Tak koronawirus zabił gospodarkę Dolnego Śląska. Oficjalne dane są tragiczne

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Są pierwsze oficjalne dane o skutkach epidemii koronawirusa dla gospodarki na Dolnym Śląsku. Ogłosił je Urząd Statystyczny we Wrocławiu, który zbadał koniunkturę gospodarczą na Dolnym Śląsku w kwietniu 2020 - pierwszym pełnym miesiącu trwania epidemii.Wyniki są tragiczne. - Koniunktura we wszystkich prezentowanych obszarach gospodarki oceniana jest najgorzej od początku prowadzenia badania - przyznają urzędnicy. Mówiąc wprost: tak źle nie było od 2011 roku, kiedy urząd zaczął comiesięczne badania "klimatu koniunktury".Badanie polega na zbieraniu opinii przedsiębiorców na temat bieżącej i przyszłej sytuacji kierowanych przez nich przedsiębiorstw w zakresie takich elementów prowadzonej działalności gospodarczej jak portfel zamówień, produkcja, sytuacja finansowa, zatrudnienie, ceny, działalność inwestycyjna, napotykane bariery. Udzielając odpowiedzi przedsiębiorcy mają opierać się na swych ogólnych odczuciach dotyczących bieżącej sytuacji przedsiębiorstwa i przewidywanych możliwościach jego rozwoju, bez odwoływania się do zapisów księgowych. Na podstawie tych odpowiedzi wyliczane są wskaźniki koniunktury - dla najlepszej koniunktury wynik to plus 100, dla najgorszej - minus 100. Na Dolnym Śląsku wszystkie branże były w kwietniu na minusie.Jak koronawirus zniszczył poszczególne branże na Dolnym Śląsku - zobacz na następnych slajdach, posługując się klawiszami strzałek, myszką lub gestami.
Są pierwsze oficjalne dane o skutkach epidemii koronawirusa dla gospodarki na Dolnym Śląsku. Ogłosił je Urząd Statystyczny we Wrocławiu, który zbadał koniunkturę gospodarczą na Dolnym Śląsku w kwietniu 2020 - pierwszym pełnym miesiącu trwania epidemii. Wyniki są tragiczne. - Koniunktura we wszystkich prezentowanych obszarach gospodarki oceniana jest najgorzej od początku prowadzenia badania - przyznają urzędnicy. Mówiąc wprost: tak źle nie było od 2011 roku, kiedy urząd zaczął comiesięczne badania "klimatu koniunktury".

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie koronawirus zabił gospodarkę tylko decyzje rządu.

o
obiektywnie myślący

zastanówmy się wszyscy a więc tak:

- na ziemi obecnie żyje ok 7,5 mld ludzi

- zarażonych jest ok 4 mln ludzi - to nawet nie jeden procent

- na wirusa zmarło powiedzmy 1,5 mln ludzi - to nawet nie jeden procent !!!!

- objawowo choruje na niego około 5% zarażonych

Więc wytłumaczcie mi kto i w imię czego postanowił rozdoopcyć ten świat używając do tego tak marnego wirusa ? Rozłożono na łopatki światowe gospodarki zamknięto w domach całe narody w imię uratowania 0,25 populacji ludzi zamieszkujących ten padół pt Ziemia ?

To wszystko jest szyte grubymi nićmi a zapewne w niedługiej przyszłości dowiemy się co i dlaczego tak postępowano

G
Gość

Wirus nie zniszczył żadnej gospodarki tylko bezsensowne działania....

G
Gość
11 maja, 21:21, Gość:

Ludzie już miesiąc czekają na rozpatrzenie wniosków o mikropożyczki złożone w PUP Wrocław i ani widu ani słychu. Może prezydent Sutryk by tak pogonił podległe mu pracownice, bo panie na posadkach w budżetówce chyba się za bardzo nie przejmują kryzysem gospodarczym

11 maja, 21:45, Gość:

Nie wiem czy wiesz, ale otrzymanie tego świadczenia jest uzależnione od tego czy POWIATOWY Urząd Pracy posiada środki z Funduszu Pracy. Obawiam się, że PUP podległy naszemu miłościwie nam panującemu Prezydentowi Sutkowi może takowych nie posiadać, bo zostały przeznaczone na INNE, niezwykle ważne cele i Ty jako przedsiębiorca nic nie dostaniesz :-P

Rozumiem parady i ścieżki rowerowe, ale te środki są środkami z innej puli. Problem raczej z produktywnością tych urzędniczek, które po kilkunastu latach względnego spokoju, nagle muszą coś zrobić.

2 tygodnie temu gazeta ta pisała, że w ciągu 2 tygodni sztab wykwalifikowanych pracowniczek PUP zdążył podpisać ponad 550 na 20 tys. złożonych wniosków, więc raczej w tym upatrywałbym tę zwłokę. Paniom nie zależy, czy ktoś padnie czy nie, ważne, by się same wyżywiły.

G
Gość

Ludzie już miesiąc czekają na rozpatrzenie wniosków o mikropożyczki złożone w PUP Wrocław i ani widu ani słychu. Może prezydent Sutryk by tak pogonił podległe mu pracownice, bo panie na posadkach w budżetówce chyba się za bardzo nie przejmują kryzysem gospodarczym

Dodaj ogłoszenie