Sprawdziliśmy. We Wrocławiu w banku nie skorzystasz z wc

Zbigniew Kecaj
Idąc do banku, na wszelki wypadek lepiej skorzystać z toalety zawczasu, by nie mieć kłopotów
Idąc do banku, na wszelki wypadek lepiej skorzystać z toalety zawczasu, by nie mieć kłopotów Michał Pawlik
Klient jednego z warszawskich banków domaga się 15 tys. zł i przeprosin od banków, które nie pozwoliły mu skorzystać z toalety. Zdaniem 80-letniego pana, według prawa budowlanego, bank to instytucja publiczna i powinien mieć dostępną toaletę, zwłaszcza dla klientów.

Proces w tej sprawie ma obserwować Helsińska Fundacja Praw Człowieka. My sprawdziliśmy, jak zareagowałyby banki w centrum Wrocławia na "zgłoszenie im naszej potrzeby".

VIP z kluczykiem
Trafiamy do dużego (dosłownie i jeśli chodzi o aktywa) i silnego niczym żubr banku, który należy do Włochów. Pytam panią ze "strefy kredytowej", gdzie jest część dla klientów indywidualny, dla VIP-ów.
- Zapraszam serdecznie na pierwsze piętro.
- Ale ja chciałbym skorzystać z toalety.
- Przykro mi, nie mamy toalet dla klientów.
Nie chce mi się wierzyć, więc wkraczam do "strefy VIP":
- Kiedyś były czynne, ale narażały banki na dodatkowe koszty - wyjaśniają doradcy.
Okazuje się, że wielu odwiedzających toalety w bankach nie mogło się powstrzymać, żeby czegoś przy okazji nie zniszczyć. Pourywane spłuczki, zniszczone deski sedesowe, puszki po piwie. Banki nie lubią płacić dodatkowych kosztów (szkoda, że nie rozumieją w tym względzie klientów). Czyli jeśli Bardzo Ważna Osoba długo negocjuje z bankiem i będzie chciała do toalety, to musi wyjść z banku i iść do jakiegoś klubu obok?

- Oczywiście, że nie. Przecież to bardzo zamożni ludzie, nie można ich zrażać - dowiaduję się w końcu. W takiej sytuacji doradca VIP-a bierze kluczyk i prowadzi klienta do miejsca odosobnienia.
WC jak u Forda

200 metrów dalej trafiam do niepozornego z zewnątrz oddziału polskiego banku dla najbogatszych ludzi w Polsce. Reklamuje się jakby miał 200 lat, można w nim założyć świetną lokatę (jeśli mam co najmniej 200 tys. zł w portfelu), a zajmuje się prywatnymi klientami, ceniącymi z pewnością dyskrecję.

Oddział banku w ogóle nie przypomina banku, raczej recepcję 5-gwiazdowego hotelu. Dyskretny półmrok rozświetlony przez pomarańczowe ramki, ekskluzywna kanapa i wielkie zdjęcie Forda sprzed stu lat, znanego z reklam banku.

- Niestety, toaletę mamy wyłącznie dla klientów - słyszę od przemiłej dziewczyny. Szkoda, jeśli jest urządzona w tym samym stylu, to wizyta w takim WC mogłaby być prawdziwym doznaniem estetycznym.
- Na razie nikt z ulicy do nas nie wszedł w takiej sprawie - tłumaczy pracownica.
- Ale nie wyobrażam sobie, by odmówić, gdyby była to kobieta w ciąży lub pani z małym dzieckiem.

Szalet przy skarbcu
W następnym banku (jego właścicielem jest ten sam człowiek - najbogatszy wrocławianin w Polsce) nawet kobieta w ciąży nie miałaby szans.

- Klienci nie mogą korzystać z toalety, bo znajduje się w strefie bezpieczeństwa - bankierzy z uliczki przy Rynku uderzają w wysokie tony. - Tam jest też sejf i skarbiec. Tam są pieniądze - ujawniają.
Co do procesu, jaki starszy pan wytoczył bankom, też nie mają złudzeń. - Nie ma szans, właśnie dlatego, że banki mają rygorystyczne przepisy dotyczące bezpieczeństwa.

Tyle że chyba nie wszystkie robią toalety przy sejfie. W drugiej placówce tego samego banku, który reklamuje bohater "Rodziny zastępczej" klientom radzi się, że blisko jest "Mc Donalds" i "KFC", a klienci informują się nawzajem, że u konkurencji, 50 metrów dalej, ubikacja jest ogólnodostępna.

Toaleta operacyjna
- Oczywiście, zapraszamy, tu za rogiem sali operacyjnej. A druga toaleta jest na pierwszym piętrze - dwie pracownice na ogromnej sali irlandzkiego banku (który niedawno kupili Hiszpanie), tłumaczą, gdzie jest ustronne miejsce, nie pytając, czy jestem ich klientem. Obie tłumaczą, że bank, jako instytucja "w pewnym sensie" publiczna, jest dla ludzi, którzy nie mogą denerwować się, że

Musiałeś kiedyś skorzystać z toalety w banku? Udało Ci się dostać kluczyk czy zostałeś odprawiony z kwitkiem?

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mnik

Jakie odniesienia?

l
luks

ciezko sie czyta

A
AgAp

istnieje różnica między toaletą dostępną, do której się po prostu wchodzi, a proszeniem o kluczyk, które jest krępujące i irytujące, jakby to była nie wiem jaka łaska.

b
bankier

Pierwszy bank to "mocne jak Żubr" Pekao SA, Óławska 2, sala dla VIP-ów na piętrze, pozostałe typy sie zgadzają

m
mik

Facet w podeszłym wieku osrał się w banku bo nie wpuścili go do kibla. Ma prawo żądać odszkodowania za straty moralne. Zostawiamy w bankach swoje pieniądze, płacimy im za wszystko, obracaja naszymi pieniędzmi i nie mogą zrobić kibla? Powiem wam jak jest: lokale wynajmowane na banki są małe, zaplecze socjalne w bankach jest tyci tyci, strefy bezpieczeńswa? gdzie? chyba właśnie na zapleczu zrazem ze stolikiem, mikrofalówką i czajnikiem elektrycznym

ż
żal

Świetny arytkuł, widać że już dawno przegoniliście fakt. Jeszcze tylko zmiana tytułu na "Hańba, żenada i frajerstwo! We wrocławiu nie ma kibli" i już możecie wypełniać te najbardzie tandetne nisze rynkowe.

r
rafix7

W jednym z oddziałów banku we Wrocławiu przy ulicy Powstańców Śląskich 60
jest toaleta dla klientów.
Pozdrawiam

r
rozwiązana..

alior, noble, getin, bzwbk...

b
bertsi

Czy toaleta w "Gazecie Wrocławskiej" jest ogólnie dostępna? Proszę o informacje redaktora Kecaja.

Dodaj ogłoszenie