Świąteczne zakupy. Jak kupować, żeby nie dać się zwariować? (PORADNIK)

Karolina Szypuła
Wrocław, gorączka świątecznych zakupów w Galerii Dominikańskiej
Wrocław, gorączka świątecznych zakupów w Galerii Dominikańskiej fot. Jarosław Jakubczak
Święta tuż tuż, a co za tym idzie kolejki w sklepach coraz większe. To zrozumiałe, że wszyscy chcą mieć piękne i kolorowe święta, ale natłok informacji i produktów jakimi zasypują nas centra handlowe powoduje, że gubimy się wśród ogromu ofert i ostatecznie nie wiemy, co chcemy i możemy kupić. Na szczęście wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad, by nie dać się ponieść „świątecznej gorączce”.

ZOBACZ: SZAŁ ŚWIĄTECZNYCH ZAKUPÓW WE WROCŁAWIU 14-15 GRUDNIA - ZOBACZ ZDJĘCIA

Planowanie
–Przede wszystkim nasze zakupy musimy zacząć od planowania–zaleca psycholog Dariusz Doliński. Najlepiej kilka dni wcześniej usiąść z kartką i długopisem i spisać listę rzeczy którą są nam potrzebne. Dzięki temu unikniemy bezsensownego snucia się po ogromnym sklepie w nadziei że przypomni się nam co mieliśmy kupić. Nie będziemy musieli też wracać do danego sklepu dwa razy.


Prezenty

Po prezenty warto wybrać się dużo wcześniej niż po zakupy spożywcze. Unikniemy wtedy tłoku i kolejek. Jeżeli już musimy kupować je na ostatnią chwilę, nie powinno się wchodzić do galerii handlowej z nadzieją „coś na pewno wybiorę”. Kiedy nie wiesz co kupić bliskim, podaruj im coś praktycznego jak gotowe zestawy proponowane przez sklepy ( np. kosz słodyczy z załączoną butelką wina). Dobrym rozwiązaniem jest też kupienie bonu zakupowego który nasz obdarowany będzie mógł wykorzystać na dowolną rzecz.

CZYTAJ TAKŻE: JAK ROBIĆ ZAKUPY ONLINE PRZED ŚWIĘTAMI - PORADNIK

Ważny jest czas
Psycholodzy radzą, aby na zakupy nie przeznaczać więcej niż 2-4 godziny. Kiedy chodzimy cały dzień po sklepach jesteśmy zmęczeni i ostatecznie kupujemy „byle co” byle by tylko pójść już do domu. Jeżeli nie udało nam się znaleźć szukanej przez nas rzeczy, powinniśmy pójść nazajutrz do innego sklepu, a nie wracać kilkakrotnie do jednego ( tak samo w przypadku galerii)


Na zakupach

Pamiętajmy, ze nie każda promocja, to faktycznie obniżka ceny. Często sklepy dodają do produktu drugą rzecz za połowę ceny, a my kusimy się na zakup, nie zastanawiając się zazwyczaj, czy dana rzecz nam jest w ogóle potrzebna. Idąc tym tropem kupujemy 3 koszule, bo drugą dostajemy z 50 proc. obniżką, a trzecią gratis,. Tak naprawdę nie potrzebowaliśmy koszuli w ogóle. Oczywiście nie każde promocje są złe. Czasem sklepy robią przeceny, która naprawdę się opłacają. Powinniśmy jednak poodchodzić do nich bardzo racjonalnie.

RADY DOTYCZĄCE OPAKOWAŃ, KOLEJEK, PROMOCJI - CZYTAJ NA KOLEJNEJ STRONIE


Nie daj się zwieść opakowaniu

Ładne opakowanie nie gwarantuje dobrej zawartości. Tak samo z wielkością. W dużym nie musi być więcej produktu niż w tym mniejszym. Czytajmy dokładnie etykiety i sprawdzajmy daty ważności.

Uwaga na marketing
W każdym centrum handlowym sztab ludzi planuje strategie marketingowe. Przed świętami działają ze wzmożoną siłą. Skrupulatnie opracowują wygląd witryn i dekoracje tak, aby wizualnie przyciągnąć klientów. Ale wystawy to nie wszystko. W sklepie panuje odpowiednia temperatura, w tle słyszymy radosne, świąteczne piosenki, które dodatkowo wprawiają nas w dobry humor. O dziwno liczy się nawet zapach, który ma nam się kojarzyć np. ze świątecznymi wypiekami lub choinką. Często w centrach handlowych rozdawane są cukierki, możemy spróbować jakiegoś rodzaju wędlin czy sera, oraz napić się nowego rodzaju kawy. Uważajmy, aby podchodzić do takich okazji z głową.

Kolejka do kasy
Psycholog Dariusz Doliński podkreśla, że najgorzej jest w kolejce do kasy. Przed świętami stoimy w nich najdłużej. Czekając na swoją kolej zazwyczaj się nudzimy. Zabieramy więc do koszyka produkty znajdujące się najbliżej lady z myślą, ze mogą się przydać. Na takie drobnostki jak gumy do żucia, baterie czy słodycze stojące zazwyczaj przy kasie klienci wydaja najwięcej.


Po powrocie do domu

Kiedy wrócimy do domu, okazuje się że oczywiście nie kupiliśmy wszystkiego. Nie należy wtedy wsiadać do samochodu i gnać po potrzebny produkt. Zapiszmy sobie na kartce to, o czym zapomnieliśmy i kupmy przy okazji w małym osiedlowym sklepiku. Kolejna wizyta w supermarkecie, to kolejne bezsensownie wydane pieniądze. Koniecznie zachowajmy też paragon, w szczególności jeśli chodzi o zakupione prezenty. W większości sklepów można dokonać zwrotu lub wymiany ( jeżeli prezent okazałby się nie trafiony). Paragon jest również gwarancją na produkt.

IKE + czy ZUS? Niedługo trzeba zdecydować

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lorin

Życzymy wszystkim wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego roku pozdrawiamy mistrzowie szeptów

k
kowalka

Życzymy wszystkim wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego roku pozdrawiamy mistrzowie szeptów

I
IDBlock

Na pewno warto zastosować się do rad z artykułu i o nich pamietać, a na pewno nasze przedświąteczne zakupy będą dużo przyjemniejsze i spokojniejsze. Pamiętajmy też dobrze pilnować swoich portfeli: gotówki i kart, żeby żaden złodziej nie zepsuł nam Świąt.
-----

IDBlock

n
narzekacie że bieda

i ..
pytam się dalej..
gdzie ta bieda?
biedota z 1000zł/mc nie jest w stanie wygłodniała i bez odzienia wybrać się swoim samochodem na wypasione zakupy..
w sklepach / galeriach szał... tłumy... wszyscy / większośc przyszła oglądać wystawy?
skoro tylko wystawy... to dlaczego wychodzą z torbami wypełnionymi wszelkim dobrem?
bieda? rozkradzeni, na zasiłku rodacy?

590...

nie wchodź na stronę 590powodów.pl.... bo za dużo zrozumiesz!

w
wrocławianin

"Na takie drobnostki jak gumy do żucia, baterie czy słodycze stojące zazwyczaj przy kasie klienci wydaja najwięcej."

Rozumiem, że pan psycholog Doliński jest łasuchem i jak tylko dochodzi do kasy, nic innego nie robi, tylko wypełnia swój koszyk gumami do żucia, słodyczami i innymi podobnymi bzdetami. Nie dość, że pan psycholog bezpodstawnie generalizuje, bo nie wszyscy ludzie są tak bezmyślni w sklepach, to jeszcze wygaduje zwyczajne bzdury. Niech sobie policzy, ile trzeba by było zapakować do koszyka takich gum, żeby wydać na nie więcej niż przy zakupach wartych 200, 300 czy nawet więcej złotych. O ile nie był w szkole typowym "hómanistą", tj. takim, co to ni w ząb nie jest w stanie pojąć matematyki.

s
s.

Dobry artykuł, dobrze się czyta.

Przydałoby się zmienić szatę graficzną strony bo ten artykuł tak jakby nie pasował do takiej. Jest zbyt poprawny i dobry ;)

K
Kasia

Bardzo dziękuję za te praktyczne, wspaniałe porady. Gazeta Wrocławska jest świetnym przewodnikiem w życiu czytelnika.

Dodaj ogłoszenie