Szokujące zeznania zakonnicy, która była na wycieczce z księdzem z filmu Sekielskich. Co tam się działo?

KJ
Proces Arkadiusza H., który był proboszczem parafii w Sycowie Damian Cieślak
Rozpoczął się proces księdza Arkadiusza H. z parafii w Sycowie na Dolnym Śląsku, który był bohaterem filmu braci Sekielskich "Zabawa w chowanego". Przed sądem zeznawała siostra zakonna, która jeszcze jako nastolatka razem duchownym i dwoma chłopcami, pojechała na wycieczkę. Co tam się działo? Przeczytajcie poniżej.

Sprawa molestowania małoletnich przez księdza Arkadiusza H., która została przedstawiona w dokumencie braci Sekielskich pt. "Zabawa w chowanego" wstrząsnęła całą Polską. Arkadiusz H. to były proboszcz parafii w Sycowie, a także Chwaliszewie i Pleszewie. Po emisji filmu został suspendowany przez biskupa kaliskiego, zawieszony w pełnieniu posługi kapłańskiej (zakaz sprawowania sakramentów i noszenia stroju duchownego) za postępowanie w latach 1994-2000. We wtorek (3 marca 2021 r.) przed sądem w Pleszewie rozpoczął się proces 52-letniego obecnie Arkadiusza H.

Przeczytaj także

Oskarżony o molestowanie dzieci ksiądz przyznał się do winy

"Chcę z głębi serca pokornego bardzo serdecznie przeprosić. Jeszcze raz powtarzam - bardzo mocno przeprosić pana Bartłomieja P., który wnosi dzisiaj w swoim oskarżeniu. Mam świadomość i poczucie ogromnej szkody, jaką przez swoją słabość ludzką, nieudolność, grzeszność dokonałem wobec pana Bartłomieja" - mówił podczas pierwszej rozprawy w sądzie Arkadiusz H. - Nigdy nie kierowałem się w swoim życiu tym, aby komukolwiek czynić krzywdę, ale ludzka słabość spowodowała, że dzisiaj, na podstawie także minionych miesięcy, wielu przemyśleń, wielu modlitw, przeproszenia w duchu i modlitwy wstawienniczej w intencji osoby pokrzywdzonej, raz jeszcze wyznaję ze skruchą swoją winę i proszę pana Bartłomieja P. o wybaczenie moich słabości, moich grzechów i wnoszę o łaskę takiego braterskiego pojednania - jeśli jest to możliwe - ze strony osoby pokrzywdzonej przeze mnie. Bardzo serdecznie żałuję raz jeszcze. I mam świadomość, tak wiele zła swoją słabością, grzesznością dopuściłem się wobec pana Bartłomieja. Wysoki sądzie, raz jeszcze przepraszam, uznając swoją grzeszność i winę, i proszę raz jeszcze o wybaczenie."

Szokujące zeznania zakonnicy

Podczas kolejnej rozprawy przesłuchano m. in. zakonnicę, która 20 lat wcześniej, jeszcze jako nastolatka, była świadkiem szokującego zdarzenia.

"Ksiądz Arkadiusz zabrał do Zakopanego na wycieczkę nastolatkę (obecną zakonnicę) oraz dwóch chłopców. Wyjątkowo jedną noc wszyscy spędzili w jednym pokoju. W środku nocy dziewczyna przebudziła się i usłyszała słowa "zrób mi loda". Były to męskie głosy. Słyszała też odgłosy związane z odbywaniem stosunku seksualnego" - informuje portal ostrow24.tv

O tej sytuacji zakonnica opowiedziała dopiero po kilku latach swojej Mistrzyni z zakonu. Później, już jako zakonnica, próbowała wyprzeć z pamięci tamto zdarzenie z udziałem księdza.

Arkadiuszowi H. grozi do 12 lat więzienia.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
olek_01
9 marca, 7:53, Gość:

Z głębi serca pokornego przeprosił. Uległ pokusom, bo wszyscy jesteśmy grzeszni, jak stwierdził ojciec dyrektor. Sprawę należy uznać za zamkniętą. A wszystkiemu jest winny celibat.

Pokusa a przestępstwo seksualne to są dwie inne sprawy , co ty [wulgaryzm] za głupoty!!!!

o
olek_01

Po kiego poszła do tej zbrodniczej organizacji ???

G
Gość

I ta dziewczyna po tym co widziała/słyszała na tej wycieczce wstąpiła jeszcze do zakonu?

G
Gość

Oj chłopaki, chłopaki świntuchy jesteście. Może kuria powinna zamówić wagon bromu?

G
Gość
9 marca, 7:53, Gość:

Z głębi serca pokornego przeprosił. Uległ pokusom, bo wszyscy jesteśmy grzeszni, jak stwierdził ojciec dyrektor. Sprawę należy uznać za zamkniętą. A wszystkiemu jest winny celibat.

Odpierdzi wyrok i sprawa zamknięta. No i chyba prywatnie tam nie był więc firma powinna zapłacić odszkodowania. I zapłaci prędzej czy później.

G
Gość

Z głębi serca pokornego przeprosił. Uległ pokusom, bo wszyscy jesteśmy grzeszni, jak stwierdził ojciec dyrektor. Sprawę należy uznać za zamkniętą. A wszystkiemu jest winny celibat.

G
Gość

Jakbym nocował z 3 babkami i one by razem spółkowały nie zwracając na mnie uwagi to też bym się zastanowił nad zakonem.

G
Gość

Brzmi jak rozmowa pewnego trolla z forum, który był sołtysem pewnej wsi w powiecie lwóweckim

e
ewa

I została mimo to zakonnicą? Zadziwiające!

Dodaj ogłoszenie