18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Tak się zmieniał plac Nowy Targ [ZDJĘCIA]

Marcin Torz
Rok 1892. Nowy Targ. Widok na południowo-zachodni narożnik. fot. dolny-slask.org.pl
Od kilku tygodni działa tu podziemny parking. Jak zmieniał się wrocławski plac Nowy Targ? To jeden z trzech historycznych placów targowych we Wrocławiu: obok Solnego i Rynku. Ale to Nowy Targ jest najstarszym takim miejscem w stolicy Dolnego Śląska.

W XII wieku, wokół placu powstały pierwsze zabudowania, a zamieszkiwali je Niemcy, Żydzi i Walonowie. Oczywiście nie były to okazałe budynki, tylko drewniane chaty. Ich pozostałości odkryli archeolodzy, którzy kilka lat temu badali Nowy Targ, przed rozpoczęciem budowy podziemnego parkingu.

Archeolodzy odnaleźli wtedy również drewniane rury i obiekt przypominający studnię. Wszystko było znakomicie zachowane, a pochodzi z XIII wieku, czyli z czasów, gdy Wrocław się dopiero tworzył. To było pierwsze tego typu odkrycie w naszym mieście.

– Najpierw myśleliśmy, że to studnia z odpływem wody – mówiła Kamila Marcinkiewicz, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Ale teraz, po różnych badaniach, przychylamy się do teorii, że to raczej coś na wzór kanalizacji.
Kolejne znaleziska archeologów były równie ciekawe, choć dość mroczne. Znaleźli np. rękawiczkę, z dziecięcym palcem. To najpewniej efekt tragicznego wypadku sprzed lat. Wykopano też np. odłamaną dłoń i stopę.
– Prawdopodobnie mieszczanie odrywali je ze zwłok powieszonych przestępców – opowiada doktor Paweł Duma z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Kończyny były uznawane za talizman, który przynosi szczęście.

Oprócz tego wrocławscy naukowcy odnaleźli też prawdziwy skarb: świetnie zachowane fragmenty XIV-wiecznej aquamanili. To naczynie, w którym możni wrocławianie myli po posiłku ręce. Zachował się fragment, na którym widać rycerza. Jak tłumaczy Maksym Mackiewicz, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, był to prawdopodobnie rycerz pochodzenia wschodniego, bo miał zakrzywioną szable. Aquamanila to bardzo rzadkie znalezisko. W Polsce odnaleziono około 10 takich naczyń. Na Nowym Targu odkryto też szpile, fragmenty broni, ozdoby czy monety.

To wszystko świadczy o tym, jak ważnym miejscem był Nowy Targ. Przez wieki regularnie handlowano na nim, a działo się tak jeszcze na początku XX wieku. Wtedy też kupcy zostali przeniesieni do sąsiedniej, nowej Hali Targowej. Później jednak na plac wrócili, ale o tym za chwilę.
Plac Nowy Targ był prestiżowym miejscem we Wrocławiu, właściwie do końca II wojny światowej. W 1732 roku powstała na nim okazała fontanna Neptuna (prawdopodobnie w miejscu studni). Teraz wiele osób bardzo żałuje, że fontanna została zniszczona w czasie obrony Festung Breslau (Twierdzy Wrocław). A gdy wodotrysk powstał, to wrocławianie go nie znosili. Dlaczego? Bo Neptun przypominał im diabła.

Jednak już w XIX wieku fontanna była popularna i lubiana. Sami wrocławianie Neptuna nazywali Jurkiem z Widłami. Na pozostałości fontanny również natrafili archeolodzy podczas badań. Pojawił się nawet pomysł, aby wodotrysk zrekonstruować. Niestety, najpewniej tak się nie stanie, bo urzędnicy wymyślili, że wygląd nowej fontanny zostanie wyłoniony w konkursie.
Los fontanny w 1945 roku podzieliły też prawie wszystkie kamieniczki, które stały wzdłuż placu. Po wojnie ostały się na nim jedynie dwa budynki: gmach urzędu miejskiego (przed wojną był to również budynek administracji), a także narożna kamienica (została jednak obniżona o dwa piętra).

Bomby nie uszkodziły za to schronu, który znajdował się pod placem. Powstał w czasie II wojny światowej i był po prostu schronem przeciwlotniczym dla ludności. Jednak we Wrocławiu o schronie krążyły różne plotki, jak choćby taka, że odchodzą od niego tajemnicze tunele w różnych kierunkach miasta. Znakomity wrocławski pisarz Marek Krajewski, w książce „Festung Breslau” w schronie umieścił dom publiczny dla niemieckiej kadry oficerskiej.
Zaraz po wojnie na plac Nowy Targ wróciło targowisko. Był to największy wrocławski tzw. szaberplac. Handlowano tam głównie przedmiotami, które udało się znaleźć w zniszczonym mieście. Sprzedawano też warzywa i owoce. Szaberplac funkcjonował do roku 1963 kiedy, to kupcy – decyzją władzy – zostali przeniesieni na ulicę Krakowską.

W tym czasie na Nowym Targu powstały nowe budynki. Mimo że przymierzano się też do postawienia fontanny, ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano. Budynki na placu Nowy Targ, jak na owe czasy, były bardzo ciekawe pod względem architektonicznym. Niestety, wykonano je z fatalnej jakości materiałów budowlanych, ale i tak prezentowały się okazale. W środku zastosowano nowoczesne rozwiązania, czyli przesuwane ściany. Lokatorzy dzięki temu mogli dysponować powierzchnią w mieszkaniach. Jednak w miarę upływu czasu, większość osób zlikwidowała taką możliwość, na rzecz zwykłych ścian, postawionych na stałe.

Plac Nowy Targ po likwidacji targowiska przestał pełnić ważną rolę i stawał się coraz bardziej zapomniany. W latach 90. w schronie powstał klub „Kolor”, jedna z najpopularniejszych dyskotek we Wrocławiu. Klub jednak upadł, również z tego względu, że wiecznie był zalewany przez podchodzące wody gruntowe.
Teraz przyszedł czas na kolejną szansę dla placu. Pod koniec lipca do użytku został oddany podziemny parking na 333 samochody. A sam plac doczekał się nowej nawierzchni i ławek. Ma też tam wrócić targowisko. Jak zapewnia Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia, ma to być elegancki kiermasz. Handlować się będzie produktami spożywczymi z regionu Dolnego Śląska.

Archiwalne zdjęcia pochodzą z serwisu dolny-slask.org.pl

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wrocławianian

To co?Miało być w centrum miasta ,,widło i pomidło.To nie średniowiecze,,,Pusta przestrzeń to oddech w zurbanizowanym Starym Mieście.Popieram.

z
zuzia wroclawianka

wiec nie wycieraj sobie buzi o komune bo nie wiesz co piszesz gdyby byla komuna
to bys zyla jak paczek w masle.

W
Wrocławianin

Jak widać nasz Wódz konsekwentnie realizuje swój plan wyrzucanie z ulic samochodów i tym samym uśmiercania miasta. Jak widać na załączonych zdjęciach miejsce to żyło przez wieki a teraz wygląda jak Czarnobyl po wybuchu elektrowni atomowej. Niedługo tak będzie wyglądać cały Wrocław.

J
JoannaP

Moim zdaniem pomysł minimalistycznego zagospodarowania placu jest bardzo ciekawy, choć Wrocław akurat lubię za zachowywanie w dużej mierze stylu historycznego i łączenie go z nowoczesnym w sposób subtelny( nie mówię o wyjątkach, które też istnieją), ale to wygląda po prostu szkaradnie i prostacko. Mało ambitny rozkład "leżaków", poza tym kojarzy mi się jakoś tak z komuną. Nic niestety więcej pozytywnego prócz pomysłu, nie mogę na ten temat powiedzieć.

d
dff

Przechodzę koło tego parkingu niemal codziennie i niemal codziennie jest wolnych około 300 miejsc, czasem nawet więcej. Ten parking, to jeden wielki niewypał, szczególnie, że praktycznie po drugiej stronie ulicy jest dużo tańszy piętrowy parking w Galerii Dominikańskiej.

o
omcy

Ale to miała być "wielka pustka" - tak plac wyobraża sobie architekt. Plac to jego zdaniem puste miejsce w mieście. Trzeba przyznać, że był konsekwentny.

G
Gość

Przyjeżdżasz w odwiedziny, parkujesz przy bloku za Veroną na Placu Nowy Targ, a tam poje..by czatują, jak nie widzisz to rysują Ci samochód. Może tak Straż miejska by wreszcie się wzięła do roboty i tak posprawdzała, a tak do tych poje...bańców to jak nie chcecie by tam można było wjechać i zaparkować to rusz łepetyną jeden z drugim i załatwcie sobie w spółdzielni by postawili wam szlaban, sprawa zostalaby załatwiona, a nie cichcem, w strachu, ogłupieni walczą na swoim poletku by nikt tam nie zagrzał dłużej miejsca. Myslenie nie boli poje...by.

B
Basia

Z wielkim sentymentem wspominam ten plac,wywarł na mnie ogromne wrażenie jak tatą chodziliśmy po nim to był 61lub 62 rok.Miałam wtedy 4/5 lat ,pamiętam go doskonale, było tam wszystko:pieski ,króliki,ptaki, owoce ,ser, śmietana.Pamiętam takiego dużego pana, który chciał sprzedać mojemu tacie jakieś futro dla mojej mamy i chyba zegarek,miał też dużo różnych obrazków.Zapamiętałam również taką starszą panią , która siedziała na stołku przed placem a między nogami miała taki ogromny chyba bemar lub zwykły garnek w którym były cieplutkie kluski czy pyzy.Tata kupił mi taką pyzę, pamiętam jak otworzyła ten garnek,buchła z niego para i podała mi tą wielką pyzę owijając ją białą cieniutką serwetką,która za chwile wlepiła się w tłustą pyzę i nie było jej widać.Podejrzewam ,że i ją zjadłam:)
Teraz,na tym nowym placu /oczywiście byłam osobiście zobaczyć/trochę łyso, brakuje gazonów z kwiatami tej fontanny,fajnie by było aby to był Neptun .Ale ciesze się ,że będzie tam elegancki kiermasz to poprawi dzisiejszy trochę pusty wizerunek.

s
skopiowane

Mleko się rozlało - już wybudowali wielką pustkę w środku miasta. Teraz pomyślmy nad ożywieniem tej martwej przestrzeni, może choć raz magistrat skorzysta z pomysłów mieszkańców.
Od siebie, na szybko, proponuję na przykład:
- raz w miesiącu targ staroci albo raz w tygodniu targ na wzór tych na paryskich osiedlach - przyjeżdżają samochody, rozkładają stragany na kilka godzin, a później wszystko zwijają i sprzątają teren, tak że śladu nie ma po targowiskach;
- dużo ogródków kawiarnianych ze stolikami pod parasolami;
- na środku kilka szachownic do dużych szachów plenerowych;
- w czasie ładnej pogody, w popołudniami czy wieczorami (wcale nie trzeba do późnej nocy) miejsce do potańczenia i posłuchania przy kawie pod parasolem, ale nie takie z głośną muzyką dla młodzieży, bo oni mają gdzie chodzić, tylko coś na kształt "zabawy na Mariensztacie";
- miejsce prezentacji/sprzedaży prac artystów-amatorów;
- wystawy fotografii, rzeźby itd.;
- spektakle teatrów ulicznych, Międzynarodowy Festiwal Sztuki Ulicznej BuskerBus ;
- zimą lodowisko;
- kiermasz świąteczny ;
- obsadzić bluszczem budynki wokół placu, by przełamać szarzyznę i stworzyć atmosferę kameralności wśród zieleni latem i kolorowych ścian jesienią. Będzie więcej tlenu;
- przenieść tam imprezy masowe z Rynku np. wszelkie koncerty włącznie z sylwestrowym;

A
Andre Brs

Największy szaberplac to był na grunwaldzie, ku*wa- podstawowa wiedza ;]

Dutkiewiczowska wizja Wrocławia to pseudonowoczesne koszmarki z pracowni Maćkowa.

@@

na 15 zdjęciu w planach jest fontanna!!!! nawet znienawidzeni komuniści wzięli to pod uwagę podczas planowania

R
Rychu

To, że tzw. architekci projektują takie badziewie wcale nie dziwi.
Projektować każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej.
Ale ktoś w konkursie wybrał ten szkaradny projekt przebudowy placu..
Może warto więc upublicznić z imienia i nazwiska osoby, które decydowały, że będzie tam taki "szajs"

o
obserwator

zdecydowanie najbrzydsze miejsce na starym mieście do niczego to nie pasuje podobnie zresztą jak część cudownego deptaku na kolejnej socrealistycznej pustyni wzdłuż ulicy kuźniczej, będę omijał to miejsce z daleka mogę obiecać

,

Całe centrum wymiera.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3