Strzelin: Kradł na praktykach zawodowych. O jego losie zdecyduje sąd rodzinny

AMW
Szesnastolatek, będący na praktykach w jednym z warsztatów samochodowych, ukradł telefon komórkowy. Teraz o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Policjanci ze Strzelina otrzymali zgłoszenie o kradzieży telefonu o wartości 470 złotych. Jak się okazało, komórka należała do jednego z pracowników warsztatu samochodowego.

Okazało się, że za kradzież odpowiedzialny jest szesnastolatek, który obywał praktyki w tym warsztacie.

- Policjanci ustalili, że sprzedał on telefon do jednego z lombardów. Funkcjonariusze odzyskali skradzione mienie i oddali je właścicielowi - informuje Kamil Rynkiewicz z dolnośląskiej policji.

O dalszych losach nastolatka zdecyduje sąd rodzinny.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Buehehe
Jak można tak stresować nastolatka, rodzicie włożyli serce w bezstresowe wychowanie tego dziecka, winni są nauczyciele którzy nie dają zakładać sobie kosza na głowę i biedne dziecko musiało odreagować na praktykach. Chłopak będzie miał kuratora i będzie się bał napić piwa z kolegami w bramie to go wyniszczy. To wina szkoły, rodzice powinni oskarżyć dyrektora szkoły o narażenie chłopaka na pokuszenie poprzez zły wybór miejsca praktyk.
W
Wroc
Oto Polska! Tusku dziękujemy
Dodaj ogłoszenie