18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Świdnica: 30 kotów w małym mieszkaniu w Żarowie

Małgorzata Moczulska
Przygarniane przez nieodpowiedzialnych ludzi koty często trafiają później do schroniska
Przygarniane przez nieodpowiedzialnych ludzi koty często trafiają później do schroniska Dariusz Gdesz
Udostępnij:
Mieszkanka Żarowa od lat chowa w domu dziesiątki kotów. Wszyscy są bezradni

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami odebrało Janinie C. z Żarowa ponad 30 kotów. Kobieta wszystkie je trzymała w małym, osiedlowym mieszkaniu. W przeddzień wizyty TOZ-u część z nich przeniosła na działkę. - Koty były wycieńczone, zarobaczone, dwa zdechły nazajutrz po tym, jak je zabraliśmy - mówi Mateusz Czmiel z TOZ-u.

Opowiada, że jeden z maleńkich kotów zmarł na jego rękach po tym, jak wyciągnął go z warstwy odchodów, która leżała na podłodze. - To, co ta pani robiła tym zwierzętom, to zwykłe bestialstwo. Koty umierały na jej oczach, zamknięte w altankach i w mieszkaniu, bez możliwości wyjścia na zewnątrz - dodaje.

Pani Janina jest w Żarowie powszechnie znana. Od 15 lat kolekcjonuje koty. Najpierw przygarniała przybłędy, potem zaczęły się mnożyć na potęgę. Kobieta ich nie sterylizowała, bo uważała, że to im szkodzi. Efekt był taki, że w osiedlowym mieszkaniu miewała nawet 40 kotów, a na działce - ponad sto.

- Za kilka tygodni znów będzie kociarnia - mówią sąsiedzi pani Janiny. Kobieta mieszka w osiedlowym bloku. Jej mieszkanie nie przypomina jednak innych. Brud, smród, kocie odchody na podłodze i robactwo.

- Nie da się tu mieszkać, robaki latem wychodzą z jej mieszkania po ścianach. Okropność - opowiadają inni mieszkańcy bloku. Od lat walczą o to, by kobietę albo zmusić do leczenia, albo eksmitować. Niestety, bezskutecznie.

Nie da się tu mieszkać, robaki latem wychodzą z jej mieszkania po ścianach. Okropność

- Robimy, co możemy, ale nikogo zmusić do leczenia nie możemy - mówi Anna Wróbel z Ośrodka Pomocy Społecznej w Żarowie.

Bezradnie ręce rozkładają też władze spółdzielni. - Właścicielem mieszkania był tato tej pani, płacił regularnie czynsz i nie mieliśmy podstaw do eksmisji - tłumaczy Elżbieta Krzan, prezes spółdzielni mieszkaniowej. - Niedawno zmarł, a pani Janina nie płaci czynszu. Będziemy się starać o jej eksmisję.

W sprawie pani C. prokuratura prowadzi obecnie postępowanie o znęcanie się nad zwierzętami. Jeśli zakończy się zarzutami, to kobieta zostanie skierowana na obowiązkowe badania psychiatryczne. Kolejnym krokiem jest jej ubezwłasnowolnienie. - Nie jest to łatwe. Lekarz musi stwierdzić chorobę psychiczną - mówi Marek Rusin, prokurator rejonowy w Świdnicy.

Problemy z kolekcjonowaniem zwierząt może rozwiązać nowa ustawa o ochronie praw zwierząt. Jej projekt jest gotowy. Sejm zajmie się nim tuż po wakacjach. Jej celem jest ograniczenie populacji bezdomnych zwierząt. Ma w tym pomóc obowiązkowa sterylizacja psów i kotów, które trafiają do schroniska. Nie będzie jednak zapisów o limitach posiadania zwierząt przez osoby prywatne.

Limity zwierząt

Ludzie, którzy kolekcjonują zwierzęta, są chorzy i nic poza psychoterapią im nie pomoże - mówi Marcin Wierzba, zoopsycholog. - A zmusić do terapii nie można, więc sprawa jest trudna. Dlatego powinny u nas obowiązywać limity zwierząt. W Szwecji np. lokator musi mieć zgodę pozostałych mieszkańców bloku na to, by mieć psa lub kota. Na szerszą skalę powinno się również prowadzić sterylizacje kotów, a organizacje ochrony zwierząt powinny mieć większe uprawnienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
azuriana
Dopóki nikt nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności współmiernej do swojego bestialstwa nic się nie zmieni. WŁAŚCICIELOM POWINNO SIĘ ZROBIĆ DOKŁADNIE TO SAMO CO ROBIĄ SWOIM ZWIERZĘTOM.
Pozostaje jedynie wspierać pracowników Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i raz na jakiś czas przelać jakąkolwiek kwotę na ich konto.
Miłośników zwierząt i poczciwych ludzi odsyłam do strony internetowej gdzie są zdjęcia z wyżej opisanej akcji.
Podziwiam pracowników TOZ, leczą lub skracają męki bestialsko okaleczonych zwierząt.
Właśnie dlatego nigdy ani złotówki nie poświęciłabym na ludzi. Ludzie zawsze dadzą sobie radę, mogą przynajmniej krzyczeć.
Zwierząt nie ma kto ochronić.
W
W-w
to w większości domów nikt by nie miał ani psa ani kota bo w większych blokach zawsze znalazłaby się przynajmniej jedna osoba która powiedziałaby NIE
m
monika
Z bezmyślnym rozmnażaniem kotów ma chyba problem każde miasto. W Lubinie na ul. Wroniej, jak też chyba i na innych ulicach są panie, które też namnożyły w piwnicach niezliczone ilości kotów i ani spółdzielnia ani sanepid nie ma na nie wpływu. Klatki schodowe są często zanieczyszczone.
Do klatki schodowej trzeba wchodzić z zatkanym nosem, taki panuje smród.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie