Spróbuj upiec domowe bułki! Chrupiące bułki na śniadanie. Wcale nie musisz codziennie biegać po nie do sklepu, wystarczy włączyć piekarnik

Hanna Wieczorek-Ferens
Hanna Wieczorek-Ferens
Solanki na zakwasieZACZYN przygotowujemy wieczorem. Mieszamy razem 300 g mąki pszennej typ 650, 40 g zakwasu żytniego, 215 g wody, 4 g drożdży świeżych i łyżeczkę cukru. Miskę przykrywamy ściereczką (ja używam folii spożywczej samoprzylepnej) i odstawiamy na całą noc (12 godzin). Gotowy zaczyn mieszamy z 400 g mąki chlebowej, ok 215 g letniej wody, 6 g drożdży świeżych (można użyć instant według podanego wcześniej przelicznika), 1,5 łyżeczki soli morskiej, 2 łyżki oliwy. Ciasto wyrabiamy co najmniej pięć minut (powinno być zwarte i elastyczne) i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce. Kiedy wyrośnie, dzielimy na trzy części, każdą wałkujemy je na okrąg o grubości około 0,5 cm. Okrąg dzielimy na 8 trójkątów, które smarujemy olejem i zwijamy w rogalik (nie zagimany brzegów). Układamy na blaszce (pamiętajmy o odstępach, solanki wyrosną) i odstawimy na 30 minut w ciepłe miejsce. Następnie wierzch smarujemy rozkłóconym białkiem i posypujemy grubą solą morką i kminkiem (całe ziarna) i wstawiamy na kwadrans do piekarnika rozgrzanego do 240 stopni Celsjusza. Upieczone wyjmujemy i studzimy na kratce.Solanki na drożdżachWyrabiany ciasto z 50 dkg mąki pszennej chlebowej, łyżeczki soli, żółtka, 0,5 szkl. letniego mleka, 0,5 szkl. letniej wody, płaskiej łyżeczki drożdży instant. Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około godziny), następnie dzielimy na trzy części i każdą wałkujemy na okręg o grubości 0,5 cm. Placek smarujemy olejem i dzielimy na 8 trójkątów, które zwijamy jak rogaliki (nie zawijamy rogów). Odstawiamy na 20 minut, smarujemy rozkłóconym białkiem, posypujemy grubą solą i kminkiem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 250 stopni C i pieczemy do momentu, kiedy staną się złociste.
Solanki na zakwasieZACZYN przygotowujemy wieczorem. Mieszamy razem 300 g mąki pszennej typ 650, 40 g zakwasu żytniego, 215 g wody, 4 g drożdży świeżych i łyżeczkę cukru. Miskę przykrywamy ściereczką (ja używam folii spożywczej samoprzylepnej) i odstawiamy na całą noc (12 godzin). Gotowy zaczyn mieszamy z 400 g mąki chlebowej, ok 215 g letniej wody, 6 g drożdży świeżych (można użyć instant według podanego wcześniej przelicznika), 1,5 łyżeczki soli morskiej, 2 łyżki oliwy. Ciasto wyrabiamy co najmniej pięć minut (powinno być zwarte i elastyczne) i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce. Kiedy wyrośnie, dzielimy na trzy części, każdą wałkujemy je na okrąg o grubości około 0,5 cm. Okrąg dzielimy na 8 trójkątów, które smarujemy olejem i zwijamy w rogalik (nie zagimany brzegów). Układamy na blaszce (pamiętajmy o odstępach, solanki wyrosną) i odstawimy na 30 minut w ciepłe miejsce. Następnie wierzch smarujemy rozkłóconym białkiem i posypujemy grubą solą morką i kminkiem (całe ziarna) i wstawiamy na kwadrans do piekarnika rozgrzanego do 240 stopni Celsjusza. Upieczone wyjmujemy i studzimy na kratce.Solanki na drożdżachWyrabiany ciasto z 50 dkg mąki pszennej chlebowej, łyżeczki soli, żółtka, 0,5 szkl. letniego mleka, 0,5 szkl. letniej wody, płaskiej łyżeczki drożdży instant. Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około godziny), następnie dzielimy na trzy części i każdą wałkujemy na okręg o grubości 0,5 cm. Placek smarujemy olejem i dzielimy na 8 trójkątów, które zwijamy jak rogaliki (nie zawijamy rogów). Odstawiamy na 20 minut, smarujemy rozkłóconym białkiem, posypujemy grubą solą i kminkiem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 250 stopni C i pieczemy do momentu, kiedy staną się złociste. Pixabay
Kto nie marzy o ciepłych jeszcze, chrupiących bułkach na śniadanie? Teoretycznie można kupić je w każdym sklepie osiedlowym, ale zdecydowanie lepiej upiec je samemu. Wbrew pozorom to zadanie nie przekracza możliwości nawet kuchennego nowicjusza. Wystarczy trochę dobrej woli, mąki, wody i drożdży. Przepisów na domowe bułki jest bez liku, możemy upiec bułki pszenne, razowe, żytnie, na zakwasie, na drożdżach, bułki mleczne, maślane, cebularze, solanki (uwielbiam), bułki śniadaniowe nocne, chałki. To tylko kilka propozycji. Proponuję wam przepisy, które wypróbowałam osobiście. Większość pochodzi z nieistniejącego już niestety bloga przepisnachleb.pl. Zabierając się do pieczenia chleba i bułek warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Na przykład na mąkę. W przepisach zazwyczaj mamy zaznaczony typ mąki, którego używamy do tego konkretnego wypieku. Bułki zwykle pieczemy z mąki pszennej typ 650, którą bez problemu kupimy w większości sklepów. Zresztą w handlu pojawiły się egzotyczne do niedawna rodzaje mąki, takie jak mąka z płaskurki i samopszy (stare odmiany pszenicy, które zawierają łatwiej przyswajalny gluten), mąka z krzycy (jedna z najstarszych odmian żyta). Jeśli nie mamy zaufania do mąki sklepowej, możemy mąkę rzemieślniczą - mieloną w małych młynach. A tak przy okazji, do wyboru mamy mąki różnych producentów. Kilka lat temu rozmawiałam z konserwatorami we wrocławskim Archiwum Państwowym, którzy powiedzieli mi, że do klejenia różnych dokumentów używają czasem kleju z mąki. Najchętniej z Basi, bo ta jest najbardziej "kleista". Czasem w przepisach znajduje się zalecenie, by piec chleb lub bułki "z parą". Nie martwmy się, jeśli nie mamy odpowiedniego programu w naszych piekarnikach, wystarczy na dno piecyka wrzucić kostki lodu lub postawić żaroodporne naczynie z zimną wodą. Kolejna sprawa to drożdże. Przyznaję, że od trzech lat używam przede wszystkim drożdży instant, ale jeśli ktoś nie ma do nich zaufania może sięgnąć po drożdże świeże, tylko musi pamiętać, że przed dodaniem ich do ciasta należy przygotować rozczyn (ciepłe mleko lub woda, odrobina cukru i drożdże). Rozczyn jest gotowy, kiedy zacznie rosnąć (oznacza to, że drożdże uaktywniły się). Jeśli w przepisie jest podana wyłącznie ilość drożdży instant, a chcemy użyć świeżych (lub odwrotnie), możemy spokojnie zastosować taki oto przelicznik: 7 g suszonych drożdży instant równa się 15 g drożdży świeżych. Zaczyn to nic innego, jak mąka, drożdże i woda. Musimy połączyć wszystkie składniki wskazane w przepisie i pozostawić na kilka godzin (najlepiej w ciepłym miejscu) do fermentacji. No i jeszcze magiczny zakwas... Zakwas to mąka (najczęściej pełnoziarnista żytnia) wymieszana z wodą i poddana procesowi fermentacji. Zakwas nie jest trudny do wyhodowania, tylko potrzeba sporo czasu i cierpliwości. Przepisów jest bardzo dużo, ja skorzystałam z przepisu tygodniowego. Pierwszego dnia wymieszałam w słoiku 100 g mąki żytniej typ 2000 z 100 g letniej wody. przykryłam słoik folią samoprzylepną (zrobiłam w nie dziurki, żeby zakwas "oddychał") i odstawiłam na 24 h. Drugiego dnia (i każdego następnego) usunęłam połowę fermentującej mąki, a do pozostałej części dodałam 50 g mąki żytniej typ 2000 i 50 g letniej wody. Po tygodniu zakwas był gotowy. Zakwas przechowuję w lodówce i co jakiś czas go dokarmiam - dodaję 100 g mąki żytniej typ 2000 i 100 g letniej wody, mieszam wszystko ze starym zakwasem i odstawiam na mniej więcej 24 h w ciepłe miejsce. Przy pieczeniu pieczywa najczęściej nie używamy termoobiegu, włączamy grzanie góra-dół. Chleb i bułki studzimy na kratce. A teraz przepisy!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup teraz

ONLYBIO

Kalendarz Adwentowy 12 elementów

Poprzednia najniższa cena: 49,99 zł119,99 zł49,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Kalendarz Adwentowy 7 elementów

Poprzednia najniższa cena: 29,99 zł69,99 zł29,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka emolientowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka humektantowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Szampon balansujący 50ml

Szampon balansujący Hair in Balance by Onlybio w m…

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Maska do włosów niskoporowatych 400 ml

Poprzednia najniższa cena: 24,99 zł24,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku gastronomicznym

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie