Spektaklem „Po próbie/Persona” zakończył się VIII Międzynarodowy Festiwal Teatralny Dialog-Wrocław

Małgorzata Matuszewska
Spektakl "Francuzi" nie zawiódł widzów Marcin Oliva Soto
Ivo van Hove i jego holenderski zespół różnorodnymi stylistycznie spektaklami „Szepty i krzyki” oraz „Po próbie/Persona” otworzyli i zamknęli festiwal. Osiem festiwalowych dni wypełniły spektakle, dyskusje i filmowe projekcje. Każde przedstawienie pokazywało swoisty „Świat bez Boga”, który – o ironio – zorganizowaliśmy sobie sami.

Najbardziej oczekiwane i oblegane wydarzenie „Dialogu” – spektakl Krzysztofa Warlikowskiego i warszawskiego Teatru Nowego nie zawiódł. Monumentalna powieść „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta stała się tylko pretekstem do egzystencjalnych rozważań, ze wspaniałymi kreacjami aktorskimi, m.in. Magdaleny Cielec-kiej, Mai Ostaszewskiej i Jacka Poniedziałka. Ivo van Hove zaprosił na poruszające, wielkie studium umierania w „Szeptach i krzykach” oraz kameralną, podwójną (bo opartą na dwóch historiach Ingmara Bergmana) opowieść o sztuce w życiu artysty i człowieka. Węgier Árpád Schilling z teatrem Krétakör w spektaklu „Loser” pokazali bezradność człowieka wobec wielkiej polityki, rządzącej się wszystkim, ale na pewno nie boskimi prawami. Świetny był spektakl niemieckiego zespołu Münchner Kammerspiele w reż. Susanne Kennedy „Warum. Dlaczego pan R. wpada w szał?”. Kennedy opowiedziała o życiu pełnym nienawiści w małym, mieszczańskim piekle. Obok teatru Krzysztofa Warlikowskiego, świetnie zaprezentowały się inne polskie zespoły. Wrocławski Teatr Polski pokazał „Wycinkę Holzfällen” Krystiana Lupy, a poznański Teatr Nowy i Radosław Rychcik oryginalne „Dziady”.

Współcześni wędrowcy

Wszyscy jesteśmy wędrowcami, na tej tradycji została zbudowana Europa. Festiwal skierował widzów od problemu uchodźców do refleksji nad wędrowaniem. Podczas debaty „Wszyscy jesteśmy wędrowcami” Jarosław Mikołajewski opowiadał o Lampedusie, włoskiej wyspie, zamieszkiwanej przez 6 tys. osób, na którą w ostatnich latach przybyło między 600 a 800 tys. uchodźców. – Tam wystąpiła oczywista reakcja: uformowanie się społeczeństwa do współistnienia. A my powinniśmy przemyśleć model człowieczeństwa – mówił Mikołajewski. – Są takimi samymi ludźmi, jak my – zwrócił uwagę Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. – Może mają inny kolor skóry, ale jeśli komuś to przeszkadza, to nie ma o czym z nim rozmawiać – dodał. Prowokacyjne hasło festiwalu zostało wypełnione ważnymi treściami. Niewątpliwie wynika z nich jedno: to my stworzyliśmy świat, w którym nie potrafimy ani poradzić sobie sami, ani wzajemnie pomagać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie