Sparta zna już rywala w półfinale PGE Ekstraligi. Pełne skupienie na Unii Leszno

Dawid Foltyniewicz
Paweł Relikowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jeszcze przed niedzielnym meczem Fogo Unii z Motorem Lublin pewne jest, że w półfinale PGE Ekstraligi rywalem Betardu Sparty Wrocław będą leszczynianie. Gleb Czugunow przestrzega przed ferowaniem wyroków i zaznacza, że w fazie play-off może wszystko jest możliwe.

Piątkowy mecz Betardu Sparty Wrocław z Marwis.pl Falubazem Zielona Góra zakończył się zgodnie z przewidywaniami. Gospodarze wygrali 53:37, co było dla nich 11. zwycięstwem ligowym z rzędu. Tym samym żużlowcy WTS-u wyrównali klubowy rekord z 1998 roku. Należy jednak zaznaczyć, że dolnośląski zespół występował wówczas w II lidze.

Wspomniane spotkanie rozpoczęło się z dwugodzinnym opóźnieniem z powodu opadów deszczu, które nawiedziły Wrocław. Na wymagającym torze znakomicie radził sobie Daniel Bewley, który zdaniem kibiców zasłużył na tytuł „Rajdera Meczu”. Słabszy występ zanotował Tai Woffinden, ale Betard Sparta nie po raz pierwszy w tym sezonie pokazała, że jej moc tkwi w kolektywie. – Czuć siłę w naszej drużynie na każdej linii. Daniel spisuje się świetnie, Gleb i juniorzy też dorzucają swoje punkty. Ja sam byłem ciekawy swojego występu i na szczęście wyszło dobrze. Mimo tego, że Tai nie jest do końca zadowolony ze swojej dyspozycji, to jednak wynik bardzo nas cieszy. Na pewno czujemy się dobrze i jesteśmy gotowi na play-off – powiedział Maciej Janowski.

W półfinale WTS-owi przyjdzie zmierzyć się z Fogo Unią Leszno. W czterech poprzednich sezonach to właśnie drużyna z Wielkopolski cieszyła się z mistrzostwa Polski. W tym roku podopieczni Piotra Barona zajęli jednak czwarte miejsce po fazie zasadniczej. Brak silnych juniorów wyraźnie wpłynął na wyniki osiągane przez „Byki” i w walce o finał faworytem będą wrocławianie. Przed hurraoptymizmem przestrzega jednak Gleb Czugunow. – Wszyscy wiedzą, że w pierwszej czwórce nie ma tak naprawdę podziału na mocniejszych i słabszych. W play-off wszystko może się zdarzyć i gra zacznie się od nowa. Pewność siebie na pewno jest, tylko musimy nadal być bardzo skoncentrowani. Już przed sezonem mówiłem, że na papierze mamy ogromne szanse na mistrzostwo i teraz to potwierdziliśmy. Teraz musimy potwierdzić to raz jeszcze w play-off – wyjaśnił 21-latek.

W drugiej parze półfinałowej zmierzą się Moje Bermudy Stal Gorzów i Motor Lublin. Jeszcze kilka tygodni temu znacznie większe szanse dawano by temu pierwszemu zespołowi. Sęk w tym, że Stanisław Chomski w swojej drużynie ma istny szpital. W piątek, gdy ekipa z województwa lubuskiego przegrała na wyjeździe z eWinner Apatorem Toruń 40:50, szkoleniowiec nie mógł skorzystać z usług Martina Vaculíka i Szymona Woźniaka. Do składu po dłuższej przerwie wrócił natomiast junior Wiktor Jasiński. Motor z takimi problemami się nie mierzy, ale trzeba pamiętać, że w fazie play-off jedno zdarzenie może mieć wpływ na układ sił.

Do końca o utrzymanie
Porażka z Betardem Spartą sprawiła, że Marwis.pl Falubaz do ostatniego meczu fazy zasadniczej PGE Ekstraligi będzie musiał drżeć o swoje utrzymanie. Żużlowcy z Myszką Miki na plastronie mają świadomość, że ich los zależy od Eltrox Włókniarza Częstochowa.

Przed 13. kolejką zielonogórzanie mieli zaledwie punkt przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej ZOOleszcz DPV Logistic GKM-em. W przypadku wygranej grudziądzan, to oni – kosztem Marwis.pl Falubazu – utrzymają się w PGE Ekstralidze. Niedzielne spotkanie „Lwów” z ekipą z województwa kujawsko-pomorskiego ma zatem ogromne znaczenie.

– Od trzech tygodni mam nieprzespane noce. Gdyby mecz ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u z Eltrox Włókniarzem odbył się wcześniej, wszystko byłoby rozstrzygnięte. Aktualnie czekanie na ostateczny wynik jest mocno stresujące. Byłem realistą przed spotkaniem, przyjechaliśmy powalczyć i nie oddaliśmy meczu bez walki. Niemniej, przeciwnik był mocniejszy. Zawodnicy jeżdżą, nie ja. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, jednakże równie ważne jest widowisko dla kibiców. Udało się odjechać ciekawe zawody – stwierdził Piotr Żyto, trener zespołu z Zielonej Góry.

Pierwsze półfinały PGE Ekstraligi zaplanowano na 5 września. Dzień wcześniej – na tym samym etapie sezonu – dojdzie do rywalizacji w eWinner 1. Lidze. ROW Rybnik powalczy z Arged Malesą Ostrów, a Zdunek Wybrzeże Gdańsk z Cellfastem Wilkami Krosno.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TaB
A może byście napisali coś o startującym jutro Wrocław Handball Cup?
Dodaj ogłoszenie