Szpital przy Oporowskiej ma nowych pacjentów. Pech i kontuzje nie omijają piłkarzy Śląska Wrocław

Piotr Janas
Piotr Janas
Fabian Piasecki (z prawej) jest wyłączony z gry. Piłkarz został odizolowany. FOT. Paweł Relikowski
Śląsk Wrocław od początku sezonu ligowego musiał radzić sobie bez siedmiu piłkarzy. Na mecz z Lechem do kadry meczowej wrócili Dino Štiglec i Rafał Makowski, ale przed starciem z „Kolejorzem” wypadł kolejny piłkarz, a w jego trakcie jeszcze jeden. WKS dotknęła prawdziwa plaga. Sprawdziliśmy, jak obecnie wygląda sytuacja zdrowotna w Śląsku.

Śląsk Wrocław sezon 2020/21 rozpoczął od wstydliwej wyjazdowej porażki z pierwszoligowym ŁKS-em w I rundzie Fortuna Pucharu Polski. Wówczas trener Vítězslav Lavička dał zadebiutować w nowych barwach m.in. Rafałowi Makowskiemu i Patrykowi Janasikowi. Ten drugi w 50 min zastąpił Dino Štigleca, który zgłosił uraz mięśniowy. Pech chciał, że sprowadzony z Odry Opole boczny obrońca - choć dograł do końcowego gwizdka - także nabawił się kontuzji.

Po meczu okazało się, że problem ze zdrowiem ma także Makowski i tym sposobem cała trójka poszerzyła grono piłkarzy niezdatnych do gry, w którym byli już kapitan drużyny Krzysztof Mączyński (musiał mieć operowaną łąkotkę), Urugwajczyk Guillermo Cotugno, Chorwat Diego Živulić (tutaj bardziej niż o zdrowie chodzi o możliwość rychłego rozstania się z Chorwatem) oraz przebywający na kwarantannie Hiszpan Erik Expósito i Mateusz Maćkowiak.

W trakcie meczu z Lechem na boisku pojawił się Štiglec, a później także Makowski i to na pewno są dobre wieści. Gorzej, że wypadł Israel Puerto, który w końcówce opuszczał boisko z wyraźnym grymasem bólu na twarzy. Przez chwilę na murawie pojawiły się nawet nosze, ale ostatecznie Hiszpan wspierając się na ramieniu fizjoterapeuty był w stanie jakoś dokuśtykać do linii bocznej.

- Początkowo ten uraz faktycznie wyglądał źle i mocno obawialiśmy się o zdrowie naszego obrońcy, ale badania jakie przeszedł wykazały, że kontuzja mięśnia dwugłowego nie jest tak poważna, jak się wydawało na początku - powiedział nam rzecznik prasowy Śląska Wrocław Tomasz Szozda.

W meczowej 20 zabrakło Fabiana Piaseckiego, który jest chory i został odizolowany od zespołu. Na tę chwilę nie ma potrzeby przebadania całej drużyny na obecność koronawirusa. Tak czy inaczej „Piasek” znajduje się pod obserwacją lekarzy i nie wiadomo kiedy wznowi treningi z zespołem. Podobnie jest z Expósito i Maćkowiakiem.

Co ciekawe nie obejmują ich już procedury sanepidowskie (obaj byli wystarczająco długo na kwarantannie i przeszli zakażenie bezobjawowo), ale różni lekarze mają różne opinie na temat ich powrotu do zajęć z drużyną. W podobnym tonie wypowiada się Komisja Medyczna PZPN, która nie zabrania, ale też nie zaleca w ich przypadku powrotu do treningów i gry. Sytuacja jest rozwojowa i nie da się oszacować, kiedy będą mogli znów być do dyspozycji trenera Vítězslava Lavički.

Jeśli chodzi o pozostałych, to obecnie najbliżej powrotu są Mączyński i Cotugno. Obaj trenują indywidualnie z trenerem przygotowania motorycznego Markiem Polczykiem i za około dwa tygodnie powinni już brać udział w zajęciach z resztą zespołu na pełnych obciążeniach. Nieco dalej jest Patryk Janasik, którego mięsień był w znacznym stopniu naderwany i będzie wprowadzany bardzo ostrożnie.

Reasumując czeski szkoleniowiec wciąż nie może korzystać z siedmiu piłkarzy, bo dwóch wróciło (Štiglec i Makowski), ale kolejnych dwóch odpadło (Piasecki i Puerto). To o tyle problematyczne, że obecnie w kadrze nie ma żadnego doświadczonego napastnika. Z Lechem zagrał (i nawet strzelił gola) Mathieu Scalet, a potem na placu gry pojawił się Piotr Samiec-Talar, lecz ten drugi częściej grywa u Lavički na skrzydle niż w na dziewiątce.

Plus jest taki, że w pełnym treningu jest już ostatni letni nabytek - Bartłomiej Pawłowski. Kojarzony przede wszystkim z gry na skrzydle zawodnik z konieczności może także zagrać jako wysunięty napastnik, co z pewnością cieszy trenera. Martwić może za to fakt, że coraz bliższy odejścia jest Jakub Łabojko.

Dariusz Sztylka w niedzielnym programie Liga+Extra w Canal+ przyznał, że klub w zasadzie zaakceptował ofertę włoskiej Brescii Calcio. Do uzgodnienia pozostały ostatnie szczegóły (prawdopodobnie forma i termin płatności), ale wiadomo już, że Śląsk zarobi na tym transferze kilkaset tysięcy euro.

Sprowadzenie Pałowskiego miało być ostatnim ruchem do klubu, lecz sprzedaż 23-letniego Łabojki może wpłynąć na zmianę tych planów.

- Będziemy musieli się zastanowić co w tej sytuacji zrobić, bo Kuba to ważny piłkarz w naszej układance. Nie wykluczam, że jeśli dojdzie do tego transferu, to coś jeszcze może się u nas wydarzyć - zdradził nam Sztylka.

Lewandowski nominowany do piłkarza roku!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3