#szczepiMYgminy. Dlaczego się szczepimy? Głównie z troski o najbliższych

Damian Bednarz
Damian Bednarz
Dr Danuta Urbaniak, lekarz rodzinny w Jugowie na Dolnym Śląsku
Dr Danuta Urbaniak, lekarz rodzinny w Jugowie na Dolnym Śląsku archiwum prywatne
"Szczepię się, bo przechorowałam ciężko Covid-19. Szczepię się, bo dbam o pacjentów i rodzinę. Szczepię się, bo nie ma na razie lepszej ochrony niż szczepionka. Szczepię się, bo mam też nadzieję, że w ten sposób pozbędziemy się fal pandemicznych, a być może wirus złagodnieje" - mówi dr Danuta Urbaniak, lekarz rodzinny w Jugowie na Dolnym Śląsku.
#szczepiMYgminy

Coraz więcej osób publicznie deklaruje, że zaszczepiła się przeciw Covid-19. Zachęcają przy tym do szczepień, wskazując na powszechne dobro i ochronę zdrowia, a nawet życia innych, jaką niesie szczepionka. Troska o najbliższych jest jednym z pierwszych czynników, który decyduje o tym, że nie zwlekają z udaniem się do punktu szczepień.

"Dla mnie szczepienie to jest przede wszystkim wyraz troski o innych. Chodzi o to, żebyśmy nie przenosili tego wirusa, nie namnażali go. Za każdym razem wirus mutuje tylko w żywym organizmie. Im więcej będzie osób zaszczepionych, tym wirus, po prostu, mniej będzie mógł się rozmnażać i mutować. Mamy już przykłady szczepionek przeciw ospie, gruźlicy, Heinego-Medina i rzeczywiście wszystko to działało i prawie tych chorób już nie ma. Musimy więc doprowadzić do tego, żeby nie było też tego koronawirusa, który jest bardzo niebezpieczny. Nie mówię tu o systematyce całej Polski, ale jeśli w naszym szpitalu zmarło ponad 350 osób na koronawirusa to jest to bardzo dużo. Żadna osoba zaszczepiona nie zmarła. Co jest ważne? Żebyśmy się chronili nawzajem, żebyśmy uważali na siebie, żebyśmy się zaszczepili i mogli nie przenosić tego wirusa na innych chorych. Spotykamy mnóstwo ludzi na ulicy, rodzin ale też osób nieznajomych i nie wiemy, czy ta napotkana osoba, z którą właśnie rozmawiamy, nie jest ciężko chora, czy nie przechodzi jakiś onkologicznych problemów zdrowotnych i czy czasem, przez to, że się nie zaszczepiliśmy, że roznosimy tego wirusa jej nie zaszkodzimy. To są właśnie główne powody - mówi nam dr Danuta Urbaniak, lekarz rodzinny w Jugowie na Dolnym Śląsku.

Bez rejestracji i skierowania można zaszczepić się w mobilnych punktach szczepień. Gdzie będą w najbliższym czasie? Sprawdźcie tutaj:

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Motocovid
Zaszczepiony czy nie tak samo przenosi wirusa :)

Pytam wiec ... w czym pomoze moje szczepienie moim bliskim.

Jezeli zaszczepiony by nie przenosil wirusa to WHO nie zalecalo by noszenia maseczeka rowniez zaszczepionym.

Kolejna sprawa jest straszenie ludzi ,ze tylko niezaszczepieni (90%) laduja w szpitalu. Gdyby tak bylo to w kazdych wiadomosciach bysmy mieli doklade statystyki, tak jak teraz wiem dokladni ile respiratorow jest . A tak to tylko rzuca 9/10 pacejentow i koniec. 90% wynika z faktu, ze bada sie na covid tylko niezaszczepionych podczas przyjecia do szpitala.
G
Gość
Właśnie w trosce o najbliższych się nie szczepimy . Kto wychowa nasze dzieci jak poumieramy na raka od tego gówna ??!!! W USA już są pierwsze przypadki raka macicy ale o tym nikt nie mówi
Dodaj ogłoszenie