Sposób na bałagan ze śmieciami? Kodeks dobrych praktyk śmieciowych

Tomasz StyśZaktualizowano 
Ostatnie zamieszanie ze składaniem we Wrocławiu tzw. deklaracji śmieciowych jak w soczewce skupia problemy, które wywołała w Polsce nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, potocznie nazywanej ustawą „śmieciową”. Tomasz Styś, ekspert Instytutu Sobieskiego specjalnie dla nas analizuje skutki wejścia w życie ustawy śmieciowej i proponuje rozwiązanie - kodeks dobrych praktyk śmieciowych.

Przypomnijmy, bo rzecz działa się dobrych kilka dni temu. Przez wiele tygodni pomiędzy wrocławskim magistratem a zarządcami nieruchomości i przedstawicielami spółdzielni mieszkaniowych toczył się spór, kto jest odpowiedzialny za terminowe dostarczenie deklaracji. Zarządcy i przedstawiciele spółdzielni wskazywali na właścicieli nieruchomości. Urząd miejski miał w tej sprawie zdanie odmienne. Obydwie strony powoływały się na posiadane przez siebie ekspertyzy prawne, które wskazywały, że zarówno jedni, jak i drudzy mają rację. Zapadł więc salomonowy wyrok: wrocławianie mogą składać deklaracje do 15 lipca, a jak zrobią to później to… to też się nic nie stanie. Zaś w przypadku, gdy któraś ze spółdzielni lub jakiś zarządca deklaracje mieszkańców zebrał sam może je złożyć w imieniu mieszkańców.

We Wrocławiu i tak jesteśmy w dobrej sytuacji. Kłócimy się już w sumie o detale i system prędzej, czy później zacznie funkcjonować. Co jednak mają powiedzieć mieszkańcy Jeleniej Góry, w której ze względu na wadliwą kalkulację kosztów nie udało się skutecznie rozstrzygnąć przetargu na odbiór odpadów komunalnych. Albo Lewina Kłodzkiego, w którym przetarg ogłoszono w połowie czerwca. Czyli na dwa tygodnie przed wejściem w życie nowego systemu!

Podobne przykłady można by mnożyć. Ważniejsze jednak wydaje się podsumowanie tego, co już wiemy i próba wyciągnięcia wniosków na przyszłość. Do nowego sposobu gospodarowania odpadami musimy się po prostu przyzwyczaić. Nie wydaje się bowiem możliwe, że w dającej się przewidzieć perspektywie większość parlamentarna wprowadzi do ustawy śmieciowej jakiekolwiek poważniejsze zmiany. Powrót do poprzedniego sposobu odbioru śmieci także nie jest możliwy. Teraz więc przed władzami samorządowymi stoi wyzwanie uczynienia systemu tańszym i przyjaźniejszym dla mieszkańców w ramach obowiązujących przepisów. Na Dolnym Śląsku zostało zastosowanych wiele ciekawych rozwiązań organizacyjnych z tym związanych. Mogłyby one, po praktycznej weryfikacji, stać się elementami swoistego „kodeksu dobrych praktyk śmieciowych” dla wszystkich zainteresowanych.

W lutym tego roku na łamach „Gazety Wrocławskiej” („Nasze drogie śmieci”, 23.02.2013 r.) wskazywałem, że poważną składową płaconej przez nas stawki opłaty za odbiór odpadów są koszty transportu i stawki za składowanie w wyznaczonych regionalnych instalacjach przetwarzania odpadów komunalnych. Wtedy wspominałem o tym w kontekście przerzucania się odpowiedzialnością pomiędzy urzędami: miejskim i marszałkowski za radykalną podwyżkę cen wywozu śmieci we Wrocławiu, która miała miejsce z początkiem 2013 roku. Życie dopisało to tego tekstu swoją własną pointę. Oto w zeszłym tygodniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nałożył karę finansową za „wykorzystanie swojej pozycji monopolisty na lokalnym” i „bezpodstawne podnoszenie cen” na jedną z dolnośląskich firm zajmujących się m.in. składowaniem odpadów komunalnych.

Oznacza to, że wszystkie przetargi w regionie obejmującym byłe województwo wrocławskie rozpisywane były w warunkach monopolu ze wszystkimi tego konsekwencjami finansowym. Wydaje się więc konieczne ponowne przeanalizowanie przeprowadzonej w Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami delimitacji regionów gospodarki odpadami. Od tego dokumentu zależy bowiem, na które ze składowisk trafiają odpady komunalne.

Gminy rozpisując przetargi na odbiór (zagospodarowanie) odpadów komunalnych działały pod presją terminów określonych w ustawie śmieciowej. Można więc było odnieść wrażenie, że podstawowym celem, do którego realizacji dążono, był sam fakt skutecznego wyłonienia zwycięzcy postępowania, tak by w dniu wejścia w życie nowego systemu gospodarowania odpadami w ogóle mieć jakiegokolwiek wykonawcę. Przypuszczać należy, że niewielu urzędników zaprzątało sobie głowę porównywaniem dopuszczanych prawnie opcji organizacyjnych. To w pełni zrozumiałe. Jednakże za 2 – 3 lata (na taki czas rozpisywane były w większości przetargi) trudniej będzie uzasadnić ten urzędniczy minimalizm.

Ustawa śmieciowa w gminie liczącej powyżej 10 tysięcy mieszkańców dopuszcza możliwość podziału jej terytorium na sektory, a w konsekwencji – przeprowadzenia przetargu w każdym z nich, nie zaś jednego dla całego samorządu gminnego. Założyć należy, że organizacja kilku postępowań przetargowych mogłaby zwiększyć konkurencję pomiędzy przedsiębiorcami odbierającymi odpady, a dzięki temu na obniżenie cen oferowanych przez nich usług.
Drugą kwestią jest selektywna zbiórka odpadów. W miastach takich, jak Wrocław, w których dominuje zabudowa wielorodzinna segregowanie śmieci to fikcja. Spróbujmy sobie wyobrazić ich dzielenie na poszczególne frakcje w mieszkaniu, w którym żyją rodzice z dziećmi. Gdzie to wszystko trzymać? Wydaje się, że pomysłem wartym rozważenia jest przeprowadzanie przez gminy osobnych przetargów na organizację i utrzymanie punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Żeby system był skuteczny powinien być przyjazny, łatwy i dostosowany do potrzeb mieszkańców. Inna jest bowiem specyfika życia na blokowisku, inna na osiedlu deweloperskim, a jeszcze inna – w komunalnej kamienicy w centrum miasta.

Konsekwencją przyjęcia takiego rozwiązania powinno być organizacyjne rozdzielenie zbiórki i odbioru odpadów. W takim przypadku, instytucją odpowiedzialną za dostarczenie właścicielom nieruchomości odpowiednich pojemników na śmieci byłaby gmina, zaś przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów byłby faktycznie przetargiem na transport odpadów na składowisko z wliczonymi kosztami składowania.

Najważniejszy jest jednak bieżący monitoring kosztów funkcjonowania systemu w każdej z gmin. Za chwilę dysponować będziemy bowiem „twardymi” danymi dotyczącymi wysokości wydatków na jego różne elementy. Wtedy możliwe stanie się przeprowadzenie analiz porównawczych poszczególnych parametrów systemu. Ale, żeby „złapać” właściwą perspektywę i dostrzec rysujące się trendy, należy rozpocząć już. Obawiam się, że bez podjęcia takich działań za kilka lat może być tylko drożej.


Od redakcji:

W sobotnio-niedzielnym wydaniu „Gazety Wrocławskiej” ukazał się omyłkowo artykuł, o którym Pan Tomasz Styś wspomina wyżej, a który opublikowany został na naszych łamach w lutym tego roku, przed wejściem ustawy w życie. Za zaistniałą sytuację przepraszam Autora, jak również Czytelników.

Katarzyna Kaczorowska

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
oskar

Ustawa śmieciowa- kolejny bubel prawny prowadzący do bałaganu, skłócenia społeczeństwa, stwarzający eldorado dla kombinatorów i cwaniackich pseudo firm śmieciowych. Zamiast tej chorej ustawy trzeba było postawić na stworzenie sieci nowoczesnych sortowni śmieci a jako siłę pomocniczą w segregacji zatrudnić bezrobotnych.

A
A.....

Autor tego tekstu troszkę nielogicznie do tego podchdzi. Wysuwa wnioski na podstawie hipotez zakładając pewien model do obliczeń. Zazwyczaj teoretyczne podejście do tego nijak sie ma do praktyki. Zamiast mącić w głowach niech odpowiada na proste pytania mieszkańców. np. od 1 lipca nie ma rachunków za śmieci(płaci się stawkę z deklaracji), jeśli Gmina przejęła nieruchomości niezamieszkałe - to nie ma Vatu. Koszt jest wartością brutto. segregacj to wałśnie działanie u źródła( np. system EKO-Ab lub odpowiednie pojemniki). Drogi Autorze. Troszkę pokory..

T
Tomasz Styś

Szanowni Państwo, serdecznie dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze. Poza czystym hejtem, obiecuję odnieść się do nich na swoim blogu ASAP. Jestem wdzięczny za wszelkie opinie. Dobrego wieczoru i pozdrawiam!

d
dociekliwy

W końcu jakiś sensowny text a nie udawanie, że nie ma problemu, albo histeria z drugiej strony. Od segregowania śmieci ucieczki nie ma, rzeczywiście tu potrzebne jest oswojenie z tematem, doświadczenie wynikające z praktyki i samoświadomość. Tylko kto napisze taki kodeks? Może powinien to zrobić Pan Styś?
I nie rozumiem wpisującego się pod nickiem "frustracja" - że elaborat? Że za długi na internet? Same wypadki, awarie i trupy mają być? Wypadałoby podnieść polskie statystyki i przeczytać raz na jakiś czas text o minimum trzech stronach w internecie, statystycy z Biblioteki Narodowej ucieszą się, że nie sami analfabeci funkcjonalni chodzą po ulicach:)

a
aviator

"Spróbujmy sobie wyobrazić ich dzielenie na poszczególne frakcje w mieszkaniu, w którym żyją rodzice z dziećmi. Gdzie to wszystko trzymać?". Ja jakoś sobie wyobrażam, dzieci również można, a nawet powinno się uczyć segregacji od najmłodszych lat. Trzymać w tym samym miejscu w którym trzemałoby się niesegregowane.

j
jv

A zajmie sie ktos smieciami firm? Jedna nieruchomosc, 5 firm, dotad 5 umow na wywoz... z jednej nieruchomosci (1 nr dzialki 1 nr budynku, bez podzialu na lokale) moze byc zlozona 1 deklaracja... no to kto ma ja zlozyc.... niby wlasciciel ale jak ma pozniej odzysksc koszty, co z vatem?

a
abc

Nie toczył się spór o to, kto jest odpowiedzialny za terminowe dostarczenie deklaracji. Spór toczył się o to, kto deklaracje ma złożyć. I nie zapadł salomonowy wyrok, deklaracje złożyli mieszkańcy; zarządcy i spółdzielnie wyręczyły tylko pocztę w ich dostarczeniu. Ciekaw też jestem czym różni się blokowisko od osiedla deweloperskiego.

f
frustracja

Po co takie elaboraty pisać na łamach serwisu nternetowo - informacyjnego? p[rzeciez tego nikt nie przeczyta.

w
wroclawianka

Jakmam zaplacic za smieci skoro nie mam faktury, rachunku ani nr konta i do kiedy uiszcic oplate. Administracja przyslala mi zestawienie, ze za smieci nie pobieraja juz oplat.Jestem starsza osoba i nie ma mi kto wytlumaczyc o co chodzi z tymi smieciami.

g
gg

socjalizm bohatersko rozwiązuje problemy,które sobie sam stworzył :)

g
gg

socjalizm bohatersko rozwiązuje problemy,które sobie sam stworzył :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3