Szlakiem Odry. Wyspy Tamka, Piasek i Słodowa - tu wypoczywają wrocławianie

Marcin Kaźmierczak
Wyspa Słodowa od lat jest jednym z ulubionych miejsc wypoczynku wrocławian Jaroslaw Jakubczak
Przez śródmiejski węzeł wodny pływało kiedyś mnóstwo statków. Wyspy były też zagłębiem młynów. Dziś to przede wszystkim miejsce wypoczynku wrocławian.

Kontynuujemy nasz spacer Szlakiem Odry, który stworzyła fundacja OnWater. Dziś odpoczniemy przy Górnym stopniu wodnym i będącej jego częścią śluzie Piaskowej, położonej między wyspą Tamka a wyspą Daliową.

Śluza Piaskowa jest najstarszym urządzeniem hydrotechnicznym Śródmiejskiego Węzła Wodnego. Pierwsza śluza komorowa powstała w tym miejscu prawdopodobnie już w XVI w. W 1717 r. rozpisano konkurs na projekt śluzy, która najlepiej nadawałaby się do zastosowania na Odrze, ale dopiero w latach 1791-94 na dwóch stopniach wodnych wybudowane zostały Śluzy: Mieszczańska (na dolnym stopniu) i właśnie Piaskowa (na górnym). Podczas jej budowy przekopano kanał na skraju wyspy Piasek, tworząc sztucznie kolejną wysepkę - dawniej bezimienną, dziś nazywaną Daliową.

Śluza Piaskowa była kilkukrotnie powiększana i modernizowana. Pierwszy miał miejsce w 1820 r. Drugi, przeprowadzony w 1882 r. ze względu na wzmożony ruch oraz większy tonaż statków, sprawił, że kanał śluzy został wydłużony z 39 m do prawie 47 m a samą śluzę przebudowano na dwukomorową, zastępując wrota konstrukcją stalowo-drewnianą. Kolejny remont w 1945 r. odbył się w związku z uszkodzeniem śluzy podczas bombardowania. Obecnie śluza Piaskowa nie pełni pierwotnej funkcji, jej wrota są na stałe otwarte.

- Pamiętajmy, że dawniej cały ruch wodny prowadził przez centrum miasta, bo przecież Kanał Żeglugowy wybudowano dopiero na początku XX w. Całe wodne życie kręciło się więc w pobliżu śródmiejskiego węzła wodnego - zauważa Kamil Zaremba, prezes fundacji OnWater.

Funkcje Śródmiejskiego Węzła Wodnego zmieniały się na przestrzeni lat.
- Pierwszą byłą funkcja przemysłowa. Choć pozostał tylko Młyn Maria, to przed wojną tych młynów było kilkanaście. Mieliśmy też zakłady bielarskie, w których wyprawiano skóry, a same śluzy zaczęły powstawać, gdy zwiększyło się zapotrzebowanie na transport rzeczny. Drugą jest funkcja mieszkalna, bo choć teraz tego nie widać, przed wojną na wyspach panowała gęsta zabudowa. Mieszkania były najczęściej zapleczem znajdujących się tam zakładów. Wreszcie teren wokół wysp służył za miejskie łaźnie. Taka znajdowała się choćby w miejscu obecnej Mariny Topacz - wymienia Kamil Zaremba.

Jak twierdzi prezes fundacji OnWater, obecnie wyspy śródmiejskie, a zwłaszcza wyspa Słodowa pełnią funckję rekreacyjną, a nawet społeczną.

- Niewiele jest takich wysp w polskich miastach, które w całości są udostępnione dla mieszkańców w sposób nieograniczony przez deweloperów. Trzeba chronić ten stan, bo to bezcenna wartość tego miejsca, co widzimy po tłumach wypoczywających tam wrocławian - podkreśla Zaremba.

Zobacz też: Zagadki, tajemnice i sekrety - odcinek 32 Portal Wrocławskiej Katedry

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cc
Zbierają się głownie okoliczne gminy. Wrocławianie do tego syfu jaki słoikownia tam robi praktycznie nie przychodzą
Dodaj ogłoszenie