Śmiertelny wypadek pieszego na Pilczycach. Jaka była przyczyna?

Jerzy Wójcik
Jerzy Wójcik
Wciąż ustalane są dokładne okoliczności wypadku, do którego doszło tydzień temu na ulicy Pilczyckiej. Mężczyzna w wieku 89 lat zginął tam na przejściu dla pieszych. Został potrącony przez samochód jadący od centrum miasta.

Do wypadku doszło 5 sierpnia po południu na ulicy Pilczyckiej, przy skrzyżowaniu z Hutniczą. Wiadomo, że ofiara śmiertelna to 89-letni mężczyzna, który miał problemy z poruszaniem i korzystał z tzw. balkonika. Czy to właśnie balkonik spowodował, że mężczyzna nie był w stanie zatrzymać się na krawędzi chodnika (tutaj ma on spadek w kierunku jezdni) i został pociągnięty na przejście dla pieszych, wprost pod nadjeżdżający samochód.

Przypomnijmy, że 39-letni kierowca był trzeźwy, a wrocławscy policjanci ustalili, że nie przekroczył on dozwolonej prędkości. Sprawę wyjaśnia już biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Najprawdopodobniej trafi ona do sądu i to tam ostatecznie zapadnie decyzja o tym, kto zostanie uznany sprawcą tego zdarzenia.

Szykuje się rozpad koalicji?

Wideo

Komentarze 60

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 sierpnia, 14:54, MonX:

Czy kierowca nazywa się Najsztub, Dutkiewicz, Wujec albo Cimoszewicz? Jeśli tak, to na pewno sprawca nieoczekiwanie wtargnął na pasy. Balkonik na pewno miał hipernapęd. Szalom, pozdrowienia dla kasty lepszych ludzi.

14 sierpnia, 17:45, Gość:

Kierowca miał gorszy wzrok niz dziadek i go nie zauważył

To mógł chociaż znak zobaczyć

G
Gość
14 sierpnia, 14:54, MonX:

Czy kierowca nazywa się Najsztub, Dutkiewicz, Wujec albo Cimoszewicz? Jeśli tak, to na pewno sprawca nieoczekiwanie wtargnął na pasy. Balkonik na pewno miał hipernapęd. Szalom, pozdrowienia dla kasty lepszych ludzi.

Kierowca miał gorszy wzrok niz dziadek i go nie zauważył

M
MonX

Czy kierowca nazywa się Najsztub, Dutkiewicz, Wujec albo Cimoszewicz? Jeśli tak, to na pewno sprawca nieoczekiwanie wtargnął na pasy. Balkonik na pewno miał hipernapęd. Szalom, pozdrowienia dla kasty lepszych ludzi.

G
Gość

To jakiś znajomy policji że jeszcze nie siedzi?

G
Gość

4000 idiotów okalecza i zabija na zebrach.

A ile tysięcy drobnych potrąceń nie kończy się w szpitalu?

Może nawet 100.000.

A ile milionów razy pieszy zdąży uskoczyć lub się cofnąć?

G
Gość
13 sierpnia, 15:22, Cynik:

Widzę, że autofobowie wyrok już wydali.

Może wina kierowcy, bo nie przepuścił osoby niepełnosprawnej. Może dziadek już przeszedł przez pasy, ale stracił równowagę i poleciał do tyłu na samochód? Może szedł wzdłuż przejścia, zachwiał się i upadł na bok na jezdnię?

Zauważcie, że Skoda stoi w zasadzie na pasach - szybko nie jechała, bo zdążyła się zatrzymać na dystansie kilku metrów.

Widzę, że autofobowie wyrok już wydali.

-------------

A co ma nielubienie aut do oceny idioty?

Może wina kierowcy, bo nie przepuścił osoby niepełnosprawnej.

-----------

A co to na pasy należy wpuszczać tylko osoby niepełnosprawne?

Może dziadek już przeszedł przez pasy,

------

A stojący kierowca zaraz po jego przejściu rozpędził sie do 50 km/h

ale stracił równowagę

--------------

Stracił równowagę z balkonikiem?

i poleciał do tyłu na samochód?

--------

Skrzydła se przypiął?

Może szedł wzdłuż przejścia,

-------

i dlatego go nie było widać

zachwiał się i upadł na bok na jezdnię?

--------

Ale kierowca tego nie widział i podał inna wersję policji

Zauważcie, że Skoda stoi w zasadzie na pasach - szybko nie jechała,

-------

Jak sie nie jedzie szybko to sie nie odrzuca pieszego kilkanascie metrów od linii warunkowego zatrzymania przed pasami

Po drugie prędkość uderzenia nie ma wiele wspólnego z prędkością jazdy przed zebra.

Ta prędkość jest pomniejsza o wytracenie jej przez 1-2 s hamowania.

Nie wiem co dla ciebie jest dużą prędkością uderzenia, 30 km/h czy 40 km/h?

Sadzę, że więcej nie było. Sądzę, że zdążył wytracić na hamowaniu około 20 km/h

bo zdążyła się zatrzymać na dystansie kilku metrów.

-----------------

Energia maleje z kwadratem prędkości.

Droga hamowania od uderzenia do zatrzymania jest wielokrotnie krótsza od całej drogi hamowania bo to wynika że wzoru na energie kinetyczną.

Standardowa droga hamowania z 50 km/h to 27 m.

Jeśli uderza się z prędkoscia 30 km/h to droga hamowania wynosi 6 m pomniejszone o utratę energii zderzenia czyli np 4-5 m

Pasy mają 5 metrów a auto 4,5 m długości to auto zatrzymało się prawidłowo po klikumetrach od uderzenia.

Znając miejsce uderzenia np zbita lampę można z prędkości odrzucenia wyliczyć predkosć uderzenia.

Ale po co liczać skoro widoczność dobra i można było zwolnić daleko od zebry widząc niepełnosprawnego?

G
Gość
13 sierpnia, 11:57, Gość:

Już sobie poplotkowaliście, znaleźliście paru kretynów. A teraz powiedzcie kto był winien?

13 sierpnia, 12:09, Gość:

Nie wiesz kto jest winien gdy zabija się pieszego na zebrze?

Auto!!!

13 sierpnia, 12:57, Gość:

czyli nie kto ale co. dogłębnie

13 sierpnia, 13:53, Gość:

Sarkazm trochę nie pasuje do sytuacji gdy kombinują aby zwalić wine na zabitego

Koś tu pisał że hamulce są rożne .

Inny, że nie da się zwalniac na tyle powoli aby nie wjechali w kufer.

To że kierowcy szukają przyczyn nie w sobie a np w infrastrukturze to rzecz oddzielna.

Tu ktoś pytał kto zawinił gdy się zabija wolno idącego pieszego o balkoniku na zebrze.

Ludzie naprawdę nie wiedzą kto jest winny jak się kogoś zabije tam gdzie jest chroniony

Zidiocenie w którym maja udział media poszło tak daleko że trzeba te kwestie tłumaczyć

Media podnoszą drugorzędne kwestie jak np. to czy ktoś był pijany czy nie albo z jaką prędkością jechał

A przecież sedno jest w tym że jak ktoś nie chce przepuścić pieszego i jedzie z prędkością nie uniemożliwiająca zahamowania to gdy pieszy wejdzie na zebrę musi być potrącony,bo taka jest fizyka.

Jeśli się tak postąpi milion razy to trafi się na pieszego który nie zdąży uskoczyć.

Widać ten dziadek słaby był w skokach.

Uważam takie artykuły za szkodliwe, bo sugerują że jest problem z ustaleniem sprawcy

A to trzeba walić z grubej rury, że zabójca jechał z dużą prędkością i zabił pieszego, który nie wyszedł zza zasłony.

Trwają prace nad sprawdzeniem dlaczego to zrobił.

Nie stwierdzono jeszcze czy był naćpany.

Liczba pkt karnych na koncie to 21,a kierowca miał PJ od 2 lat.

Składka OC podniesiona z powodu rozbicia 2 aut.

Kierowca ma założoną niebieską kartę (albo to znany policji gangster).

Jezdnia nie była oblodzona.

Kierowca nie miał zawału.

Zawieziono go na badania psychiatryczne.

Istnieje podejrzenie korupcji, bo policja przeciąga dochodzenie.

13 sierpnia, 15:29, Gość:

Jakiś mnie to nie dziwi, na wrocławskich ulicach nie brakuje takich jak ten kierowca, a komentujący po tym artykule próbują zwalić winę na nieboszczyka. Może jeżdżą podobnie do sprawcy?

13 sierpnia, 16:09, Gość:

Tu nie chodzi o to kto był winien. Stała się tragedia. I ofiarami tej tragedii są zarówno ten, który nie żyje jak i ten, siedział za kierownicą. Czytałem obydwa artykuły, zarówno informację bezpośrednio po zdarzeniu jak i dzisiejszą. Znam to przejście doskonale i chociażby z tego powodu nie mogę wyobrazić sobie co mogło być przyczyną tragedii. Dlatego zamiast kreować się na ekspertów radzę wszystkim, i sobie też, aby raczej pomodlić się za tego pana niż wypisywać bzdury.

Przyczyną tragedii była głupota albo starość.

Wybierz sam

G
Gość
13 sierpnia, 11:57, Gość:

Już sobie poplotkowaliście, znaleźliście paru kretynów. A teraz powiedzcie kto był winien?

13 sierpnia, 12:09, Gość:

Nie wiesz kto jest winien gdy zabija się pieszego na zebrze?

Auto!!!

13 sierpnia, 12:57, Gość:

czyli nie kto ale co. dogłębnie

13 sierpnia, 13:53, Gość:

Sarkazm trochę nie pasuje do sytuacji gdy kombinują aby zwalić wine na zabitego

Koś tu pisał że hamulce są rożne .

Inny, że nie da się zwalniac na tyle powoli aby nie wjechali w kufer.

To że kierowcy szukają przyczyn nie w sobie a np w infrastrukturze to rzecz oddzielna.

Tu ktoś pytał kto zawinił gdy się zabija wolno idącego pieszego o balkoniku na zebrze.

Ludzie naprawdę nie wiedzą kto jest winny jak się kogoś zabije tam gdzie jest chroniony

Zidiocenie w którym maja udział media poszło tak daleko że trzeba te kwestie tłumaczyć

Media podnoszą drugorzędne kwestie jak np. to czy ktoś był pijany czy nie albo z jaką prędkością jechał

A przecież sedno jest w tym że jak ktoś nie chce przepuścić pieszego i jedzie z prędkością nie uniemożliwiająca zahamowania to gdy pieszy wejdzie na zebrę musi być potrącony,bo taka jest fizyka.

Jeśli się tak postąpi milion razy to trafi się na pieszego który nie zdąży uskoczyć.

Widać ten dziadek słaby był w skokach.

Uważam takie artykuły za szkodliwe, bo sugerują że jest problem z ustaleniem sprawcy

A to trzeba walić z grubej rury, że zabójca jechał z dużą prędkością i zabił pieszego, który nie wyszedł zza zasłony.

Trwają prace nad sprawdzeniem dlaczego to zrobił.

Nie stwierdzono jeszcze czy był naćpany.

Liczba pkt karnych na koncie to 21,a kierowca miał PJ od 2 lat.

Składka OC podniesiona z powodu rozbicia 2 aut.

Kierowca ma założoną niebieską kartę (albo to znany policji gangster).

Jezdnia nie była oblodzona.

Kierowca nie miał zawału.

Zawieziono go na badania psychiatryczne.

Istnieje podejrzenie korupcji, bo policja przeciąga dochodzenie.

13 sierpnia, 15:29, Gość:

Jakiś mnie to nie dziwi, na wrocławskich ulicach nie brakuje takich jak ten kierowca, a komentujący po tym artykule próbują zwalić winę na nieboszczyka. Może jeżdżą podobnie do sprawcy?

13 sierpnia, 16:09, Gość:

Tu nie chodzi o to kto był winien. Stała się tragedia. I ofiarami tej tragedii są zarówno ten, który nie żyje jak i ten, siedział za kierownicą. Czytałem obydwa artykuły, zarówno informację bezpośrednio po zdarzeniu jak i dzisiejszą. Znam to przejście doskonale i chociażby z tego powodu nie mogę wyobrazić sobie co mogło być przyczyną tragedii. Dlatego zamiast kreować się na ekspertów radzę wszystkim, i sobie też, aby raczej pomodlić się za tego pana niż wypisywać bzdury.

Alex tylko chodzi o ustalenie winnego.

Chodzi o zadosćuczynienie oraz by nikogo więcej nie zabił.

Znałem jednego co jak zabił sąd mu nie zabrał dożywotnio PJ a zabrał dopiero jak kolejnym razem zabił dwóch za jednym zamachem/

Nie trzeba być ekspertem od wypadków aby wskazać winnego zabicia pieszego na pasach i to na dodatek ledwo sie ruszającego inwalidy.

Jesteś z rodziny zabójcy?

Masz PJ?

Jeździsz tak jak on?

Wypadki nie dzieją się bez przyczyny

Zebry wyznacza się nie po to aby tam zabijać ludzi ale aby kierowca zwolnił.

Ten kierowca najwyraźniej nie zwolnił.

Mało kto we Wrocławiu zwalnia po to by piesi bali się wejść na zebrę.

G
Gość
13 sierpnia, 11:57, Gość:

Już sobie poplotkowaliście, znaleźliście paru kretynów. A teraz powiedzcie kto był winien?

13 sierpnia, 12:09, Gość:

Nie wiesz kto jest winien gdy zabija się pieszego na zebrze?

Auto!!!

13 sierpnia, 12:57, Gość:

czyli nie kto ale co. dogłębnie

13 sierpnia, 13:53, Gość:

Sarkazm trochę nie pasuje do sytuacji gdy kombinują aby zwalić wine na zabitego

Koś tu pisał że hamulce są rożne .

Inny, że nie da się zwalniac na tyle powoli aby nie wjechali w kufer.

To że kierowcy szukają przyczyn nie w sobie a np w infrastrukturze to rzecz oddzielna.

Tu ktoś pytał kto zawinił gdy się zabija wolno idącego pieszego o balkoniku na zebrze.

Ludzie naprawdę nie wiedzą kto jest winny jak się kogoś zabije tam gdzie jest chroniony

Zidiocenie w którym maja udział media poszło tak daleko że trzeba te kwestie tłumaczyć

Media podnoszą drugorzędne kwestie jak np. to czy ktoś był pijany czy nie albo z jaką prędkością jechał

A przecież sedno jest w tym że jak ktoś nie chce przepuścić pieszego i jedzie z prędkością nie uniemożliwiająca zahamowania to gdy pieszy wejdzie na zebrę musi być potrącony,bo taka jest fizyka.

Jeśli się tak postąpi milion razy to trafi się na pieszego który nie zdąży uskoczyć.

Widać ten dziadek słaby był w skokach.

Uważam takie artykuły za szkodliwe, bo sugerują że jest problem z ustaleniem sprawcy

A to trzeba walić z grubej rury, że zabójca jechał z dużą prędkością i zabił pieszego, który nie wyszedł zza zasłony.

Trwają prace nad sprawdzeniem dlaczego to zrobił.

Nie stwierdzono jeszcze czy był naćpany.

Liczba pkt karnych na koncie to 21,a kierowca miał PJ od 2 lat.

Składka OC podniesiona z powodu rozbicia 2 aut.

Kierowca ma założoną niebieską kartę (albo to znany policji gangster).

Jezdnia nie była oblodzona.

Kierowca nie miał zawału.

Zawieziono go na badania psychiatryczne.

Istnieje podejrzenie korupcji, bo policja przeciąga dochodzenie.

13 sierpnia, 15:29, Gość:

Jakiś mnie to nie dziwi, na wrocławskich ulicach nie brakuje takich jak ten kierowca, a komentujący po tym artykule próbują zwalić winę na nieboszczyka. Może jeżdżą podobnie do sprawcy?

Tu nie chodzi o to kto był winien. Stała się tragedia. I ofiarami tej tragedii są zarówno ten, który nie żyje jak i ten, siedział za kierownicą. Czytałem obydwa artykuły, zarówno informację bezpośrednio po zdarzeniu jak i dzisiejszą. Znam to przejście doskonale i chociażby z tego powodu nie mogę wyobrazić sobie co mogło być przyczyną tragedii. Dlatego zamiast kreować się na ekspertów radzę wszystkim, i sobie też, aby raczej pomodlić się za tego pana niż wypisywać bzdury.

G
Gość
13 sierpnia, 11:57, Gość:

Już sobie poplotkowaliście, znaleźliście paru kretynów. A teraz powiedzcie kto był winien?

13 sierpnia, 12:09, Gość:

Nie wiesz kto jest winien gdy zabija się pieszego na zebrze?

Auto!!!

13 sierpnia, 12:57, Gość:

czyli nie kto ale co. dogłębnie

13 sierpnia, 13:53, Gość:

Sarkazm trochę nie pasuje do sytuacji gdy kombinują aby zwalić wine na zabitego

Koś tu pisał że hamulce są rożne .

Inny, że nie da się zwalniac na tyle powoli aby nie wjechali w kufer.

To że kierowcy szukają przyczyn nie w sobie a np w infrastrukturze to rzecz oddzielna.

Tu ktoś pytał kto zawinił gdy się zabija wolno idącego pieszego o balkoniku na zebrze.

Ludzie naprawdę nie wiedzą kto jest winny jak się kogoś zabije tam gdzie jest chroniony

Zidiocenie w którym maja udział media poszło tak daleko że trzeba te kwestie tłumaczyć

Media podnoszą drugorzędne kwestie jak np. to czy ktoś był pijany czy nie albo z jaką prędkością jechał

A przecież sedno jest w tym że jak ktoś nie chce przepuścić pieszego i jedzie z prędkością nie uniemożliwiająca zahamowania to gdy pieszy wejdzie na zebrę musi być potrącony,bo taka jest fizyka.

Jeśli się tak postąpi milion razy to trafi się na pieszego który nie zdąży uskoczyć.

Widać ten dziadek słaby był w skokach.

Uważam takie artykuły za szkodliwe, bo sugerują że jest problem z ustaleniem sprawcy

A to trzeba walić z grubej rury, że zabójca jechał z dużą prędkością i zabił pieszego, który nie wyszedł zza zasłony.

Trwają prace nad sprawdzeniem dlaczego to zrobił.

Nie stwierdzono jeszcze czy był naćpany.

Liczba pkt karnych na koncie to 21,a kierowca miał PJ od 2 lat.

Składka OC podniesiona z powodu rozbicia 2 aut.

Kierowca ma założoną niebieską kartę (albo to znany policji gangster).

Jezdnia nie była oblodzona.

Kierowca nie miał zawału.

Zawieziono go na badania psychiatryczne.

Istnieje podejrzenie korupcji, bo policja przeciąga dochodzenie.

Jakiś mnie to nie dziwi, na wrocławskich ulicach nie brakuje takich jak ten kierowca, a komentujący po tym artykule próbują zwalić winę na nieboszczyka. Może jeżdżą podobnie do sprawcy?

C
Cynik

Widzę, że autofobowie wyrok już wydali.

Może wina kierowcy, bo nie przepuścił osoby niepełnosprawnej. Może dziadek już przeszedł przez pasy, ale stracił równowagę i poleciał do tyłu na samochód? Może szedł wzdłuż przejścia, zachwiał się i upadł na bok na jezdnię?

Zauważcie, że Skoda stoi w zasadzie na pasach - szybko nie jechała, bo zdążyła się zatrzymać na dystansie kilku metrów.

C
Cynik
13 sierpnia, 11:44, Gość:

Zatrzymanie się przed przejściem często kończy się wjechaniem kolejnego samochodu w tył tego zatrzymującego się. Dlatego nigdy nie zatrzymuję się przed przejściem, jeśli blisko za mną jedzie drugi samochód.

13 sierpnia, 11:59, Xynat:

Pierdzo.lisz! Zawsze zwalniam przed przejściem i nikt mi jeszcze w kufer nie wjechał. Jeśli odpowiednio wcześniej zaczniesz zwalniać to często pieszy zdąży przejść zanim się całkiem zatrzymasz a ci z tyłu mają sporo czasu aby także zwolnić. Rozumiem, że gotów jesteś rozjechać pieszego aby tylko inny pojazd nawet nie zarysował twojego blacho-cacuszka. Czy tak?

13 sierpnia, 15:01, Gość:

Tak.

13 sierpnia, 15:13, Igma:

Jeżeli Tak, to będziesz miał przodek porysowany i pogięty.

Uderzenie od tyłu, nawet przy małej prędkości, może skończyć się poważnym urazem kręgosłupa. Lepiej już uderzyć w coś przodem, niż dostać strzał od tyłu.

I
Igma
13 sierpnia, 11:44, Gość:

Zatrzymanie się przed przejściem często kończy się wjechaniem kolejnego samochodu w tył tego zatrzymującego się. Dlatego nigdy nie zatrzymuję się przed przejściem, jeśli blisko za mną jedzie drugi samochód.

13 sierpnia, 11:59, Xynat:

Pierdzo.lisz! Zawsze zwalniam przed przejściem i nikt mi jeszcze w kufer nie wjechał. Jeśli odpowiednio wcześniej zaczniesz zwalniać to często pieszy zdąży przejść zanim się całkiem zatrzymasz a ci z tyłu mają sporo czasu aby także zwolnić. Rozumiem, że gotów jesteś rozjechać pieszego aby tylko inny pojazd nawet nie zarysował twojego blacho-cacuszka. Czy tak?

13 sierpnia, 15:01, Gość:

Tak.

Jeżeli Tak, to będziesz miał przodek porysowany i pogięty.

G
Gość
13 sierpnia, 11:44, Gość:

Zatrzymanie się przed przejściem często kończy się wjechaniem kolejnego samochodu w tył tego zatrzymującego się. Dlatego nigdy nie zatrzymuję się przed przejściem, jeśli blisko za mną jedzie drugi samochód.

13 sierpnia, 11:59, Xynat:

Pierdzo.lisz! Zawsze zwalniam przed przejściem i nikt mi jeszcze w kufer nie wjechał. Jeśli odpowiednio wcześniej zaczniesz zwalniać to często pieszy zdąży przejść zanim się całkiem zatrzymasz a ci z tyłu mają sporo czasu aby także zwolnić. Rozumiem, że gotów jesteś rozjechać pieszego aby tylko inny pojazd nawet nie zarysował twojego blacho-cacuszka. Czy tak?

Tak.

G
Gość
13 sierpnia, 13:28, Gość:

13 sierpnia, 12:23, Xynat:

Nie wyjaśniłeś. Nie potrzeba policjantów jeśli kierowcy/piesi zaczną myśleć. Uzależniasz bezpieczeństwo od policjantów. A dlaczego nie od kierowców? Stop znaczy stop a nie stop jeśli jest gliniarz

---------------------

Nie stop bo stoi gliniarz tylko stop bo można dost sc mandat choć raz na rok

Czy tak trudno zrozumieć co piszę?

Jeśli ktoś jeździ po 10 tys skrzyżowań codziennie przez 10 lat czyli przez prawie 4000 dni i mija dziennie w zależności od kieirowcy średnio setki skrzyżowań powiedzmy 500 to daje mu to 2 mln skrzyzowoń czyli 8 mln zer.

Jesli w ciągu tylko 10 lat nie widział na żadnym z tych 500 skrzyzowołń przez 2 mln razy ani jednego polcijanta to zakładea że w wieksoć dni na żadnym skrzyżowoaniu nie ma policjanta

I nie ma znaczenia że umknęło mu ze kilkadziesiąt razy gdzieś była akcja pieszego patrolu.Statystyki akcji publikowane na stronach policji oraz filmy z ich programów telewizyjnych czy YT mówią że jak takie akcje raz lub kilka razy w roku robią, to jest to w zasadzie tylko Warszawa.Popularne jest dawanie cytryny kierowcom co złamali przepisy w dniu akcji z cytryną i tu chyba większość miast choć jedna taką zawstydzająca akcje robiły.

Jeśli zlikwidujesz sądy i piony kryminalne przestana pracować to ludzie zaczną gwałcić i rabować bo poczują sie bezkarni.

Zatem nie odwołuj sie do poczucia odpowiedzialności kierowców.

Tą odpowiedzialność ma część kierowców, ale zabija ta reszta.

13 sierpnia, 13:39, Xynat:

A nie wystarczyło by aby kierowcy sami zaczęli używać tego co im bozia dała pomiędzy uszami? Kierowca staranował pieszego a według ciebie winny policjant. Tak ja w powiedzeniu: kowal zawinił a cygana powiesili. Skoro ja mogę się zatrzymywać przed pasami gdy widzę pieszego to inni chyba także mogą? Czy nie mogą?

Biedny ten ś.p. pan, że musi z zaświatów czytać takie brednie. Byłoby lepiej gdybyście zamiast oskarżać kogokolwiek sami wzięli się za przestrzeganie przepisów.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3