Stojąc tyłem do boiska. Z desperacji

Paweł Zarzeczny
Polskapresse
Właściwie to należałoby napisać o Legii - szósty mecz w Polsce (a z Arsenalem to nawet siódmy), piąty w plecy, to jest jakiś wstyd przecież. Zwłaszcza za te pieniądze, bo fani muszą pamiętać, że ze dwadzieścia lat temu spadek był nawet realny. Ale wtedy była bieda, stadion w ruinie, szatnie w blaszaku...

Ale co w takim razie należałoby napisać o Cracovii? Szósty mecz, szósty łomot! Z każdym! Mimo zagranicznych wzmocnień i... nie byle jakich kibiców. Ja pamiętam niedawne wypowiedzi Jerzego Pilcha, literata, fana "Pasów", o swoim klubie. Za chwilkę je zacytuję, ale pozwolę sobie zauważyć, że właściwie można je zastosować także do Legii, Wisły, Śląska, Lecha (tuż sprzed Turynu), wreszcie do reprezentacji Polski - od lat! No więc Pilch tak gada o Craksie (całkiem symptomatyczna to nazwa): "Wytaczam wojnę futbolową Cracovii. Ja wiem, że prawdziwy kibic stoi przy swoim klubie bez względu na wszystko. Dochodzę jednak do wniosku, że upór stania przy Cracovii jest uporem debila. Za stary jestem na być może szlachetne, ale psychiatryczne wytrwałości. To jest klub naznaczony takim fatalizmem, taką nieumiejętnością i taką pustką, że nikt nie pomoże. Mnie ten fatalizm, ta nieumiejętność i ta pustka tyle zeżarły zdrowia, że wreszcie czas na umiar. Czasu zostało tak mało, że nie pora na honor kibica. Zwłaszcza jak z tego honoru 11 nieudaczników co tydzień jaja sobie robi. Poza tym nie ma tego złego: olewam ich, olewam mój ukochany klub i czuję się jak prekursor olewania klubu ukochanego. Pół wieku na to zaszczytne stanowisko pracowałem. Miliony kibiców miewały, nieraz co tydzień, taką wolę, mnie się udało".

No więc Pilch jest jak kibic, wcale nie pierwszy, który w desperacji staje tyłem do boiska. Jak fan Legii, który po następnej porażce obiecuje piłkarzom łomot. Ale wszystko to przez jakieś kompletne niezrozumienie futbolu. Czy te wszystkie zespoły kochalibyśmy tak mocno i ślepo, gdyby swe wdzięki serwowały na skinienie? Czy nie wolimy ganiać za jakąś idiotką, która nieustannie nas denerwuje? Czy nie tak jest w życiu, że tylko prawdziwa i wyjątkowa jędza jest w stanie nami aż tak silnie zawładnąć?
Pilch to mądry człowiek i na pewno wie jedno. Można mieć dalej fioła na czyimś punkcie, nawet oficjalnie wyrzekając się miłości. Tak jak można być alkoholikiem, nie sięgając nawet po jedno małe piwo.

I już zawsze, nawet jak staniemy tyłem do boiska - nasłuchiwać będziemy odgłosów z trybun...

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Stojąc tyłem do boiska. Z desperacji - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jar-gdacz

Iwański, Peszko - jakie gwiazdeczki taki poziom gry, i Ci obrońcy którzy próbują zdeprecjonować decyzję Smudy - różne dziwne pytania - choćby Sarzały w Gazeta.pl - co robił na korytarzu Zieliński o 4 rano,
głupie i niebezpieczne pytania - bo stawiane w celu zdyskredytowania decyzji trenera, i oczywiście nikt przeciw takim zagrywkom nie protestuje

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3