Śmiertelny wypadek na pętli przy ul. Mickiewicza we Wrocławiu. Mężczyzna potrącony przez dwa autobusy? Policja szuka świadków!

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Pętla MPK na Sępolnie. Tutaj w poniedziałek wieczorem doszło do tragicznego wypadku. Po mężczyźnie miały przejechać dwa autobusy. Trzeba przyznać, że to miejsce jest słabo oświetlone Jarosław Jakubczak
Policja szuka świadków śmiertelnego wypadku, do którego doszło w ostatni poniedziałek po godzinie 18.00 na pętli autobusowej na wrocławskim Sępolnie przy ul. Mickiewicza. - W zdarzeniu brał udział autobus MPK. Okoliczności zdarzenia są niejasne, dlatego szukamy świadków – mówi nam rzecznik wrocławskiej policji Łukasz Dutkowiak.

AKTUALIZACJA, wtorek godz. 17.40
Wrocławskie MPK niemal dobę po tragicznym wypadku wydało oficjalny komunikat w tej sprawie. Przewoźnik potwierdza, że w poniedziałek po godzinie 18:00 na pętli Sępolno, doszło do wypadku drogowego z udziałem pojazdów MPK. Przedstawia on następujący przebieg tego zdarzenia: - Autobus linii 115 potrącił będącego pod wpływem alkoholu mężczyznę, który znajdował się w tym czasie na jezdni. Półtorej minuty później tę samą osobę potrącił autobus linii 715. Mężczyzna został przetransportowany przez karetkę do szpitala. Pomimo udzielonej pomocy, w dniu dzisiejszym zmarł - czytamy w komunikacie podpisanym przez prezesa MPK. Dodaje on, że kierowcy to pracownicy w wieku 55 i 35 lat. Ze stażem w spółce odpowiednio 11- i 5-letnim. Spółka współpracuje z organami wyjaśniającymi to zdarzenie a zapis monitoringu został zabezpieczony i przekazany policji. Policja na tym etapie nie potwierdza informacji o tym, jakoby zmarły mężczyzna miał być pijany. Będzie to wiadomo po sekcji zwłok.

Do wypadku dojść miało około godziny 18.18. Policja informuje, że poszkodowanym był mężczyzna, który zmarł po przewiezieniu do szpitala. Żadnych innych okoliczności tej tragedii mundurowi nie podają.

Śmiertelny wypadek na pętli MPK we Wrocławiu. Czy ktoś był świadkiem?
Poszukiwane są osoby, które były świadkami zdarzenia lub osoby „mogące mieć wiedzę na temat jego okoliczności.” W szczególności podróżujące 1 lutego w godzinach 18:00 – 18:30 autobusami linii 715 i 145.

Kontaktować się można z Komisariatem Policji Wrocław Śródmieście:

  • Dyżurny Komisariatu Policji Wrocław - Śródmieście tel. +48 47 871 43 58
  • Pomocnik Dyżurnego Komisariatu Policji Wrocław - Śródmieście tel. +48 47 871 32 90
  • Naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komisariatu Policji Wrocław - Śródmieście tel. +48 47 871 38 53

.

Majówka pijanych kierowców

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Toudi W11
3 lutego, 11:25, Gość:

Zakazać grubasowi komentowania i siania dezinformacji

Proszę tak nie mówić do mojego księciunia .

G
Gość
2 lutego, 18:45, Gość:

Brak monitoringu na pętli ?

2 lutego, 19:04, Łukasz Kaczmarek:

Jak byś czytal ze zrozumieniem to byś przeczytał o dwóch autobusach i ze sprawa jest niejasna i dlatego szukają dodatkowych świadków . Monitoring jest w każdym autobusie i już został na pewno ściągnięty .

Gdybyś zrozumiał tekst pisany to wiedziałbyś ze autor miał namyśli monitoring pętli

D
Detektyw
3 lutego, 09:57, MonikaSkowrońska:

Jeśli ktoś zna rodzinę pieszego, to proszę o kontakt na e-mail: monika0302wr@popk.pl

3 lutego, 11:32, kuzyn:

Ja znam, ile wyrwiemy od MPKa z odszkodowanka? To rodzina. Ile mi odpalisz za kontakt i zachęcenie rodziny do skorzystania z waszych usług?

Vuja zdziałacie gamonie . Sprawa powoli się klaruje . Wina na 99% poszkodowanego . Monitoring jest , alkohol i nieszczęśliwy wypadek .

G
Gość
3 lutego, 11:25, Gość:

Zakazać grubasowi komentowania i siania dezinformacji

Znam Krzyśka i jestem świadomy jego wad ale nie obrażaj człowieka.

M
Mila

Wydaje mi się, że gdyby byli świadkowie tego pierwszego potrącenia, to nie dopuściliby do drugiego? Mam nadzieję, że się nie mylę, bo już ze zgrozą wizualizuję, jak kogoś potrąca autobus, a ktoś inny siedzi i patrzy. Ewentualnie nagrywa.

k
kuzyn
3 lutego, 09:57, MonikaSkowrońska:

Jeśli ktoś zna rodzinę pieszego, to proszę o kontakt na e-mail: monika0302wr@popk.pl

Ja znam, ile wyrwiemy od MPKa z odszkodowanka? To rodzina. Ile mi odpalisz za kontakt i zachęcenie rodziny do skorzystania z waszych usług?

G
Gość

Zakazać grubasowi komentowania i siania dezinformacji

G
Gość
2 lutego, 17:07, muchaMPKa:

Prosta sprawa, przeglądnąć monitoring każdego autobusu co miał tam kurs i się znajdzie winny kierowca

2 lutego, 18:40, Gość:

winny czego ? gość był pijany, przechodził w niedozwolonym miejscu w ogóle nie patrząc czy coś nie nadjeżdża. wszedł prosto pod jadący prawidłowo autobus. mało tego, po chwili zrobił to samo drugi raz. mocny kandydat do nagrody Darwina.

2 lutego, 19:11, Gość:

Pijany był?

Nie pomyliłeś fantazji MPK z policyjnym komunikatem?

Trzeba byc pijanym aby przy małej prędkości na pętli nie zauważyć człowieka na jezdni i po nim przejechać

2 lutego, 19:24, Synek:

Nigdy smarku nie prowadziłeś autobusu więc się nie wypowiadaj co widać a czego nie z kabiny kierowcy . Po drugie człowiek był pod wpływem alkoholu a to świadczy na jego niekorzyść .

2 lutego, 20:30, Gość:

przecież wyraźnie policja nie potwierdza ze był pod wpływem alkoholu.

A gdyby był to dlaczego miałoby to świadczyć na jego niekorzyść?

Do tego jest MPK aby nie jeździć po alkoholu swoim autem tylko aby jechać autobusem.

Natomiast to wpierasz ze to normalne jak sie na wolnej drodze przejeżdża człowieka lezącego na jezdni?

Masz coś z głową czy jechałeś jednym z autobusów?

Nawet policja nie może w to uwierzyć.

Mogło być inaczej że gość wysiadał z autobusy i drugi autobusik go docisnął do poprzedrzeźnia po czym kierowca uciekł.

Trudno powiem przejechać czlowiek i nie zobaczyć ani nie poczuć wstrząsu

Coś tu śmierci bo jakkolwiek jeden mógł potracić to już aby drugi przejechał to bardzo podejrzane

Pewnie się tłumaczy że myślał ze sarnę lub psa potracił

A monitoring może "wyłączony" skoro policja szuka świadków

Wszelkie gdybania gdy wersja MPK sie nie zgadza z policyjna jest nie na meijscu.

Skoro MPK tak panikuje to może chce coś ukryć.

Nie jest normalne ze autobus ruszając uderza z taka siłą, że ktoś traci przytomność.

Nie jest normalne że pojazd rusza i kierowca nie patrzy przed maskę.

Może się zdarzyć, że śmieciarka cofając kogoś zagniecie, choć to niedopuszczalne aby cofać bez kamery czy asysty.

Jeśli w najruchliwszych miejscach czyli pętlach nie można bezpiecznie przejść koło autobusów to coś nie tak

Może ktoś zaniedbał naprawę latarni lub autobusy stały tam gdzie nie powinny.

Może ktoś ruszał czy stawał z wyłączonymi światłami, ale nie widzieć w reflektorach, że się najeżdża na człowieka?

Jeśli tak, to albo ktoś patrzy w smartfona albo gapi się na boki, albo jedzie jak wariat nie licząc się z pasażerami.

Potrącenie się nie miało prawa wydarzyć co najwyżej odepchnięcie, ale dwa i tow tym samym czasie?

Prokurator będzie miał robotę i nie da sie zwalić na to, że ktoś wypił.

To nie on najechał

Jedno potrącenie pewnie by próbowali zamieść pod dywan ale dwóch się nie da.

2 lutego, 21:09, Gość:

Gość był pod wpływem . A widać że Ty też nigdy nie siedziałeś za kierownicą autobusu. Na pętli jest ciemno , stały tam dwa inne autobusy utrudniając przejazd a w szybie kierowcy odbija się światło z przestrzeni pasażerskiej .nikt by nie zrobił czegoś takiego celowo , a pętla jest tak wyboista że można było to pomylić z nierównościami czy dziura .a nie wina kierowcow że wejście na te pętlę jest tylko z jednej strony a reszta to dzikie przejścia do których ludzie chodzą lub nawet biegną nie zwracając uwagi na jeżdżące tam autobusy.

Nikt nie mówi że celowo.

Zabili przez swa głupotę i brak wyobraźni.

O warunkach jakie są na pętli wiedzieli lepiej niż pieszy.

Nie jeździłem autobusami ale np ciężarówkami.

jeździłem tez pancernymi wozami bojowicami gdzie widocznosć miałam minimalną an dodatek jedąć w kolumnie po poligonie kurz zmniejszał ja do paru metrów

Nie wyobrażam sobie jak można najechać na człowieka mając włączone reflektory i jadąc wolno

Po prostu nie patrzył.

Pewnie myślał ze na drodze pieszy nie może leżeć ani wyjść zza drugiego autobusu

Może patrzył na kolegę w innym autobusie i mu machał

G
Gość
2 lutego, 23:24, Anna:

Ewidentna wina kierowców. Pierwszy przyfasolił i Co nie poczuł że przejechał kogoś. Na pewno to odczuł i z premedytacją całym składem poturbował mężczyznę. Fakt mężczyzna był pijany i go tam nie powinno być. Ale to nie znaczy że kierowca może go bez winy rozjechać. Powinien wyjść z kabiny i sprawdzić po czym On przejechał. A drugi kierowca widząc pół pętli zalanej krwią (drugi cymbał) jeszcze gorszy robiąc coś tak okropnego. Monitoring wszystko wykaże i ten z miasta i ten z autobusów i może jakiś przechodzień coś nakręcił. Jeszcze rozumiem pociąg może nie poczuje że przywalił w człowieka ale autobus. Ręce opadają

3 lutego, 04:31, ALA:

Ewidentna wina to jest twoja że jesteś głąb i nie masz pojęcia o czym piszesz . Nikt nikomu z premedytacją krzywdy by nie zrobił a to że ludzie pałętają się pod kołami liczą że ich kierowca zauważy mimo że jest ciemno a delikwent jest ubrany na czarno to też inna sprawa . Nie wiesz co piszesz więc zamilcz . A jak się okaże że to nie była wina kierowców oczekuję oficjalnych przeprosin

Pewnie, że nie z premedytacją tylko przez nieuwagę

G
Gość
3 lutego, 11:07, Ozór:

Rozumiem że denat poruszał się jezdnią. Czyli jego wina. Nie sądzę aby autobusy w tym miejscu jechały po chodniku.

Pela czyli przystanek.

Wiadomo jak na pętli przesiada sią miedzy pojazdami.Zebr sie tam nie rysuje

Pieszych tam więcej niż pojazdów

Miejsce w którym kierowca ma szczególnie uważać i nie gnać oraz patrzyć przed siebie

G
Gość
2 lutego, 23:24, Anna:

Ewidentna wina kierowców. Pierwszy przyfasolił i Co nie poczuł że przejechał kogoś. Na pewno to odczuł i z premedytacją całym składem poturbował mężczyznę. Fakt mężczyzna był pijany i go tam nie powinno być. Ale to nie znaczy że kierowca może go bez winy rozjechać. Powinien wyjść z kabiny i sprawdzić po czym On przejechał. A drugi kierowca widząc pół pętli zalanej krwią (drugi cymbał) jeszcze gorszy robiąc coś tak okropnego. Monitoring wszystko wykaże i ten z miasta i ten z autobusów i może jakiś przechodzień coś nakręcił. Jeszcze rozumiem pociąg może nie poczuje że przywalił w człowieka ale autobus. Ręce opadają

3 lutego, 04:31, ALA:

Ewidentna wina to jest twoja że jesteś głąb i nie masz pojęcia o czym piszesz . Nikt nikomu z premedytacją krzywdy by nie zrobił a to że ludzie pałętają się pod kołami liczą że ich kierowca zauważy mimo że jest ciemno a delikwent jest ubrany na czarno to też inna sprawa . Nie wiesz co piszesz więc zamilcz . A jak się okaże że to nie była wina kierowców oczekuję oficjalnych przeprosin

Jak nie wina kieroców?

Nie udawaj debila.

Autobus nie cofał tylko najechał na człowieka lezacego przed nim.

To mogła być osoba któa np się pośliznęła

Autobus nie jechał 80 km/h

Każdy może się przewrócić np na zebrze i to nie powód aby go zaraz rozjeżdżać szczególnie jak sie wolno jedzie.

Nietrzeźwy czy trzeźwy jest tak samo widoczny.

Na pętli ludzie przechodzą między autobusami i należny tam uważać

A prezesa MPK pod sąd za podawanie informacji do których nie był upoważniony i szczegółów których nie mógł znać lub wszedł w posiadanie nielegalne.

Na jakieś podstawie stwierdził ze ofiara była pijana?

Dlaczego w ten sposób broni swoich kierowców?

Dlaczego prezes sugeruje wine pieszego?

Na czas trwania śledztwa zawiesić prezesa aby nie mataczył, bo ewidentnie widać, że jest zagazowany w sprawę.

O
Ozór

Rozumiem że denat poruszał się jezdnią. Czyli jego wina. Nie sądzę aby autobusy w tym miejscu jechały po chodniku.

e
emerytowany kierowca MPK

Przypomnę podobną sytuację sprzed 40 lat. Na przystanku autobusowym FAT autobus przejechał tylnymi kołami po głowie pijanego mężczyzny, który nagle stracił równowagę i runął wprost pod koła. Śmierć na miejscu. Kiedy milicja przyjechała do jego rodziny, by ją poinformować o tragicznym zdarzeniu, jego żona powiedziała: Bogu niech będą dzięki, że nareszcie wysłuchał naszych modlitw.

G
Gość
3 lutego, 8:00, Piotr:

https://wolnemedia.net/eksperymentalne-preparaty-na-covid-19-i-kodeks-norymberski/

Znowu link do brukowca internetowego. Podaj bardziej wiarygodne źródło

G
Gość

Poziom dziennikarstwa delikatnie mówiąc nie najlepszy. Jak to możliwe , że po pierwszym potrąceniu nikt nie zajął się poszkodowanym ?

Dodaj ogłoszenie