Sprawa parkingu przy Hirszfelda we Wrocławiu. Jest kara dla zarządcy za żerowanie na kierowcach

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
UOKiK ukarał przedsiębiorcę, który przy ul. Hirszfelda we Wrocławiu żądał od kierowców 200 złotych za zaparkowanie auta.
UOKiK ukarał przedsiębiorcę, który przy ul. Hirszfelda we Wrocławiu żądał od kierowców 200 złotych za zaparkowanie auta. Gazeta Wrocławska
Udostępnij:
Ukarano przedsiębiorcę, który do niedawna przy ul. Hirszfelda żądał od kierowców 200 złotych za zaparkowanie auta i niepobranie biletu. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w wysokości ponad 50 tys. złotych.

Liczne skargi kierowców poskutkowały, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 50 tysięcy złotych kary na przedsiębiorcę prowadzącego parking przy ul. Hirszfelda we Wrocławiu, tuż przy Dolnośląskim Centrum Onkologii. Zdaniem prezesa urzędu zarządzający parkingiem wprowadzał parkujących w błąd i bezpodstawnie domagał się od nich dodatkowych opłat za parkowanie w wysokości 200 złotych.

Do UOKiK-u wpłynęły liczne skargi dotyczącego sposobu działania zarządcy parkingu przy ul. Hirszfelda 14. Jak wskazano, banery reklamowe ustawione przy 10 miejscach parkingowych informowały, że klienci apteki znajdującej się naprzeciwko parkingu mogli parkować do 20 minut za darmo. UOKiK zwrócił uwagę, że na postoju nie zainstalowano parkometru, nie było tam również osoby obsługującej. O procederze pisaliśmy już na portalu gazetawroclawska.pl, ostrzegając przed nim kierowców.

Jak zmuszano kierowców do dodatkowych opłat?

W regulaminie, na oddalonych od płyty parkingu tablicach, których nie można było odczytać bezpośrednio z auta, drobnym drukiem znajdował się dodatkowy warunek - bezpłatne korzystanie jest możliwe po wcześniejszym pobraniu biletu od pracownika pobliskiej myjni. Ze skarg wynikało, że opłata dodatkowa - w wysokości 200 złotych - nakładana była, gdy konsument nie spełnił wspomnianego warunku o którym zazwyczaj nie wiedział i nie pobrał biletu. Jak wynika z postępowania przeprowadzonego przez UOKiK, zarządca parkingu od 2018 roku regularnie zwracał się do kierowców, którzy skorzystali z parkingu z wezwaniami do uiszczenia dodatkowych opłat.

Ujawniono treść niektórych skarg złożonych przez rozżalonych klientów:

„Jest duży bilbord, na którym informują, że parking jest bezpłatny 20 minut dla klientów apteki, ale nie ma informacji, że bilet parkingowy trzeba pobrać w myjni samochodowej. Brak informacji na bilbordzie o pobraniu biletu celowo wprowadza klientów w błąd by zamiast pobierać opłatę za parking, wyłudza i wymusza się przy pomocy wezwań do zapłaty wysokie kwoty by czerpać nie uzasadnione dochody firmy” - napisał jeden z kierowców.

Inny skarżący się kierowca napisał: "Każdy prywatny parking ma osobę która go nadzoruje i pobiera opłaty przy parkowaniu. Tam nic takiego nie ma, nie wspominając o parkomacie. W mojej ocenie jest to świadome działanie aby wyłudzać pieniądze, tym bardziej, że w tych okolicach jest parę placówek które mają sporo pacjentów a miejsc parkingowych brakuje".

Parkujący wskazywali też, że przed wejściem do apteki umieszczono znak drogowy oznaczający parking - pod literą P nie było napisu, że jest to parking płatny.

Celowe zastawianie pułapek na kierowców

Prezes UOKiK podkreślił, że brakowało uczciwego i rzetelnego traktowania konsumentów, którzy zgłosili reklamację i byli w stanie udowodnić, że zrobili zakupy w aptece. - W takiej sytuacji przedsiębiorca powinien umożliwić konsumentom złożenie wyjaśnień i uwzględniać reklamacje - tłumaczy Tomasz Chróstny.

Tomasz Chróstny stwierdził, że zarządca parkingu umyślnie stosował nieuczciwe praktyki rynkowe, wprowadzał konsumentów w błąd i naruszał ich interesy. Nałożył na niego karę finansową w wysokości ponad 50 tysięcy złotych oraz obowiązek zamieszczenia informacji o decyzji w regionalnej prasie. Co istotne dla kierowców - po uprawomocnieniu się decyzji na podstawie ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych będą oni mogli dochodzić roszczeń od zarządcy, powołując się na decyzję UOKiK.

- Przyglądam się praktykom parkingowych naciągaczy od wielu miesięcy i moje zaniepokojenie szczególnie budzą miejsca postojowe przy szpitalach i przychodniach. Powinny być one przejrzyście oznakowane, tak aby uniknąć wprowadzenia w błąd. Rotacja pojazdów parkujących w takich specyficznych miejscach jest duża a znaczną część parkujących stanowią osoby, które zdecydowały się na zatrzymanie tam po raz pierwszy. Ludzie przyjeżdżają do tego typu obiektów z myślą o swoim stanie zdrowia lub stanie zdrowia bliskich, często w pośpiechu, nieetyczne jest żerowanie na nich i zastawianie parkingowych „pułapek” – skomentował Tomasz Chróstny.

Ukarany nie chce komentować sprawy

Jak poinformował UOKiK, decyzja w sprawie parkingu przy placu Hirszfelda we Wrocławiu nie jest prawomocna i przysługuje od niej odwołanie do sądu. Skontaktowaliśmy się z zarządcą obiektu, ale nie chciał odnieść się do decyzji urzędu i nałożonej kary. Od jego prawnika usłyszeliśmy, że nie zarządza już parkingiem przy placu Hirszfelda i że nie wyklucza odwołania się do sądu od decyzji UOKIK.

Jeżeli chodzi o parkingi i żerowanie na kierowcach, to nie są jedyne działania urzędu. Niedawno wydał decyzję w sprawie miejsc zarządzanych przez TD System przy sklepach Aldi i Biedronka (w tym we Wrocławiu). Przypomnijmy, że za naruszenie interesów konsumentów prezes UOKiK może nałożyć karę do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan Taran
13 stycznia, 19:37, Pan Taran:

Tzw. przedsiębiorca "nakładał kary" na kierowców! A oni płacili? Buhahahahaha. On mógł sobie co najwyżej nałożyć prezerwatywę na fujarę. Jakby tak na mnie chciał "nałożyć karę", to ja bym mu dopiero nałożył. Szkoda, że nie "nakłada" już tych "kar", bo mnie ręka świerzbi i moja pałeczka teleskopowa aż podskakuje pod siedzeniem z niecierpliwości. Czy ktoś wie, gdzie jeszcze tzw. przedsiębiorcy "nakładają" kary na kierowców? Dajcie znać proszę.

14 stycznia, 11:26, Gość:

Tą swoją pałeczką to możesz co najwyżej kisiel w majtkach zrobić. Typowy kozak w necie a....

Daj namiary na siebie a zobaczysz, ty c h u j u ty. Wygląda na to, że sam jesteś mocny w mordzie, więc nie mogę na to liczyć. No to ja ci dam namiary na siebie. Codziennie chodzę o 20:00 z psem na Biskupinie po wale nad Odrą, między Wyspą Opatowicką i schodzę do parku na wysokości Pankiewicza. Mam żółtą kurtkę, pies to amstaff. Będę bez pałeczki, wystarczą moje rączki.

G
Gość
13 stycznia, 19:37, Pan Taran:

Tzw. przedsiębiorca "nakładał kary" na kierowców! A oni płacili? Buhahahahaha. On mógł sobie co najwyżej nałożyć prezerwatywę na fujarę. Jakby tak na mnie chciał "nałożyć karę", to ja bym mu dopiero nałożył. Szkoda, że nie "nakłada" już tych "kar", bo mnie ręka świerzbi i moja pałeczka teleskopowa aż podskakuje pod siedzeniem z niecierpliwości. Czy ktoś wie, gdzie jeszcze tzw. przedsiębiorcy "nakładają" kary na kierowców? Dajcie znać proszę.

Tą swoją pałeczką to możesz co najwyżej kisiel w majtkach zrobić. Typowy kozak w necie a....

o
olek_01
W końcu dopadli tego oszusta , powinien siedzieć w pierdlu !
A
Artek
Za mało menda dostała powinien dostać pół bani min i 5 lat do puchy na frajernie . Cwaniak mi też kiedyś próbował dać ten bilet za 200zł . Od razu powiedziałem że ma wypier... ć bo dostanie prztyczka w nos to uciekł z podkulonym ogonkiem . I to nie był ten biedny cieć tylko ten śmieszny właściciel który próbuje kreować się na gangstera bo się wozi jak Rezus heheeh a to zwykły paproch . Pytałem o tego głąba chłopaków z miasta i nikt go nie zna . ..
K
Kapral
W końcu się wzięli za cwaniaków !!
P
Pan Taran
Tzw. przedsiębiorca "nakładał kary" na kierowców! A oni płacili? Buhahahahaha. On mógł sobie co najwyżej nałożyć prezerwatywę na fujarę. Jakby tak na mnie chciał "nałożyć karę", to ja bym mu dopiero nałożył. Szkoda, że nie "nakłada" już tych "kar", bo mnie ręka świerzbi i moja pałeczka teleskopowa aż podskakuje pod siedzeniem z niecierpliwości. Czy ktoś wie, gdzie jeszcze tzw. przedsiębiorcy "nakładają" kary na kierowców? Dajcie znać proszę.
G
Gość
13 stycznia, 16:08, Gość:

Poza tym wezwania takich pseudofirm mozna ignorowac i poczekac az sprawa trafi do sadu (zreszta najczesciej nie trafia, bo ci janusze zeruja na naiwnych)

Czyli jak Aldi czy Biedronka zakłada blokady to trzeba płacić?

G
Gość
13 stycznia, 19:34, Gość:

Tak żerował na pacjentach szpitala .

Właściciele okolicznych sklepów też zerowali na tych klientach bo sprzedawali im towary drożej niż sami zakupili w hurtowni.

Złodzieje?

Nie mógł ich odróżnić od rozmaitych cwaniaków którzy tam parkowali i szli na piwo.

zresztą co to są klienci szpitala?

Ci co odwiedzają pacjentów?

Dlaczego nie skorzystali z parkingu szpitalnego?

Problem wynikał z faktu że ludzie się nauczyli że parkingi są za darmo.

Ilu z nich szukało parkomatu i ilu przeczytało regulamin czy i dla kogo jest darmowe parkowanie

UOKiK chciałby aby regulamin można było czytać bez wysiadaniu z auta.

A który przepis nakazuje takie rozwiązanie?

Przepisy drogowe wręcz zabraniają a wszelkie znaki i tablice murza dotrzymywać skrajni i nie wolno ich stawiać gdzie się chce.

Zresztą parking był na terenie miejskim czyli na ulicy i nie wiadomo czy dzierżawca maił prawo stawiać tam jakiś znaki czy tablice przy pasie ruchu

Wielki billboard informował, że parking jest darmowy tylko dla darmowy apteki.

Artykuł ściemnia jakoby byli karani klienci apteki

Kara powinna być gdyby żądał zapłaty a nie wystawił regulaminu

Prawda jest taka, że ludzie tam parkowali i biegli do swoich spraw.Jeśli ktoś widział wielki bilbord i olał to idiota bo pewnie myślał że nikt nie kontroluje a billboard wystawił właściciel apteki aby były miejsca dla klientów.Pewnie że dzierżawca parkingu cwaniakował ale dużo bardziej cwaniakowali ci co się nie bali opłaty a także ci co często na mieście parkują bez opłaty bo na krótko

Dwa dni temu byłem w galerii na Dokerskiej.Tam parkowanie jest 1,5 godziny darmowe.

Niestety choć miałem termin wizyty u lekarza podany to do gabinetu wszedłem dużo później i te 1,5 h nie wystarczyło.

Pytam na zapleczu galerii osoby z serwisu gdzie jest obsługa parkingu aby ustalić jak mam opłacić bo parkomat nie obsługuje kart a ja nie mam monet

Okazuje się że nie ma obsługi i trzeba dzwonić na infolinię . Tam nikt nie odbiera telefonu więc pozostaje mi odjechać bez płacenia

Albo dzisiaj podwożę osobę niepełnosprawną do Dolmedu na Legnickiej.

Wizyta kilkaset złotych więc wydaje się że parking mógłby być darmowy.

Pobieram bilet na szlabanie i żadnego regulaminu nie widzę.Z parkingu nie można wyjechać bo skaner biletu nie czyta,nie ma możliwości opłaty , nie działa domofon do obsługi, jest czytnik kart chyba pracowniczych.

I co ?

Trzeba było "wyłamać szlaban' czyli wyjeżdżać na drugiego.

Płace kilkaset złotych a nie wiem jakie opłaty na parkinu i realnie auto jest zaaresztowane a osoba która dowlekła się do auta o kulach ma szukać teraz kogoś z obsługi?

13 stycznia, 19:34, Gość:

Choć działania dzierżawcy były wkurzające

to kara UOkiK jest kuriozalna i opiera się głownie na tym że skarg było wiele.

Bo wielu jest cwaniaków

Jedyne co tam było złe to kara za wysoka bo zamiast 200zł powinno być 100.Dziś opłat nie ma ale i nie ma jak tam zaparkować bo większość aut parkuje tam na wiele godzin.

Przepisy trzeba doprecyzować i wtedy karać za zły regulamin

Argumentacja tych niby poszkodowanych jest absurdalna.

Jeszcze mógłbym ich zrozumieć jakby wielkiego bilbordu nie było.

Bilbord wprowadzał w błąd?

Bełkot.

Wręcz ostrzegał że nie ma darmowego parkowania

dla innych niż klienci apteki ani nawet klientów apteki jeśli postawia na długo

Idę o zakład ze 80-90% parkujących miało gdzieś opłaty.Jeśli bilbordu wielkiego nie zauważyli to parkomatu by też nie zauważyli a jakby regulaminów było 20 toby nie czytali.

Po prostu w zwyczaju jest że płaci się tylko w centrum



A jak jest w centrum?

UM przymusił mnie kiedyś do kupna karty parkingowej z biletami parkingowymi. Ponieważ rzadko korzystałem z parkingów maiłbym nadpłatę bo UM zlikwidował te karty.Zatem zamieniali niewykorzystane karty na bloczki z biletami czyli przedpłaconymi. Ale i te bilety tez straciły ważność czyli UM mnie okradł.

G
Gość
13 stycznia, 19:34, Gość:

Tak żerował na pacjentach szpitala .

Właściciele okolicznych sklepów też zerowali na tych klientach bo sprzedawali im towary drożej niż sami zakupili w hurtowni.

Złodzieje?

Nie mógł ich odróżnić od rozmaitych cwaniaków którzy tam parkowali i szli na piwo.

zresztą co to są klienci szpitala?

Ci co odwiedzają pacjentów?

Dlaczego nie skorzystali z parkingu szpitalnego?

Problem wynikał z faktu że ludzie się nauczyli że parkingi są za darmo.

Ilu z nich szukało parkomatu i ilu przeczytało regulamin czy i dla kogo jest darmowe parkowanie

UOKiK chciałby aby regulamin można było czytać bez wysiadaniu z auta.

A który przepis nakazuje takie rozwiązanie?

Przepisy drogowe wręcz zabraniają a wszelkie znaki i tablice murza dotrzymywać skrajni i nie wolno ich stawiać gdzie się chce.

Zresztą parking był na terenie miejskim czyli na ulicy i nie wiadomo czy dzierżawca maił prawo stawiać tam jakiś znaki czy tablice przy pasie ruchu

Wielki billboard informował, że parking jest darmowy tylko dla darmowy apteki.

Artykuł ściemnia jakoby byli karani klienci apteki

Kara powinna być gdyby żądał zapłaty a nie wystawił regulaminu

Prawda jest taka, że ludzie tam parkowali i biegli do swoich spraw.Jeśli ktoś widział wielki bilbord i olał to idiota bo pewnie myślał że nikt nie kontroluje a billboard wystawił właściciel apteki aby były miejsca dla klientów.Pewnie że dzierżawca parkingu cwaniakował ale dużo bardziej cwaniakowali ci co się nie bali opłaty a także ci co często na mieście parkują bez opłaty bo na krótko

Dwa dni temu byłem w galerii na Dokerskiej.Tam parkowanie jest 1,5 godziny darmowe.

Niestety choć miałem termin wizyty u lekarza podany to do gabinetu wszedłem dużo później i te 1,5 h nie wystarczyło.

Pytam na zapleczu galerii osoby z serwisu gdzie jest obsługa parkingu aby ustalić jak mam opłacić bo parkomat nie obsługuje kart a ja nie mam monet

Okazuje się że nie ma obsługi i trzeba dzwonić na infolinię . Tam nikt nie odbiera telefonu więc pozostaje mi odjechać bez płacenia

Albo dzisiaj podwożę osobę niepełnosprawną do Dolmedu na Legnickiej.

Wizyta kilkaset złotych więc wydaje się że parking mógłby być darmowy.

Pobieram bilet na szlabanie i żadnego regulaminu nie widzę.Z parkingu nie można wyjechać bo skaner biletu nie czyta,nie ma możliwości opłaty , nie działa domofon do obsługi, jest czytnik kart chyba pracowniczych.

I co ?

Trzeba było "wyłamać szlaban' czyli wyjeżdżać na drugiego.

Płace kilkaset złotych a nie wiem jakie opłaty na parkinu i realnie auto jest zaaresztowane a osoba która dowlekła się do auta o kulach ma szukać teraz kogoś z obsługi?

Choć działania dzierżawcy były wkurzające

to kara UOkiK jest kuriozalna i opiera się głownie na tym że skarg było wiele.

Bo wielu jest cwaniaków

Jedyne co tam było złe to kara za wysoka bo zamiast 200zł powinno być 100.Dziś opłat nie ma ale i nie ma jak tam zaparkować bo większość aut parkuje tam na wiele godzin.

Przepisy trzeba doprecyzować i wtedy karać za zły regulamin

Argumentacja tych niby poszkodowanych jest absurdalna.

Jeszcze mógłbym ich zrozumieć jakby wielkiego bilbordu nie było.

Bilbord wprowadzał w błąd?

Bełkot.

Wręcz ostrzegał że nie ma darmowego parkowania

dla innych niż klienci apteki ani nawet klientów apteki jeśli postawia na długo

Idę o zakład ze 80-90% parkujących miało gdzieś opłaty.Jeśli bilbordu wielkiego nie zauważyli to parkomatu by też nie zauważyli a jakby regulaminów było 20 toby nie czytali.

Po prostu w zwyczaju jest że płaci się tylko w centrum

G
Gość
Tak żerował na pacjentach szpitala .

Właściciele okolicznych sklepów też zerowali na tych klientach bo sprzedawali im towary drożej niż sami zakupili w hurtowni.

Złodzieje?

Nie mógł ich odróżnić od rozmaitych cwaniaków którzy tam parkowali i szli na piwo.

zresztą co to są klienci szpitala?

Ci co odwiedzają pacjentów?

Dlaczego nie skorzystali z parkingu szpitalnego?

Problem wynikał z faktu że ludzie się nauczyli że parkingi są za darmo.

Ilu z nich szukało parkomatu i ilu przeczytało regulamin czy i dla kogo jest darmowe parkowanie

UOKiK chciałby aby regulamin można było czytać bez wysiadaniu z auta.

A który przepis nakazuje takie rozwiązanie?

Przepisy drogowe wręcz zabraniają a wszelkie znaki i tablice murza dotrzymywać skrajni i nie wolno ich stawiać gdzie się chce.

Zresztą parking był na terenie miejskim czyli na ulicy i nie wiadomo czy dzierżawca maił prawo stawiać tam jakiś znaki czy tablice przy pasie ruchu

Wielki billboard informował, że parking jest darmowy tylko dla darmowy apteki.

Artykuł ściemnia jakoby byli karani klienci apteki

Kara powinna być gdyby żądał zapłaty a nie wystawił regulaminu

Prawda jest taka, że ludzie tam parkowali i biegli do swoich spraw.Jeśli ktoś widział wielki bilbord i olał to idiota bo pewnie myślał że nikt nie kontroluje a billboard wystawił właściciel apteki aby były miejsca dla klientów.Pewnie że dzierżawca parkingu cwaniakował ale dużo bardziej cwaniakowali ci co się nie bali opłaty a także ci co często na mieście parkują bez opłaty bo na krótko

Dwa dni temu byłem w galerii na Dokerskiej.Tam parkowanie jest 1,5 godziny darmowe.

Niestety choć miałem termin wizyty u lekarza podany to do gabinetu wszedłem dużo później i te 1,5 h nie wystarczyło.

Pytam na zapleczu galerii osoby z serwisu gdzie jest obsługa parkingu aby ustalić jak mam opłacić bo parkomat nie obsługuje kart a ja nie mam monet

Okazuje się że nie ma obsługi i trzeba dzwonić na infolinię . Tam nikt nie odbiera telefonu więc pozostaje mi odjechać bez płacenia

Albo dzisiaj podwożę osobę niepełnosprawną do Dolmedu na Legnickiej.

Wizyta kilkaset złotych więc wydaje się że parking mógłby być darmowy.

Pobieram bilet na szlabanie i żadnego regulaminu nie widzę.Z parkingu nie można wyjechać bo skaner biletu nie czyta,nie ma możliwości opłaty , nie działa domofon do obsługi, jest czytnik kart chyba pracowniczych.

I co ?

Trzeba było "wyłamać szlaban' czyli wyjeżdżać na drugiego.

Płace kilkaset złotych a nie wiem jakie opłaty na parkinu i realnie auto jest zaaresztowane a osoba która dowlekła się do auta o kulach ma szukać teraz kogoś z obsługi?
K
Kruk
A czy wy ludziska wiecie że zarządca tego parkingu jest również właścicielem tejże apteki.
W
Wrocławianka
w końcu się doczekali zerowali na klientach apteki i pacjentach szpitala
G
Gość
Poza tym wezwania takich pseudofirm mozna ignorowac i poczekac az sprawa trafi do sadu (zreszta najczesciej nie trafia, bo ci janusze zeruja na naiwnych)
j
jaroslaw
I bardzo dobrze. Zarządca tego miejsca był wyjątkowym januszem... Szkoda, że takiemu burakowi tylko tyle dowalili.
G
Gość
13 stycznia, 14:08, Adam:

Tylko 50 tys strasznie mało dzieląc to przez 200zł wychodzi nam 250 oszukanych kierowców.Kpina kara powinna wynosić conajmniej 500tys.

Eee .. wzywa się Policje ... jak ma jakieś waty i tyle. Pierwsze czego brakuje to P z tabliczką "Płatny". Drugie wymiary miejsc do parkowania .. dobre 1m ich parkingu jest już nie na ich gruncie.

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie