Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Strajkujący nauczyciele w maju nie dostaną ani złotówki?

Andrzej Zwoliński
Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Słyszeliśmy, że czas strajku zostanie potraktowany jak bezpłatny urlop, a to oznacza, że w maju możemy nie dostać ani grosza – alarmują wrocławscy nauczyciele. Sprawdziliśmy czy tak może być.

Prawo w kwestii wynagradzania za czas kiedy pracownik strajkuje jest jednoznaczne. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych mówi, że „pracownik nie ma prawa do wynagrodzenia za ten czas i nie może się domagać na drodze sądowej, zapłaty niewypłaconego wynagrodzenia. Jest jednak furtka, z której strajkujący w przeszłości często korzystali. W ustawie wskazuje się bowiem, że pracodawca, w porozumieniu kończącym strajk, może jednak zobowiązać się do wypłaty tego wynagrodzenia. W przypadku strajku nauczycieli takie porozumienia protestujący musieliby zawrzeć z dyrektorami placówek.

Jak strajk zawieszony, pieniędzy nie będzie

- Decyzja przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza o zawieszeniu strajku, a nie o jego zakończeniu tak naprawdę uniemożliwia zawieranie porozumień z dyrektorami szkół czy przedszkoli, co za tym idzie pozostawia nauczycieli w swoistym zawieszeniu – komentuje dla nas Bartosz Wilk, ekspert Fundacji Batorego, współautor analizy prawnej „Czy samorządy mogą wypłacać wynagrodzenia za czas strajku?”. Jego zdaniem to jednoznacznie przekreśla szanse protestujących na normalne wypłaty. - Nauczyciele mogą się spodziewać, że tuż przed pierwszym maja na ich konta wpłyną pensje pomniejszone o potrącenia za dni strajku – podsumowuje.

O wypłaty za czas strajku zapytaliśmy też Ministerstwo Finansów. W odpowiedzi przytoczono stanowisko Leszka Skiby wiceministra finansów i Głównego Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. Wiceminister powołał się tutaj na stanowisko Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie, która oświadczyła, że wypłacanie wynagrodzeń nauczycielom w czasie strajku, łamie ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. - Jest więc naruszeniem podstaw prawnych wydatkowania środków publicznych. Natomiast wydatkowanie publicznych środków finansowych bez podstawy prawnej jest naruszeniem dyscypliny finansów publicznych - zaznaczył Leszek Skiba. Wyjaśnił, że za naruszenie dyscypliny finansów publicznych grozi wiele sankcji - od upomnienia, przez naganę, do zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi maksymalnie do pięciu lat. Jego zdaniem, jeśli doszłoby do wypłaty pieniędzy nauczycielom niezgodnie z prawem, należy ustalić, kto jest osobą winną naruszenia. - Może to być organ samorządu, dyrektor szkoły czy np. osoba odpowiedzialna za sprawy księgowe w szkole – powiedział. Zawsze jednak ktoś pod taką decyzją jest podpisany - dodał Główny Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych.

Nauczyciele liczą na odzyskanie pieniędzy, ale boją się też że stracą wszystko
- Mamy świadomość, że nasze wypłaty zostaną obcięte za czas strajku – przyznaje Mirosława Chodubska prezes dolnośląskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Strajk jest zawieszony, ale możemy go odwiesić z końcem wakacji, a wtedy wróci szansa na podpisanie porozumień i odzyskanie pieniędzy – przekonuje. Jednocześnie dodaje, że liczy na to, że prezydent Wrocławia wywiąże się z obietnic i doprowadzi do wypłaty dodatków nauczycielom, które mogłyby zrekompensować.

Jakie kwoty wchodzą w grę? To zależy od wynagrodzenia każdego nauczyciela. Pensje wahają się od 2 tys. zł na rękę w przypadku stażysty do około 3,8 tys. zł w przypadku nauczyciela dyplomowanego. Za każdy dzień strajku nauczyciel nie dostanie więc od 80 do nawet 180 zł. W przypadku Wrocławia, oznacza to, że na konta strajkujących nauczycieli nie wpłynie nawet ponad 7 mln zł.

Strajk jak bezpłatny urlop?
Nauczyciele boją się, że w niektórych szkołach ich przerwa w pracy w czasie strajku zostanie potraktowana jak bezpłatny urlop i na tej podstawie zostaną teraz naliczone ich pensje. - To może oznaczać, że możemy w ogóle nie dostać pieniędzy w maju, mimo że przepracowaliśmy pierwszy tydzień kwietnia i ostatnie dni miesiąca, kiedy to wrócimy do pracy – mówi nam Agnieszka Kołczyńska - Durlej, rzecznik Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego we Wrocławiu, jednocześnie nauczycielka w VIII LO. - Mamy takie sygnały z różnych szkół, pytają nas też o to zaniepokojeni nauczyciele. W przypadku bezpłatnego urlopu, nauczycielowi za każdy dzień odlicza się uśrednioną kwotę. W moim przypadku - nauczyciela dyplomowanego - to około 130 zł., nawet za dni kiedy oficjalnie nie strajkowaliśmy czyli za dni przerwy świątecznej. To oznacza, że w maju na moje konto może nie wpłynąć nawet złotówka – wyjaśnia.

Jak ostatecznie zostaną naliczone pensje wrocławskich nauczycieli za czas strajku? Zapytaliśmy o to dyrektorów wybranych placówek. - O tym będziemy decydować po weekendzie – usłyszeliśmy w niektórych, w innych potwierdzono nam, że przy naliczaniu wypłat, odejmowane są kwoty za każdy dzień strajkowy, przy czym nie chciano nam ujawnić, jak to dokładnie jest robione. Odsyłano nas też do Wydziału Edukacji Urzędu Miasta, który nie odpowiedział nam jak dotąd, czy konsultowano tę kwestię z dyrektorami. Miasto konsekwentnie od kilku dni nie odpowiada na nasze pytania o wypłaty dla nauczycieli.

od 12 lat
Wideo

Protest w obronie Parku Śląskiego i drzew w Chorzowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska