Świnki z wrocławskiego schroniska. Dlaczego nikt ich nie chce? Adoptuj!

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Świnki wietnamskie z wrocławskiego schroniska Adrian Fabiniak
Świnki z wrocławskiego schroniska dalej są do adopcji. Na Ślazowej, w schronisku, mieszka teraz 14 świnek. Dlaczego przez trzy lata jeszcze nie wszystkie te mądre stworzenia znalazły dom? I jakie są wymagania do hodowania świnki wietnamskiej? Sprawdź.

- "Atak świnek" przeżyliśmy na początku stycznia 2018 roku. Było ich wtedy kilka, ale okazało się, że dwie były w ciąży. Jedna urodziła 7 prosiaczków, a druga - 6 prosiaczków. I tak mieliśmy 28 świnek - mówi Aleksandra Cukier z wrocławskiego schroniska dla zwierząt.

Z 28 świnek udało się oddać połowę. Zwykle trafiały w parach do agroturystyk, a dwie są teraz w gospodarstwie, które zajmuje się organizowaniem zajęć dla dzieci.

Aleksandra Cukier ostrzega jednak, że to wymagające zwierzęta i trzeba im poświęcić sporo czasu. - My musieliśmy zorganizować im wybieg, a one i tak go przestawiły. To zwierzęta, które ryją i kopią. Dlatego szukamy dla nich domów z ogrodem - wyjaśnia Aleksandra Cukier.

Choć da się je hodować także w zwykłym mieszkaniu. Swego czasu świnka wietnamska była widywana, jak spacerowała z właścicielami w centrum miasta. W Internecie można też znaleźć grupy zrzeszające fanów świnek wietnamskich.

- Trzeba im zbudować domek, wyścielić go ciepło albo jeśli ktoś chce, można jej zrobić miejsce w mieszkaniu - mówi Aleksandra Cukier. - Dobrze byłoby, by miały swój basen, ale w ogrodowych warunkach wystarczy wykopać dół, nalać do niego trochę wody, a świnki będą zachwycone. Uwielbiają wodę! Poza tym ich utrzymanie jest raczej tanie. Jedzą wszystko. Ważne, by w diecie miały też dużo warzyw i owoców.

Aleksandra Cukier zapewnia, że świnki mogą być świetnymi towarzyszami. - To są bardzo mądre, inteligentne, czyste i ciekawskie stworzenia. Reagują na tembr głosu właściciela, można ich nauczyć komend. Nawiązują bliską relację z opiekunem - opowiada.

Schronisko przez trzy lata przeznaczyło na hodowlę świnek kilkadziesiąt tysięcy złotych, a około 10 tysięcy kosztował basen dla nich. By zobaczyć świnki wietnamskie i dowiedzieć się o nich nieco więcej, wystarczy pójść do schroniska na Ślazowej. By móc adoptować świnkę, trzeba zarejestrować siedzibę stada w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. To jednak tylko formalność.

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daria

Wygląda jak Kryśka Pawłowicz w SPA

G
Gość

a można adoptować i przerobić na kiełbasę?

z
zaser

To coś dla mnie bo lubię te zwierzęta które sie je.

Dodaj ogłoszenie