Te auta miały być darem dla szpitali. Po drodze miały wypadek

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Dwa samochody, które wrocławski salon samochodowy Germaz miał użyczyć szpitalom walczącym z koronawirusem zostały zniszczone w wypadku na ul. Jana Nowaka Jeziorańskiego we Wrocławiu. Auta jechały właśnie z salonów do szpitali przy Koszarowej i Kamieńskiego. Uderzyła w nie mazda, którą prowadził 19-latek z Ukrainy. Sprawca wypadku zginął na miejscu.

Do zdarzenia doszło dziś około 10.30. Dwa auta mitsubishi jechały właśnie do szpitali od darczyńcy – firmy Germaz. Ulica Jana Nowaka Jeziorańskiego to fragment obwodnicy śródmiejskiej. Na wysokości ul. Obornickiej przeciwległym pasem ruchu jechała mazda, prowadzona przez 19-letniego Ukraińca. Z niewyjaśnionych przyczyn to właśnie auto przejechało przez pas zieleni i uderzyło w jeden z samochodów.

Kierowca mazdy zmarł na miejscu wypadku, choć próbowano go reanimować. Kierowcy samochodów Germaza nie ucierpieli bardzo. Jedno z aut – to, które miało być przekazane szpitalowi z Koszarowej – ma zniszczony cały przód. Drugie nie ma poważniejszych zniszczeń - jest zarysowane.

Przeczytaj więcej o wypadku, zobacz zdjęcia

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klik klik

Jak w praktyce funkcjonuje wymuszona na Polska Press pokazówka o marketingowej nazwie HejTyStop - widać świetnie na przykładzie komentarzy choćby pod tym wpisem red. Marcina Rybaka.

Niewiele się zmieniło. Skandaliczne, nienawistne, rasistowskie i łamiące prawo komentarze nadal nie usuwane lub usuwane są po długim czasie, nawet po kilku dniach.

Czyli takie mydlenie oczu: my niby-moderujemy, ale na tyle "sprawnie" żeby jak najwięcej osób wchodzących na stronę gazetawroclawska.pl mogło sobie do woli czytać i chłonąć nienawiść - i mowa wyłącznie o tych zgłoszonych poprzez funkcjonalność "zgłoś nadużycie" skandalicznych komentarzach. Te nie-zgłoszone przez czytelników w ogóle nie są usuwane. W końcu "dobry" hejt i spam wydatnie podnosi atrakcyjność brukowca, a co za tym idzie klikalność. Tak właśnie wygląda w praktyce nowa-stara "jakość" na łamach śmieciowego serwisu Gazety Wrocławskiej.

G
Gość
7 maja, 15:06, Gość:

Śmiecia jednego mniej.Tam to jak na autostradzie że nikt tam nie może postawić stałego radaru? To co wyprawiają tam wieśniaki DWL,DTR to jest masakra

8 maja, 0:04, Gość:

Kiedy będziecie mieć taką sytuację w rodzinie, to też wam powiem że o jednego śmiecia mniej!

8 maja, 12:09, Maud:

Nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Jeżdżę na tablicach DWL. I wyobraź sobie... Nie jestem wieśniaczką. Wyobraź sobie, że Wy "Wrocławianie", jeździcie o wiele bardziej agresywnie i chamsko. Wyobraź sobie, że nic nie wiesz o wypadku. No chyba, że pracujesz w wydziale ruchu drogowego Policji. Wyobraź sobie, że moje dziecko jest stałym pacjentem szpitala Gromkowskiego i przykro mi z tego powodu. Wyobraź sobie, że zginął człowiek. Chyba nie na tablicach DWL. Hm? Myślę, że Twoja wypowiedź w stylu: "śmiecia jednego mniej..."świadczy o Twojej inteligencji, nastawieniu do ludzi i świata. Pamiętaj. Karma wraca. Może się kiedyś zobaczymy na Koszarowej. Jak nie z Tobą, to z Twoim dzieckiem. Miłego dnia. I brawa dla Germaz:)

Dumni obywatele z tablicami "DW" tak mają ;) Wielcy mistrzowie kierownicy na odcinku dom-praca i dom-najbliższy market, a jak trzeba pojechać w inne rejony miasta czy w ogóle poza miasto, to się zaczyna cyrk ;) Ale w swoim mniemaniu - wiadomo - są absolutnymi mistrzami. A jeżdżą gorzej niż wyśmiewani "DWL" czy "DTR" ;)

M
Maud
7 maja, 15:06, Gość:

Śmiecia jednego mniej.Tam to jak na autostradzie że nikt tam nie może postawić stałego radaru? To co wyprawiają tam wieśniaki DWL,DTR to jest masakra

8 maja, 0:04, Gość:

Kiedy będziecie mieć taką sytuację w rodzinie, to też wam powiem że o jednego śmiecia mniej!

Nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Jeżdżę na tablicach DWL. I wyobraź sobie... Nie jestem wieśniaczką. Wyobraź sobie, że Wy "Wrocławianie", jeździcie o wiele bardziej agresywnie i chamsko. Wyobraź sobie, że nic nie wiesz o wypadku. No chyba, że pracujesz w wydziale ruchu drogowego Policji. Wyobraź sobie, że moje dziecko jest stałym pacjentem szpitala Gromkowskiego i przykro mi z tego powodu. Wyobraź sobie, że zginął człowiek. Chyba nie na tablicach DWL. Hm? Myślę, że Twoja wypowiedź w stylu: "śmiecia jednego mniej..."świadczy o Twojej inteligencji, nastawieniu do ludzi i świata. Pamiętaj. Karma wraca. Może się kiedyś zobaczymy na Koszarowej. Jak nie z Tobą, to z Twoim dzieckiem. Miłego dnia. I brawa dla Germaz:)

R
Raff

strata młodego człowieka który mógł jeszcze wiele zrobić dobrego chwila głupoty spowodowała tragedie szczęście w tej tragedii że trafił na nowoczesne auto bo mogło być dużo gorzej nie przepadam za Ukraińcami ale nigdy nie życzyłbym nikomu śmierci

G
Gość
8 maja, 8:54, Gość:

Po co sie [wulgaryzm] wyoowiadacie jak nie znaliście tego człowieka. Wszystkim zlamasom życzę aby taka sytuacja dotknęła ich rodzine. To był mlody dobry człowiek, rasiści za[wulgaryzm]. Pies was [wulgaryzm] [wulgaryzm]

Po co? Prawie zabił przypadkową osobę. Po to. tobie (celowo z małej litery, z braku szacunku) śmieciu życzę tego samego.

G
Gość
7 maja, 19:03, Gość:

Bardzo szlachetne ze strony Germazu. Mam nadzieję że pracownicy będą zdrowi, życzę tego z całego serca, a szpital może dostanie w zastępstwie inne auto.

To było nowe auto z salonu, przeżyli między innymi dzięki nowoczesnym systemom bezpieczeństwa (kurtyny, poduszki, strefa zagniatania). Strach pomyśleć co by mogło stać się z innym, starszym autem (np. Tico), którym podróżowała by rodzina...

Brutalnie z perspektywy doświadczonego strażaka-ratownika, oceniając po uszkodzeniach nowego Mitsubishi można dojść do jasnych wniosków, gdyby to było stare auto: zakładając, że prowadziłby ojciec, zginąłby na miejscu przez przebicie jamy brzusznej i klatki piersiowej drążkiem kierowniczym. Zakładając, że matka byłaby pasażerem, miałaby poważne urazy kończyn dolnych i ciężkie obrażenia wewnętrzne - ale możliwe do uratowania. Dzieciaki siedzące z tyłu, prawidłowo zabezpieczone, doznałyby połamania obojczyków, żeber i doznałyby lżejszych obrażeń wewnętrznych. Dlatego paradoksalnie dobrze, że ten nieodpowiedzialny kierowca "trafił" nowoczesne auto z salonu, a nie zwykłą rodzinę w 20-letnim aucie. I dlatego kibicuję policji, że łapie takich piratów "na długiej prostej", wbrew ujadającym ludziom, którzy twierdzą, że "jak szosa prosta i długa, to można jechać szybko" ;P

G
Gość
7 maja, 17:12, Marek:

Bardzo mi przykro, że pracownicy Germaz ponieśli straty. Bardzo się cieszę że zdechł kolejny upainiec. Mam nadzieję, że rodzina tego pijaka poniesie koszta całkowitej akcji i naprawy pojazdów.

Bardzo poproszę, nie wylewać tyle brudu i nienawiści, ten człowiek nic wam nie zrobił.

G
Gość

Bardzo szlachetne ze strony Germazu. Mam nadzieję że pracownicy będą zdrowi, życzę tego z całego serca, a szpital może dostanie w zastępstwie inne auto.

To było nowe auto z salonu, przeżyli między innymi dzięki nowoczesnym systemom bezpieczeństwa (kurtyny, poduszki, strefa zagniatania). Strach pomyśleć co by mogło stać się z innym, starszym autem (np. Tico), którym podróżowała by rodzina...

Dodaj ogłoszenie