Ślub przez internet? To możliwe. A co z weselem?

Janusz Michalczyk
archiwum polskapress
Od 7 maja mieszkańcy Nowego Jorku mogą zawierać śluby przez internet, nie fatygując się do magistratu.

Jako że Amerykanie uwielbiają pompatyczne metafory, burmistrz Bill de Blasio zapowiedział przybycie do miasta „ważnego gościa - Kupidyna” i stanowczo podkreślił, że pandemia koronawirusa nie może powstrzymać miłości. Dodajmy, że zawieranie związków małżeńskich bez wychodzenia z domu umożliwił gubernator Andrew Cuomo, który zezwolił urzędnikom na przeprowadzanie ceremonii za pośrednictwem łącza wideo.
Ze skąpych na razie informacji nie wynika, czy para młoda musi być obecna w tym samym pomieszczeniu, czy na przykład jedno z nich może sobie siedzieć przy komputerze w Nowym Jorku, a drugie chociażby w Los Angeles. To o tyle istotne, że pozostałaby jeszcze do rozwiązania kwestia nocy poślubnej. W przypadku rozłąki świeżo upieczonych małżonków, musieliby się oni zadowolić cyberseksem (randką przy komputerach), co nawiasem mówiąc nie nastręcza już w naszych czasach żadnych problemów technicznych.
Można by sobie również z łatwością zorganizować wesele w formie elektronicznej na wzór telekonferencji. Wspólne toasty jak najbardziej wskazane, podobnie jak taniec, choć bez tradycyjnego korowodu i obmacywanek między drużbami.

Szczepienia mają przyspieszyć. Szczepionki nie będą marnowane

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie