Wrocławiu. - Wybierają np. Świdnicę. Ze względu na niższą cenę, bliskość Kościoła Pokoju czy zamku Książ - opowiada.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hity w Polsce.......

    Koń. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Te hity to pozostałość po Niemcach.Tylko to można oglądać,zwiedzać i tym się Polacy mogą pochwalić. A teraz tym co sfinansowała UNIA.Po za tym katastrofa ala Ukraina.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Na pewno. Swidnica slynie z setek hoteli.

    Yendrol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo